Reprezentacje

Wszystko albo nic

Jan Gawlik @GawlikJan

Fot: gettyimages, ....

Tagi

Polska Włochy Liga Narodów Brzęczek Mancini

Po zasłużonej porażce 2-3 z Portugalią, Biało-czerwoni koniecznie muszą wygrać z Włochami. Zadanie wydaje się być łatwiejsze, bo rywale Polaków w tym roku wygrali tylko jedno spotkanie. Squadra Azzurra to jednak wciąż ekipa, mająca klasowych piłkarzy, dlatego też podopieczni Roberto Manciniego na pewno nie ułatwią zadania ekipie Jerzego Brzęczka.

2-1 z Arabią Saudyjską. To jedyne zwycięstwo Mistrzów świata sprzed 12 lat. Poza tym trzy porażki, z Argentyną, Francją i Portugalią i cztery mecze zremisowane stosunkiem 1-1, z Anglią, Holandią, Polską i Ukrainą. Ostatni mecz towarzyski z naszymi wschodnimi sąsiadami pokazał, że sparingi nie mają już sensu. Obie drużyny nie atakowały. Gra w pierwszej połowie była bardzo senna. Dopiero w drugiej części Włosi i Ukraińcy przebudzili się. Azzurri jako pierwsi zdobyli bramkę, po pechowej interwencji Pyatova. Podopieczni Andriya Shevchenki nie pozostali dłużni i siedem minut później odpowiedzieli golem Ruslana Malinovskyiego. To spotkanie w żaden sposób nie daje jednak prawdziwego obrazu Italii. Obie ekipy będą grać z nożem na gardle. Walka będzie toczyć się o to, kto spadnie do Dywizji B. Brzęczek ma niezwykle trudne zadanie. Musi poskładać zespół i zmotywować go na tyle dobrze, by chciało mu się grać w piłkę przez 90 minut, a nie tylko przez pół godziny. Z gry wypadną zapewne narzekający na drobne urazy Bartosz Bereszyński i Grzegorz Krychowiak. Pytanie też, czy selekcjoner Biało-czerwonych znów zagra dwiema klasycznymi "dziewiątkami". W meczu z Portugalią dało to efekt w postaci bramki Krzysztofa Piątka. Włoscy obrońcy mogą skupić się na Robercie Lewandowskim i wtedy Piątek będzie miał pełne pole do popisu. Albo odwrotnie. Pomimo sceptycyzmu oba rozwiązania mogą wypalić. Niepokoi jedynie lewa strona. Ale skąd my to znamy. Rafał Kurzawa lewą nogą może wiązać krawaty i jako jeden z nielicznych gra na Piątka, lecz ma problemy z grą. Brzęczek musi więc postawić na Kubę Błaszczykowskiego, zaś na prawej flance Kamila Grosickiego, którzy dla reprezentacji są niezwykle potrzebni. Kolejnym zmartwieniem może wydawać się środek obrony. Pomijając samobója Kamila Glika, gra jego partnera z pierwszej linii, Jana Bednarka nie jest pewna i spokojna. Mimo to Italia z jednym klasycznym napastnikiem, Ciro Immobile, powracającym po trzyletniej przerwie Sebastianem Giovinco i dowołanym Kevinem Lasagną powinna siać mniejsze spustoszenie pod bramką niż Portugalczycy. No chyba, że jest to przykrywka, a zamieszanie zrobi będący w świetnej formie strzeleckiej Lorenzo Insigne.

Mimo to, do drugiego meczu Polaków w Lidze Narodów wszyscy podchodzą dość optymistycznie. Bo choć to Włosi, to już jakby nie to samo, co kiedyś. Zbiór piłkarskich osobowości, nietworzących kolektyw. Trzeba być jednak czujnym, by po 90.minutach nie obudzić się jako (prawie) pełnoprawny członek Dywizji B.


Jan Gawlik

@GawlikJan

Na Sofie z roczną przerwą jestem od początku jej istnienia. Pisanie łączę z pracą dziennikarza Radia Centrum

Komentarze