Ekstraklasa

Mączyński już tam jest, teraz czas na Pazdana?

Jan Gawlik @GawlikJan

Fot: fakt.pl, fakt.pl

Tagi

Pazdan Legia urodziny Sa Pinto Mączyński

Wielu kibiców i ekspertów zszokowała decyzja trenera Legii Ricardo Sa Pinto o przesunięciu etatowego kadrowicza Adama Nawałki, Krzysztofa Mączyńskiego do trzecioligowych rezerw. 31-krotny reprezentant Polski zawodzi w tym sezonie, podobnie jak cały zespół Wojskowych. Jeżeli portugalski szkoleniowiec Mistrzów Polski będzie radykalny w swoich decyzjach, do Mączyńskiego może dołączyć Michał Pazdan.

Krzysztof Mączyński nie popełnił żadnego błędu. To profesjonalista, ale na jego pozycji mamy pięciu zawodników. Teraz moimi pierwszymi wyborami są Cafu, Domagoj Antolić i Andre Martins. Do dyspozycji jest jeszcze Chris Philipps. Trudno przy tylu piłkarzach znaleźć ambicje i zaspokoić każdego z nich. Tak duża liczba zawodników utrudnia mi wprowadzanie schematów na treningach. Mączyński musi popracować, nie skreślam go. To nie jest definitywna decyzja. W każdej chwili może wrócić do drużyny- powiedział Portugalczyk. Co więc czeka Michała Pazdana? Sa Pinto powiedział, że były obrońca Górnika Zabrze i Jagiellonii wciąż jest zmęczony po mundialu. Tak legenda Sportingu Lizbona wytłumaczyła nieobecność Pazdana w sierpniowych meczach LOTTO Ekstraklasy. W tym sezonie 35-krotny reprezentant Polski zagrał łącznie 314 minut we wszystkich rozgrywkach, co przełożyło się na 5 meczów. Absencja środkowego obrońcy będzie jeszcze dłuższa, bowiem w meczu z Cracovią, zremisowanym bezbramkowo po beznadziejnej grze Legionistów i Pasów dostał czerwoną kartkę. Jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że kadra Legii liczy trzech stoperów, a dodatkowo na tej pozycji może grać Artur Jędrzejczyk, to Pazdan po absencji ponownie wróci na ławkę. W najlepszym razie. Większym zaufaniem Sa Pinto cieszą się Inaki Astiz, czy młody Mateusz Wieteska. A jak radzi sobie bez Pazdana? Stosunkowo dobrze. Wygrała cztery spotkania, jedno zremisowała i dwa przegrała, a Pazdan zwany niegdyś Kung-Fu Pazdanem, Pazdannavaro, czy Piranią stał się Pazdzbanem.

Objawienie EURO 2016 zalicza właśnie największy zjazd w karierze. Zamiast grać za granicą, wciąż jest na Łazienkowskiej, gdzie za chwilę może wylądować w rezerwach. Gdy wydawało się, że po francuskim turnieju ze skromnego środkowego obrońcy wyrośnie Pan Piłkarz, partner Kamila Glika na lata, on znów pogrążył się w przeciętności. Kiedyś Besnik Hasi dał mu kapitańską opaskę, skłaniając go do tego, by walczył o Ligę Mistrzów. Dziś głównym celem Pazdana jest walka o powąchanie murawy. Mimo to, w dniu 31.urodzin życzę mu, by wrócił do dawnej formy i odzyskał zaufanie selekcjonera Jerzego Brzęczka. Jeśli tego nie zrobi, zamiast powrotu do kadry i upragnionego transferu za granicę, czeka go inny transfer. Do rezerw.


Jan Gawlik

@GawlikJan

Na Sofie z roczną przerwą jestem od początku jej istnienia. Pisanie łączę z pracą dziennikarza Radia Centrum

Komentarze