Reprezentacje

Panie selekcjonerze - Sonny Kittel zgłasza gotowość gry w kadrze

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: FC Ingolstadt 04, FC Ingolstadt 04

Tagi

Kittel Reprezentacja skrzydłowi

Za nami dwa bardzo nieudane spotkania w wykonaniu reprezentacji Polski, które pokazały że najlepszym ustawieniem jest gra ze skrzydłowymi. Na listopadowe mecze Jerzemu Brzęczkowi przybędzie nowy kandydat do gry na boku, 26-letni zawodnik Ingolstadt - Sonny Kittel. Nie stać nas na to, by nie sprawdzić tak wszechstronnego pomocnika. 

Mecze z Portugalią i Włochami zostawiły po sobie duży niesmak. Najważniejszy wniosek po tych spotkaniach jest taki, że obowiązkowo musimy grać z nominalnymi skrzydłowymi - ponieważ w takim ustawieniu stwarzaliśmy jakiekolwiek zagrożenie pod bramką rywala. Idealnie podsumował to na konferencji po meczu z Włochami Jerzy Brzęczek: „Na tę chwilę nie mamy czasu na zmianę taktyki i wrócimy na stałe do gry ze skrzydłowymi”.

Jeśli wgłębimy się jednak w sytuację na tych pozycjach, od razu widać że z roku na rok wygląda to coraz bardziej mizernie. Selekcjoner w swoich pierwszych spotkaniach najbardziej widział tam Rafała Kurzawę, Jakuba Błaszczykowskiego i Kamila Grosickiego - u których kwestie wydolności na ten moment nie pozwalają na rozgrywanie pełnych spotkań na dużej intensywności. Prezes PZPN Zbigniew Boniek szczerze odniósł się do tej sytuacji w rozmowie przed kamerami Polsatu Sport, twierdząc że jeżeli sytuacje klubowe się nie zmienią to nie widzi zarówno Błaszczykowskiego jak i Grosickiego w kadrze za dwa lata i obowiązkiem Jerzego Brzęczka jest szukanie następców.

Zatem jak wygląda na ten moment nasze zaplecze na tej pozycji? Na oba zgrupowania powołania dostawała taka sama trójka skrzydłowych - Maciej Makuszewski, Przemysław Frankowski i Damian Kądzior.
Wydaje się, że selekcjoner najbardziej wierzy w tego ostatniego, skoro dał mu zagrać całą drugą połowę we wrześniowym meczu towarzyskim z Irlandią. Zawodnik Dinama Zagrzeb zostawił po sobie w miarę dobre wrażenie, przede wszystkim było u niego widać dobre przygotowanie motoryczne, dzięki regularnej grze w klubie.

Być może na listopadowe mecze będzie możliwość powołania Kamila Jóźwiaka, jeżeli potwierdzą się nowe plotki o wprowadzaniu młodych zawodników do kadry przed eliminacjami.

Na ratunek zawodnik z 2. Bundesligi

Rok temu pojawiła się w naszych mediach informacja, że o polski paszport stara się 24-letni ofensywny pomocnik Ingolstadt - Sonny Kittel. Cała sprawa trwała bardzo długo, przez co zawodnikowi nie udało się powalczyć o wyjazd na mundial do Rosji. Mimo to Kittel niedawno w rozmowie z Marcinem Doboszem zakomunikował, że w październiku otrzyma długo wyczekiwane dokumenty uprawniające go do gry w naszej reprezentacji.

W rozwoju talentu wychowanka Eintrachtu Frankfurt przeszkodziły liczne kontuzje kolan, z którymi swego czasu miał wielkie problemy. Dwukrotnie zerwane więzadła, do tego także dwukrotne uszkodzenie chrząstki stawowej spowodowały, że Kittel stracił ponad 3 lata na dochodzenie do pełni sprawności.

Dopiero po podpisaniu kontraktu w 2016 z Ingolstadt, w którym opieka medyczna jest na bardzo wysokim poziomie wszystko się unormowało i przyszedł czas pracy nad złapaniem dobrej formy. W kampanii 16/17 Kittel dopiero pod koniec wiosny zaczął dostawać więcej minut i powoli było widać w nim coraz lepszą dyspozycję. Ingolstadt ostatecznie spadł z Bundesligi - na czym sam zawodnik później bardzo skorzystał.

Po przepracowaniu w pełni letniego okresu przygotowawczego Kittel w rozgrywkach 2. Bundesligi wszedł na bardzo wysoki poziom, z marszu stając się liderem Ingolstadt i czołowym zawodnikiem całej ligi. W całym sezonie zaliczył 15 asyst - będąc najlepszym asystentem w lidze. Do tego dołożył 10 bramek, dzięki czemu w klasyfikacji kanadyjskiej zajął drugie miejsce - ustępując tylko Marvinovi Duckschowi z Holstein Kiel. Także i Kicker docenił fenomenalny sezon Kittela umieszczając go w najlepszej jedenastce rozgrywek. Wynik ten należy jeszcze bardziej docenić dodając fakt, że Ingolstadt przez cały sezon był co najwyżej drugoligowym średniakiem.

Mimo wielu plotek o letniej zmianie klubu i powrotu na boiska Bundesligi sam zawodnik uciął spekulacje podpisując nowy kontrakt z Ingolstadt do 2022 roku. Na ten moment wydaje się to błędną decyzją, ponieważ forma całego zespołu jest o wiele gorsza i mam nadzieję, że niedawna zmiana trenera pozwoli na wyjście z dołka. Kittel na ten moment ma na koncie dwa gole ligowe i powoli zaczyna łapać taki luz jaki prezentował jeszcze nie tak dawno. 

Podsumowując. Skoro padła deklaracja, że ustawienie ze skrzydłowymi będzie zastosowane na stałe i mamy na te pozycje bardzo wąski wybór zawodników, to czy stać nas na to by nie dać szansy Kittelowi? Za 25-letnim zawodnikiem przemawia wszechstronność w linii ofensywnej i możliwość ustawienia także za napastnikiem, a do tego w Ingolstadt jest odpowiedzialny za wykonywanie stałych fragmentów gry. Listopadowe mecze będą idealne do tego by urodzony w Gießen zawodnik mógł zadebiutować z orzełkiem na piersi i osobiście bardzo na to liczę. 


Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze