Reprezentacje

Jerzy "1-1" Brzęczek. Wnioski po meczu z Irlandią

Jan Gawlik @GawlikJan

Fot: sportowefakty.wp.pl, sportowefakty.wp.pl

Tagi

Brzęczek Polska Irlandia Klich Błaszczykowski Szczęsny Kurzawa Piątek Linetty Reca wnioski

Nie jest źle. Ale też nie ma większych powodów do optymizmu. Pomimo, iż reprezentacja Polski znów była lepsza od rywala, to i tak zremisowała. Po sparingu z Irlandią wyjaśniło się kilka odpowiedzi.

Można powiedzieć, że spotkanie we Wrocławiu to deja vu starcia w Dublinie w eliminacjach do Mistrzostw Europy we Francji. Wtedy to Polacy pierwsi strzelili gola, choć to Irlandczycy przeważali przez całe spotkanie. Dopiero w końcówce wyrównali. Teraz to podopieczni Martina O'Neilla mieli mniej z gry, ale jako pierwsi trafili do siatki. Wynik 1-0 dla przyjezdnych utrzymywał się przez ponad pół godziny, ale ostatecznie skończyło się remisem 1-1. Gola strzelił będący w świetnej formie Mateusz Klich. Pomocnik Leeds United choć wszedł dopiero w 71.minucie był najlepszym piłkarzem naszej kadry w spotkaniu z reprezentacją z Zielonej Wyspy. Inni, choć próbowali ataków na bramkę gości byli nieskuteczni, bądź beż żadnego wysiłku powstrzymywał ich Darren Randolph. Jedno jest pewne. Wszyscy po meczu z Włochami, gdzie również mogliśmy wygrać, a zremisowaliśmy takim samym stosunkiem bramkowym pialiśmy z zachwytu. "Przegląd Sportowy" dał tytuł "Odzyskani" do sobotniego wydania. Wczoraj zremisowaliśmy takim stosunkiem bramkowym, lecz podniosły się głosy krytyki. Słuszne. Mecz o nic, potraktowaliśmy po macoszemu. Kibice mogą być zniesmaczeni, bo kadra zagrała na jakieś 40% swoich możliwości. Lewa strona boiska nie funkcjonowała, będący w świetnej formie Krzysztof Piątek nie dostawał podań od kolegów, przez co był niewidoczny, Arkadiusz Milik w stabilnej reprezentacyjnej formie, a Wojciech Szczęsny po raz kolejny pokazał, żeby w meczu o punkty na niego nie stawiać. Nie najlepszy występ zanotował Jakub Błaszczykowski, który wyrównał rekord Michała Żewłakowa w liczbie meczów w kadrze, zaś mogący zagrać po raz setny Robert Lewandowski nawet nie wstał z ławki. O dużym pechu może mówić Adam Dźwigała, który jako jedyny z debiutantów nie pojawił się na murawie nawet na murawie. W pierwszej połowie pozytywów było jak na lekarstwo. Doskonałą okazję na odblokowanie dorobku bramkowego po raz kolejny zmarnował Milik. Napastnik Napoli udowodnił, że przerwa od kadry jest mu bardzo potrzebna. Poza asystą przy golu Klicha niczym szczególnym, poza przeszkadzaniem Piątkowi się nie wyróżnił. Brzęczek musi również porzucić pomysł wystawiania lewonożnego gracza na prawej stronie. Rafał Kurzawa choć także nie zaprezentował się najlepiej, pokazał że jest kadrze potrzebny. Jako jedyny próbował grać na Piątka, lecz ten nie potrafił w pełni tego wykorzystać. Po napastniku Genoi też oczekiwano więcej. Wszyscy liczyli, że dostanie szansę już w meczu z Włochami. Wyszedł w pierwszej jedenastce na Irlandię i nie pokazał, że warto na niego stawiać. A może po prostu trzeba więcej na niego grać? Inni pomocnicy poza Kurzawą nie potrafili rozgrywać. Krychowiak pomimo dopisującego humoru, jakby nadal pamiętał niski pressing w meczu z Japonią, zaś Karol Linetty wciąż nie wstał z rosyjskiej ławki. Pomocnik Sampdorii znów pokazał, że poza rolą rezerwowego nie ma co liczyć na miejsce w wyjściowej jedenastce. Zawiodła też lewa strona. Kuba Błaszczykowski w swoim jubileuszu chciał zagrać jak najlepiej i choć się starał, niewiele zdziałał. Próbował szarpać, stworzyć jakąś akcję, ale wszystko kończyło się fiaskiem. Na pogłębienie jego przeciętnej gry może być bramka na 1-0 dla Irlandii. Pomocnik Wolfsburga nie doskoczył do Aidena O'Briena, a ten dobrym strzałem głową pokonał Wojciecha Szczęsnego. Selekcjoner Biało-czerwonych liczył też na to, że Kuba podobnie jak w meczu z Włochami będzie wspomagał na lewej stronie mniej doświadczonego Arkadiusza Recę. Można śmiało stwierdzić, że lewy obrońca Atalanty zagrał jeszcze gorzej od Błaszczykowskiego. Niby próbował się włączać do akcji ofensywnych, lecz za każdym razem kończyły się one fiaskiem. Nie zachwycił też Szczęsny. Ale który to już raz. Golkiper Juventusu zachowywał się na boisku nonszalancko, jego wybicia były dalekie od ideału. Przy golu na 1-0 dla gości też mógł zachować się lepiej. Brzęczek nie dotrzymał obietnicy. W sparingach miał bronić Skorupski. Jest jednak jeden plus postawienia na Szczęsnego. Wiemy, że w pozostałych meczach Ligi Narodów pomiędzy słupkami bramki Biało-czerwonych powinien bronić Łukasz Fabiański. Bezwzględnie.

Czy pomimo frajerskiego remisu z dużo słabszą niż Włosi Irlandią są jakieś pozytywy? Ano są. Zmiennicy. Oprócz Mateusza Klicha ożywczego powiewu dostarczyli Damianowie. Szymański i Kądzior. Jeden próbował zaskoczyć Randolpha strzałami z dystansu, jak również podchodził pod pole karne przeciwnika. Pomocnik Wisły Płock chciał być wszędzie na boisku, czym zapracował sobie na kolejne powołanie i być może występ od pierwszej minuty. Pomocnik Dinama Zagrzeb wreszcie zadebiutował w kadrze i nie zaprezentował się najgorzej. Jednak za mało, by zapaść w pamięci kibiców na dłuższy czas.

Brzęczek jako selekcjoner zaliczył niezły start. Najlepszy od czasów Pawła Janasa, bowiem w pierwszych dwóch spotkaniach nie przegrał ani razu. Mogło być jednak inaczej, bo w każdym z dwóch meczów pod wodzą kapitana reprezentacji olimpijskiej z 1992 roku, grając przeciętnie, zaprezentowała się lepiej od przeciwnika. Prawdziwy sprawdzian umiejętności szkoleniowych nastąpi za niespełna miesiąc. W dzień piłkarstwa polskiego, 11.października zmierzymy się w Chorzowie z Portugalią. 11 lat temu we wspaniałym stylu pokonaliśmy w "Kotle Czarownic" Cristiano Ronaldo i spółkę, we wspaniałym stylu rozpoczynając marsz po historyczny awans do Mistrzostw Europy. Oby i tym razem sprzyjało nam szczęście.

Po pierwszym zgrupowaniu za kadencji Jerzego Brzęczka śmiało można zacytować refren piosenki Andrzeja Grabowskiego. "Ja wam mówię jest dobrze, jest dobrze, ale nie najgorzej jest".


Jan Gawlik

@GawlikJan

Na Sofie z roczną przerwą jestem od początku jej istnienia. Pisanie łączę z pracą dziennikarza Radia Centrum

Komentarze