Reprezentacje

Kogo warto powołać?

Mateusz Perzyński @perzot97

Fot: Foto Olimpik/NurPhoto, Getty Images

Tagi

Brzęczek selekcja reprezentacja Polski

Kiedy 3 lipca Zbigniew Boniek poinformował, że Adam Nawałka nie przedłuży kontraktu jako trener naszej reprezentacji, skończył się pewien etap w historii polskiej piłki. Dziewięć dni później selekcjonerem został ogłoszony Jerzy Brzęczek. Nowy trener oznacza nowe rozdanie, nowe szanse, nowe twarze w kadrze. Z pewnością głównym atutem jaki będzie przemawiać za wybranymi przez trenera Brzęczka zawodnikami będzie regularność gry w klubie. W tym artykule postaram się przedstawić kilkunastu zawodników, którzy z pewnością zasługują na szansę gry w naszych narodowych barwach lub są warci obserwowania w perspektywie przyszłościowego wprowadzenia do kadry. Kto wie, może trener Brzęczek akurat powoła na najbliższe mecze, któregoś z poniższych zawodników?

PRAWA OBRONA

Wraz z zakończeniem kariery przez Łukasza Piszczka nasze problemy z obroną staną się z pewnością jeszcze większe. Niekwestionowanym następcą naszego weterana wydaje się być Bartosz Bereszyński, ale zarówno w naszej lidze jak i w zagranicznych są zawodnicy warci sprawdzenia.

Robert Gumny (Lech Poznań) – ten zaledwie dwudziestoletni zawodnik zdążył już pokazać się w naszej lidze na tyle, że zimą 2017 roku mówiło się o jego transferze do Borussii Mönchengladbach za rekordowe 6,5 mln euro. Można stwierdzić, że Lech ma godnego następce Tomasza Kędziory. W ostatnim czasie ten utalentowany obrońca leczył kontuzję, której się nabawił w poprzednim sezonie gdzie wystąpił w 33 spotkaniach i zaliczył 4 asysty. Jest to również zawodnik, który ma za sobą występy w reprezentacjach młodzieżowych.

Alan Czerwiński (Zagłębie Lubin) – kolejny zawodnik z naszej rodzimej ligi, który zasługuje na to, żeby przyglądać się jego grze. Pracowity, szybki, dysponujący doskonałymi dośrodkowaniami. Przyzwyczaił kibiców Miedziowych do tego, że biega w jedną i drugą stronę wzdłuż prawej strony boiska. Zaliczył doskonały przeskok z pierwszoligowej rzeczywistości do tej ekstraklasowej. W poprzednim sezonie zaliczył 5 asyst w 31 meczach. W obecnych rozgrywkach zdążył już zaliczyć jedną asystę. Ten dwudziestopięcioletni zawodnik również jest kandydatem do uzupełnienia luki na prawej obronie naszej kadry.

Tomasz Kędziora (Dynamo Kijów) – były zawodnik Lecha Poznań wydaje się być naturalnym, drugim obrońcą naszej kadry w przyszłości. Jest on wciąż w młodym wieku (24 lata). Wielokrotnie jego nazwisko pojawiało się w spekulacjach środowisk kibicowskich przed ogłoszeniem powołań na kolejne zgrupowania reprezentacji. Ma on już za sobą debiut w naszych barwach narodowych. W poprzednim sezonie ukraińskiej ekstraklasy wystąpił w 22 spotkaniach, strzelił jednego gola i zaliczył 5 asyst. Jeżeli będzie regularnie grał w Kijowie i postara się wrócić do formy jaką reprezentował w ostatnim sezonie naszej lidze, to z pewnością będzie on jednym z wyborów Jerzego Brzęczka.

Paweł Olkowski (Bolton Wanderers) – z wymienionej czwórki zawodników to on ma największe doświadczenie reprezentacyjne. Były już zawodnik 1.FC Köln przeniósł się w tym sezonie na zaplecze Premier Lige gdzie wielu widzi jego szansę na odbudowanie formy. W Kolonii grał sporadycznie i nie zawojował Bundesligi. Przed przenosinami na zachód (sezon 12/13) był jednym z najlepszych prawych obrońców w naszej lidze z 9 asystami w 30 meczach. Dla trenera Brzęczka może być dobrą opcją ze względu na jego wiek i doświadczenie.

ŚRODEK OBRONY

Na tej pozycji jedynym pewniakiem jest od dawna Kamil Glik. Wciąż brakuje nam drugiego stałego zawodnika na tą pozycję, który wraz z zawodnikiem Monaco zbudowałby duet nie do przejścia. Mówiło się, że takim zawodnikiem miał być Michał Pazdan, ale formę zostawił on we Francji. To samo tyczy się Jana Bednarka i Jarosława Jacha. Obaj młodzi i perspektywiczni, póki co nie dają sobie rady poza naszą rodzimą ligą.

Marcin Kamiński (VfB Stuttgart, wyp. Fortuna Düsseldorf) – kolejny już, były zawodnik Lecha Poznań w tym zestawieniu. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że pojawi się niedługo w kadrze na stałe. Niedawno został wypożyczony do beniaminka Bundesligi gdzie ma większe szanse na grę niż w zespole ze Stuttgartu. Jest on wysoki, doświadczony i stosunkowo młody (26 lat). Jeżeli w Fortunie Düsseldorf będzie grał jest szansa na to, że w każde pojawi się mocny i pewny defensor.

Igor Lewczuk (FC Girondins Bordeaux) – obecny sezon zaczął jako podstawowy defensor francuskiego zespołu. Na jego korzyść przemawia gra w mocnej lidze i doświadczenie jakie udało mu się zebrać. Warto przyglądać się jego formie w obecnym sezonie. Być może, były zawodnik Legii Warszawa pokaże, że mimo swojego wieku wciąż będzie wartościowym uzupełnieniem naszej narodowej defensywy.

Paweł Dawidowicz (Benfica Lizbona, wyp. Hellas Verona) – wychowanek Lechii Gdańsk reprezentuje w obecnym sezonie barwy zespołu z włoskiej Serie A gdzie jest wypożyczony z ligi portugalskiej. Ten młody zawodnik udowodnił, że warto obserwować jego karierę dzięki dobrym występom w reprezentacjach młodzieżowych. W lidze włoskiej będzie mógł rozwinąć się pod względem fizycznym i w przyszłości możemy mieć z niego duży pożytek.

Maciej Wilusz (FK Rostov) – kolejny, były zawodnik Lecha Poznań. Od roku reprezentuje barwy zespołu z rosyjskiej ekstraklasy gdzie z pewnością można uznać go za podstawowego zawodnika. Debiut w reprezentacji narodowej ma już za sobą, ale jego doświadczenie i fakt, że trudno będzie mu odebrać pozycję w klubie stawia go jako zawodnika wartego ponownego sprawdzenia w narodowych barwach.

Piotr Celeban (Śląsk Wrocław) – jak dla mnie jeden z najlepszych obrońców naszej rodzimej Ekstraklasy. Kapitan drużyny ze stolicy Dolnego Śląska jest kojarzony z powodu doskonałej gry głową, waleczności i skuteczności w defensywie. Ostatnio potwierdził dobrą formę nagrodą dla najlepszego zawodnika lipca. Doświadczenie, wola walki i właśnie forma jaką prezentuje może przyczynić się do ponownego powołania.

LEWA OBRONA

Zmora naszej kadry, która spędza sen z powiek każdego kto się z nią styka. Od czasów Wawrzyniaka i Boenischa nie mieliśmy nominalnego obrońcy grającego na lewej stronie. Za czasów Nawałki gra na tej stronie udawała się Arturowi Jędrzejczykowi, natomiast Maciej Rybus zdecydowanie ma za mało atutów defensywnych, żeby na stałe zająć to miejsce.

Paweł Jaroszyński (Chievo Verona) – kolejny Polak grający we Włoszech. Stosunkowo młody i mający reprezentacyjne doświadczenie dzięki kadrze młodzieżowej. Z braku innych, poważnych kandydatur może się okazać, że to właśnie były zawodnik Cracovii dostanie szansę na pokazanie swoich możliwości po lewej stronie naszej defensywy.

Daniel Dziwniel (Zagłębie Lubin) – w naszej lidze nie ma zbyt wielu konkretnie grających lewych obrońców. Odkąd trafił do klubu ze stolicy polskiej miedzi nie wiedzie mu się najlepiej. Najpierw przegrywał rywalizację z Dorde Cotrą, a kiedy ten odszedł do Śląska w kolejnym sezonie to Danielowi trafiła się kontuzja. Kiedy gra to lewa strona Miedziowych wygląda o wiele lepiej. Produktywny zarówno w defensywie jak i w ofensywie. Jeżeli wróci do formy sprzed wspomnianej kontuzji i utrzyma ją to być może dostanie szansę na pokazanie swoich umiejętności w kadrze.

Arkadiusz Reca (Atalanta Bergamo) – zdecydowanie ma on duże szanse na powołanie. Były zawodnik Wisły Płock przeniósł się do Włoch gdzie zasilił sporą już, polską kolonię na Półwyspie Apenińskim. W zespole z Płocka był podstawowym zawodnikiem, zdobył nawet 3 gole i asystował kolegom w 6 bramkach. Za jego powołaniem przemawia również fakt, że to właśnie obecny selekcjoner przesunął go z pozycji napastnika na lewą obronę i wie na co stać tego zawodnika.

SKRZYDŁOWI

W ostatnim czasie mówi się dużo o zakończeniu kariery reprezentacyjnej przez Kubę Błaszczykowskiego, który dla kadry oddał wiele zdrowia i siły. Wiemy również, że na rozwój kariery Bartosza Kapustki nie ma co czekać a forma Kamila Grosickiego to wzloty i upadki. Powoduje to, że na tych pozycjach przyda się odświeżenie oraz wzmocnienie konkurencji. Wielu zawodników już puka do drzwi reprezentacji.

Rafał Kurzawa (SC Amiens) – najlepszy wykonawca stałych fragmentów gry w Ekstraklasie, przeniósł się niedawno do francuskiej ekstraklasy gdzie będziemy z pewnością oczekiwać rozwoju jego kariery. Zdążył on już zadebiutować w kadrze Adama Nawałki i z pewnością możemy spodziewać się kolejnych powołań jeżeli tylko utrzyma formę z Górnika oraz wywalczy sobie regularną grę w zespole z północy Francji.

Przemysław Frankowski (Jagiellonia Białystok) – podstawowy zawodnik zespołu z Podlasia w poprzednich sezonach. Dobrze wyszkolony technicznie, porywający się na indywidualne pojedynki z rywalami. Z pewnością jeżeli utrzyma stabilność formy i nie ucieknie zbyt szybko do zagranicznych klubów to możemy się spodziewać, że niedługo może zastąpić właśnie Błaszczykowskiego na prawej stronie pomocy. W poprzednim sezonie strzelił 4 gole i asystował kolegom aż 5 razy.

Damian Kądzior (Dinamo Zagrzeb) – były już zawodnik Górnika Zabrze może okazać się wartościowym zawodnikiem dla naszej kadry. Zamienił beniaminka poprzedniego sezonu na zespół mistrza Chorwacji gdzie wystąpił w trzech spotkaniach i już zdążył asystować nowym kolegom w dwóch golach. Warto obserwować jak rozwinie się jego kariera w chorwackiej ekstraklasie.

ŚRODEK POMOCY

Nasz środek pola zawsze miał jakieś problemy. Póki dobrą formę prezentował Grzegorz Krychowiak, mieliśmy pewność, że rozgrywanie piłki i powstrzymywanie akcji przeciwników w zarodku mamy opanowane. Teraz Grzegorz odbudowuje formę w Rosji. Pewniakiem do gry w kadrze jest z pewnością Piotr Zieliński, którego głównym zadaniem w najbliższym czasie będzie utrzymanie dobrej formy. Z pozostałych zawodników można jeszcze uznać, że Jacek Góralski oraz Karol Linetty przy regularnej grze w swoich klubach znajdą się na liście powołanych. Mimo to warto przyjrzeć się pomocnikom wartym sprawdzenia w kolejnych meczach reprezentacji,

Filip Starzyński (Zagłębie Lubin) – playmaker, dyrygent środka pola w zespole Miedziowych. Z nim gra Zagłębia w końcu zaczęła dobrze wyglądać. Jego absencja w meczu z Jagiellonią pokazała, że jest wartościowym zawodnikiem. Wciąż można mówić, że jest jednym z lepiej wykonujących stałe fragmenty w naszej lidze. Debiut w kadrze ma już za sobą, ale jeżeli utrzyma formę i regularną grę to może być dobrym zmiennikiem lub partnerem dla Piotr Zielińskiego w naszej kadrze.

Mateusz Klich (Leeds United) – ledwo wrócił z wypożyczenia do FC Utrecht a już zbiera doskonałe oceny i opinie za występy na zapleczu Premier League. W zaledwie czterech meczach Championship, zdobył dwa gole i asystował przy jednym trafieniu. Zdecydowanie wyrasta na podstawowego zawodnika zespołu prowadzonego przez Marcelo Bielsę. Doświadczenie jakie zebrał w czasie swojej obfitej kariery może przyczynić się do powołania na najbliższe mecze reprezentacji.

NAPASTNICY

Tutaj niekwestionowanym królem jest Robert Lewandowski i nawet mimo słabszej formy reprezentacyjnej w ostatnim czasie, raczej nikt nie odbierze mu pozycji w kadrze. Na pewną "dwójkę" w formacji napastników ponownie wyrasta Arkadiusz Milik, który ciągle liczy się w zespole Napoli. Mimo to do kadry zaczynają pukać młodsi zawodnicy. Z zespołu raczej na pewno wypadnie Łukasz Teodorczyk, który niedawno zmienił zespół, ale formę zostawił w poprzednim sezonie.

Krzysztof Piątek (FC Genoa 1893) – były napastnik Cracovii powoli wyrasta na klasowego napastnika. Jeżeli nic nie stanie mu na przeszkodzie to może stać się groźnym przeciwnikiem dla Arka Milika. Jego wejście do genueńskiej drużyny było głośno komentowane we włoskich mediach. Nie często zdarza się bowiem, że nowy zawodnik bije rekord goli zespołu w swoim pierwszym, oficjalnym spotkaniu.

Mariusz Stępiński (Chievo Verona) – może się okazać, że przenosiny z Nantes do włoskiego klubu będą najlepsza decyzją tego zaledwie dwudziestotrzyletniego zawodnika. Gol w debiucie, w Serie A i to jeszcze przeciwko drużynie Juventusu Turyn to nie lada zapowiedź na przyszłość. Liga włoska powoli wyrasta na doskonałą kolebkę do rozwoju naszych zawodników. Być może to właśnie on zasłuży na powołanie do kadry na najbliższe mecze.

BRAMKARZE

Nie wróżę większych zmian na pozycji bramkarzy. Mogę z czystym sercem stwierdzić, że Łukasz Fabiański i Wojtek Szczęsny są pewniakami do gry w kadrze. Jedyną zagwozdką może być to, który z nich będzie tym numerem "jeden" w bramce. Jako trzeciego bramkarza przewiduję raczej Bartosza Białkowskiego, który w Ipswich jest podstawowym bramkarzem. Łukasz Skorupski ma również szanse na powołanie, ale dla niego najważniejsza jest teraz regularna gra w nowym klubie.

Powyższe spekulacje i wymienieni zawodnicy są przede wszystkim typami moimi, ale niektórych zawodników analizowałem również z resztą redakcji. Każdy z nich ma cechy, które mogą się w jakiś sposób przydać w kadrze. Niektórzy mieli już styczność z nią, inni wciąż czekają na debiut. Pozostaje nam czekać na najbliższe mecze naszej kadry. Wtedy z pewnością będziemy mogli się pokusić o porównanie powyższych typów z oficjalnymi powołaniami.


Mateusz Perzyński

@perzot97

Komentarze