Reprezentacje

7 piłkarzy, których pominął Brzęczek

Dawid Paluch @PawidDaluch

Fot: Aleksandra Sieczka, .

Tagi

Jerzy Brzęczek Michał Pazdan Adrian Mierzejewski Mariusz Stępiński Dawid Kownacki Kamil Grosicki Thiago Cionek PZPN Reprezentacja Polski Szymon Żurkowski Maciej Wilusz Artur Jędrzejczyk Adam Dźwigała Rafał Pietrzak

Selekcjoner reprezentacji Polski zaskoczył powołaniami. Podobnie, jak Adam Nawałka, na swoje pierwsze zgrupowanie Jerzy Brzęczek zaprosił kilka nowych twarzy. Do reprezentacji dołączy m.in. Adam Dźwigała, czy Rafał Pietrzak. Trener pominął za to kilku zawodników, którzy byli na Mistrzostwach Świata.

Kamil Grosicki

Chyba najbardziej kontrowersyjne pominięcie. Skrzydłowy Hull City nie gra w swoim klubie i nie znalazł uznania w oczach Brzęczka. Gdyby jednak sama gra w klubie była jedynym wyznacznikiem, jak usprawiedliwić powołanie Jakuba Błaszczykowskiego, który nie znajduje miejsca w meczowej osiemnastce Wolfsburga? Grosicki w kadrze to zupełnie inny zawodnik niż w klubie. Ofensywnie usposobiony pomocnik ma drugie najlepsze statystyki w kadrze, zaraz po Robercie Lewandowskim. Wobec braku solidnych skrzydłowych pominięcie Kamila wydaje się co najmniej dziwne.

Michał Pazdan

Kolejny z piłkarzy, którzy stanowili trzon kadry Adama Nawałki. Bohater Euro 2016 nie gra w Legii, choć nie do końca wiadomo dlaczego. W ostatnich tygodniach środkowy obrońca miał się przenieść do zagranicznego klubu, ale chyba nic z tego nie będzie. Pazdan stanowił bardzo dobry duet z Kamilem Glikiem i w kadrze spisywał się zwykle bardzo dobrze. Zamiast niego powołany został chociażby Adam Dźwigała, który nigdy nie zagrał jeszcze w reprezentacji. Popularny Pazdek, jeśli chce jeszcze wrócić do reprezentacji, musi szybko wrócić do gry.

Mariusz Stępiński

O ile brak powołań dla Pazdana i Grosickiego można wyjaśnić brakiem gry, tak przypadek Stępińskiego jest zagadką. Napastnik, który zadomowił się w podstawowym składzie Chievo i zdobył bramkę przeciwko najlepszej obronie świata (Juventus), nie jest godzien, by choćby się jemu przyjrzeć? Oczywiście wśród napastników konkurencja jest duża, bowiem Lewy jest bezkonkurencyjnym liderem formacji, Milik jest podstawowym atakującym Napoli, a Piątkiem zachwyca się połowa Włoch. Nie wiemy też, w jakim ustawieniu zagra Brzęczek. Być może w wyjściowym składzie wystąpi tylko jeden napastnik. Wydaje się jednak, że można było znaleźć jedno miejsce dla Stępińskiego w szerokiej kadrze. Nawet, by zobaczyć go choćby na treningach.

Szymon Żurkowski

Liga Narodów miała wyeliminować brak stawki w meczach towarzyskich. Chyba jednak się nie udało, skoro u nas ciągle ważniejsza jest kadra U-21 niż spotkania z Włochami i Irlandią. Żurkowski miał w ostatnim czasie uraz i Górnik Zabrze bez niego wyglądał znacznie gorzej. Najlepszy zawodnik czwartej drużyny poprzedniego sezonu ma jednak być gotowy na powołanie do młodzieżowej kadry Czesława Michniewiecza. Jeśli środkowy pomocnik może grać w drużynie U-21, dlaczego nie w pierwszej reprezentacji? Żurkowski jest wyróżniającym się pomocnikiem naszej rodzimej ligi i zasłużył na to, by selekcjoner go sprawdził.

Dawid Kownacki

Podobnie sytuacja ma się z Kownackim. Napastnik Sampdorii ciągle nie ma pewnego miejsca w swojej klubowej drużynie, jest jednak pierwszym zawodnikiem wchodzącym z ławki. Kownacki nie został powołany po konsultacji Michniewicza z Brzęczkiem, bowiem potrzebny jest na spotkanie z Wyspami Owczymi w kadrze U-21. Jeśli Kownacki ma tak duży potencjał i ma stanowić o przyszłości reprezentacji, powinien być powoływany do pierwszej drużyny. Mbappe nie gra w młodzieżowych kadrach, by wygrać Mistrzostwo Świata czy Europy w U-21. U nas jednak młody zawodnik gra do końca w juniorach, bowiem sukces w U-21 jest bardzo ważny dla PZPN-u.

Thiago Cionek

Zawodnik, który ma prawdopodobnie więcej przeciwników niż fanów. Naturalizowany Brazylijczyk był jednym z ulubieńców poprzedniego selekcjonera. Teraz jednak nie znalazł uznania w oczach Brzęczka. Jeśli jednak faktorem nie jest jego naturalizacja, trudno obronić brak jego powołania. Cionek w poprzednim sezonie przyszedł do SPAL i wywalił z podstawowego składu Bartosza Salamona. Salamon musiał odejść do Frosinone, by dostać minuty. Bartosz dostał jednak powołanie, a Cionek nie.

Maciej Wilusz

Podstawowy obrońca FK Rostov też nie został doceniony przez nowego szkoleniowca kadry. Stoper, który zbiera dobre recenzje po swoich występach, nie może dopchać się do kadry. Wilusz zagrał dotychczas pięć meczów w tym sezonie, wszystkie w podstawowym składzie od pierwszej do dziewięćdziesiątej minuty. Padają argumenty, że Maciej jest już za stary. Nie skończył on jednak nawet 30 lat, co dla środkowego obrońcy nie jest zaawansowanym wiekiem. Oczywiście, mógłby się nie sprawdzić. Warto byłoby jednak dać Wiluszowi szansę i zobaczyć, czy może pomóc kadrze.

W oczach selekcjonera uznania nie znaleźli też Adrian Mierzejewski, Łukasz Teodorczyk, czy Artur Jędrzejczyk. Pierwsze powołanie jest dla sprawdzenia zawodników, selekcjoner ma czystą kartę i może testować. Czasu jednak dużo nie ma i nieudane eksperymenty mogą zostać później trenerowi wypominane. Może jednak w następnych powołaniach Jerzy Brzęczek sięgnie po zawodników z powyższej listy. Dzisiaj jednak musimy zobaczyć, co potrafią Pietrzaki, Dźwigały i Szymańskie. Oby nie podzielili oni losy Rafała Leszczyńskiego, Adama Marciniaka i Rafała Kosznika.


Dawid Paluch

@PawidDaluch

Wykształcony jako dziennikarz, na życie zarabia jako copywriter. Uwielbia pisać i kłócić się z innymi. Teraz we Wrocławiu, w przyszłości we Włoszech.

Komentarze