La Liga

Czy Andre Silva udowodni swój potencjał w Sevilli?

Piotr Grzebień @

Fot: EPA-EFE/PEPO HERRERA, EPA-EFE/PEPO HERRERA

Tagi

W europejskiej czy światowej piłce zawodników, którzy po jednym, słabym sezonie opuszczają klub jest multum. Brakuje im skuteczności, a liczba rozegranych minut nie zadowala piłkarza. Istnieje jednak możliwość regularnej gry, czyli udanie się na wypożyczenie, gdzie z reguły gracze przechodzą renesans formy. Identyczny przypadek dopadł Andre Silvę. 

Latem 2017 roku Milan przeprowadził prawdziwe transferowe eldorado. Sprowadził do klubu aż jedenastu nowych piłkarzy, a wśród nich był niejaki Andre Silva. Portugalczyk trafił na San Siro za około 40 milionów euro, mimo, że klauzula wykupu napastnika z Porto wynosiła 60 milionów euro. Smoki musieli zgodzić się na taką kwotę z prostego powodu – potrzebowali pieniędzy na już. Inaczej UEFA ukarałyby Porto. Zawodnik przywdział koszulkę z numerem „9”, a w Milanie ten numer ostatnimi laty wiąże się z beznadziejnością. Trykot z tym numerem nosili tacy gracze jak Mattia Destro, Luiz Adriano czy Fernando Torres. Cała ta trójka nie pokazała niczego szczególnego. Wydawało się, że wraz z przybyciem Silvy klątwa numeru „9” zniknie. Początki w klubie miał trudne – w Serie A pierwszą bramkę strzelił… w marcu bieżącego roku! Dużo lepiej wyglądało to natomiast w Lidze Europy. W eliminacjach do tych rozgrywek trafiał do siatki dwukrotnie, a z kolei w fazie grupowej strzelił sześć bramek, a swojego pierwszego hattricka w barwach ekipy z Mediolanu strzelił w wyjazdowym starciu z Austrią Wiedeń. Mimo strzelonych bramek w europejskich pucharach, zawiódł na całej linii w rozgrywkach włoskiej ekstraklasy. Na mistrzostwa świata do Rosji pojechał z jednym celem – jak najlepiej pokazać się szerszej publiczności, by europejskie kluby zwróciły na niego uwagę.

W Rosji nie grał dużo. Łącznie rozegrał 115 minut, a pierwszy mecz od początku rozegrał w starciu z Iranem ( 1:1 ). Został zmieniony w szóstej minucie doliczonego czasu gry. Mistrzowie Europy udział na Mundialu zakończyli w 1/8 finału. Portugalczycy musieli uznać wyższość Urugwaju, a przysłowiowy „dzień konia” miał Edinson Cavani, który był autorem obu bramek dla ekipy z Ameryki Południowej. Dużo mówiło się na temat wymiany na linii AC Milan – AS Monaco. Do stolicy Lombardii miałby powędrować Radamel Falcao, a z kolei w przeciwną stronę udałby się Portugalczyk. Ostatecznie, w sierpniu ogłoszono, że Andre Silva zostanie wypożyczony do końca sezonu do Sevilli. Andaluzyjczycy zachowali sobie możliwość wykupu Portugalczyka z Milanu za 35 milionów euro. Szkoleniowiec klubu, Pablo Machin od pierwszego meczu zaufał Silvie i gracz wyszedł na spotkanie z Rayo Vallecano od pierwszej minuty. Jak się później okazało, był to strzał w „10”. Andre Silva już w debiutanckim spotkaniu w nowych barwach zanotował hattricka. Sevilla zyskała nową gwiazdę, która może strzelać jak na zawołanie, natomiast kibice mają nowego idola, za którego będą trzymać kciuki. Trener piał z zachwytu o debiucie Silvy w nowych barwach.

„Powiedzieliśmy Andre, że jeśli będzie pracował na boisku, to okazji strzeleckich mu nie zabraknie, ponieważ nasz system gry jest idealny dla takich zawodników jak on. I tak było”.

Jak odejście napastnika skomentował szkoleniowiec Milanu, Gennaro Gattuso? „Powiedzmy od razu o Andre Silvie, który strzelił trzy gole. My nie chcieliśmy się go pozbywać, to on chciał odejść za wszelką cenę. Kiedy gracz nie jest zmotywowany i chce odejść, to powinien to uczynić. Choć według nas, jak na swój wiek, Andre był bardzo ważnym zawodnikiem. W zeszłym sezonie zmarnowaliśmy wiele sytuacji podbramkowych”.

Natomiast były pomocnik w maju wypowiedział takie oto zdanie: „Dlaczego Andre Silva nie gra ostatnio zbyt wiele? On ma świetną technikę i wielki talent, ale wciąż musi wiele poprawić w swojej grze. Kiedy otrzymuje się możliwość gry, należy ją wykorzystać. Jeśli on chce regularnie grać , musi dawać z siebie jeszcze więcej. Zawsze trzeba dawać z siebie maksimum na treningach”.

Portugalczyk idealnie wkomponował się z realia LaLigi. Hiszpańska ekstraklasa w porównaniu do włoskiej nie jest tak specyficzna. W Serie A liczą się przede wszystkim walory fizyczne. Zgoła odmiennie wygląda to jeśli porównany to do LaLigi. W Hiszpanii najważniejsze są umiejętności, natomiast fizyczność jest dodatkowym atutem, lecz nie tak istotnym jak na Półwyspie Apenińskim. Swego czasu Cristiano Ronaldo namaścił Andre Silvę swoim następcą. Można z pełną świadomością stwierdzić, że jeśli Portugalczyk utrzyma dotychczasową formę, to Sevilla zdecyduje się na wykup gracza z Milanu. Dla fanów 18-krotnego mistrza Włoch może to być smutne pożegnanie, ponieważ wiązali z Silvą ogromne nadzieje. Rozwój piłkarza blokował Nikola Kalinić, który miał beznadziejny sezon w barwach ekipy Rossonerch. 23-latek ma ogromne predyspozycje, by stać się napastnikiem klasy światowej, tylko potrzeba cierpliwości. Jak mawia klasyk: cierpliwość popłaca. 


Piotr Grzebień

@

Komentarze