Reprezentacje

Podtrzymać zwycięską passę

Jan Gawlik @GawlikJan

Fot: Aleksandra Sieczka, .

Tagi

Polska Portugalia Chorzów zapowiedź

11.października. Dzień, na myśl którego, każdemu fanowi polskiej piłki nożnej mocniej zabije serce. Nic dziwnego, bo to właśnie w tym dniu odnosiliśmy wielkie zwycięstwa w meczach o punkty. Jakie? To chyba każdy wie. Teraz zagramy z Portugalią. 12 lat temu, właśnie na Stadionie Śląskim po wspaniałym meczu wygraliśmy z 4.drużyną świata 2-1 po golach Ebiego Smolarka. Jeśli Jerzy Brzęczek chce zostać zapamiętany na dłużej przez polskich kibiców, musi ustawić drużynę tak, by podtrzymała zwycięską passę.

Nie będzie to jednak łatwe. Choć Portugalia, podobnie jak i my ma za sobą nieudany mundial, to w meczu z Włochami pokazali, że mamy do czynienia z grą Mistrzów Europy. Podopieczni Fernando Santosa wygrali z Italią 1-0, a mogli nawet i więcej. Biało-czerwoni po dobrej grze, tylko zremisowali z ekipą Roberto Manciniego. Mecze obu reprezentacji z Włochami przestają mieć jednak jakiekolwiek znaczenie. Liczy się tu i teraz. A to my jesteśmy gospodarzami. "Football is coming home". Na Śląskim potrafiliśmy grać tak, że najwięksi tego świata tylko nam się kłaniali. Teraz Polacy znów mogą pokazać, że w Kotle Czarownic nie ma na nich siły.

A i rywal nam leży. Choć bilans spotkań z Portugalią mamy ujemny, to w ostatnich latach nie przegrywaliśmy z nimi. Pomijając przegrany 0-4 mecz na MŚ w Korei i Japonii, 2-1 w Chorzowie, 2-2 w Lizbonie, 0-0 na otwarcie PGE Narodowego i 1-1 na EURO 2016 tylko o tym świadczą. Z ekipą Fernando Santosa mamy rachunki do wyrównania. Choćby za francuski turniej. O zwycięstwo będzie jednak trudno. Choć w kadrze Mistrzów Europy brakuje Cristiano Ronaldo, który poprosił o niepowoływanie go na jesienne mecze Ligi Narodów, czy Goncalo Guedesa, wciąż jest klasową ekipą. Problemów Kamilowi Glikowi i Janowi Bednarkowi powinni dostarczyć będący w rewelacyjnej formie po odejściu z Milanu Andre Silva, czy Bernardo Silva. Brzęczek problemów w ustawieniu reprezentacji na to spotkanie mieć nie powinien, choć i tak pojawią się głosy niezadowolenia. Jest kilku pewniaków, będących w pierwszej jedenastce zasłużenie, a i znajdą się w niej tacy, którzy grają naprawdę niewiele. Mowa tu chociażby o Jakubie Błaszczykowskim, bądź Rafale Kurzawie, którzy łapią się do pierwszego składu, a w klubach zazwyczaj siedzą na ławce. Pojawią się głosy niezadowolenia, bo w ataku, obok Roberta Lewandowskiego nie znajdzie się raczej Krzysztof Piątek. Brzęczek jest zdecydowany na grę jednym napastnikiem i Piątek zapewne wejdzie z ławki. O ile w ogóle to nastąpi. Choć błyszczy w klubie, w swoim debiucie w kadrze, nie zrobił dobrego wrażenia. Otrzymywał zbyt mało podań, a jego współpraca z Arkadiuszem Milikiem się nie układała.

Mecze zremisowane 1-1 trzeba odłożyć w niepamięć. Bo jak pokazała historia, z powracania do nich nic wielkiego nie wynikło. W 2006 przegraliśmy 1-3 z Finlandią, zremisowaliśmy 1-1 z Serbią i wymęczyliśmy jednobramkowe zwycięstwo z Kazachstanem. Wygrana z Portugalią dodała nam wiatru w żagle na drodze do EURO 2008. Osiem lat później, na Narodowym przystępowaliśmy do meczu z Niemcami jako 70.drużyna rankingu FIFA. Teraz po dobrym meczu z Włochami i beznadziejnym meczu z Irlandią, Biało-czerwoni są w podobnej sytuacji, jak kiedyś. Oby i tym razem szczęście sprzyjało.

Dzień piłkarza wypada 10.września. Teoretycznie. Jeśli podopieczni Jerzego Brzęczka przedłużą dobrą passę, to ten dzień powinno obchodzić się miesiąc później.


Jan Gawlik

@GawlikJan

Na Sofie z roczną przerwą jestem od początku jej istnienia. Pisanie łączę z pracą dziennikarza Radia Centrum

Komentarze