Europejskie Puchary

Podsumowanie trzeciej kolejki Ligi Mistrzów

Piotr Dutka @PietroDutka

Fot: Olusturulma tarihi, CC 2.0

Tagi

W ciągu dwóch ostatnich dni mogliśmy się delektować piłką nożną na najwyższym możliwym poziomie. Po kilkunastu dniach przerwy na salony wróciły rozgrywki Ligi Mistrzów, które tradycyjnie już rozgrzały nas, kibiców do czerwoności. Starcia Manchesteru United z Juventusem czy FC Barcelony z Interem to tylko część footballowych emocji, które czekały na piłkarskiego kibica, który zdecydował się ulokować swój wolny czas na oglądanie elity europejskiej piłki. 

Grupa A

Borussia Dortmund - Atletico Madryt

Wynik 4:0 dla Borussi

Club Brugge - Monaco

Remis 1:1

Przed rozpoczęciem piłkarskich zmagań do wyjścia z grupy A wskazywano dwóch głównych faworytów. Chodzi oczywiście o drużyny Atletico Madryt oraz Borussi Dortmund. AS Monaco oraz Club Brugge miały być tylko biernymi świadkami prawdziwej batalii pomiędzy ekipami z Niemiec oraz Hiszpanii. W pierwszym starciu tych drużyn batalii nie było, była natomiast prawdziwa lekcja footbalu, którą drużynie Diego Simeone zafundowało BVB. Zaaplikowanie Los Colchoneros aż czterech goli jest wielkim wydarzeniem, które nie zdarzyło się jeszcze odkąd piecze nad drużyną ze stolicy Hiszpanii sprawuje wspomniany wcześniej Simeone. Po stronie plusów wspomnieć można świetny występ młodego Achrafa Hakimiego, który zanotował 3 asysty znacząco wpływając na losy tego spotkania. Cały mecz rozegrał Łukasz Piszczek, który udowodnił, że nadal jest kluczowym elementem w taktycznej układance Luciena Favre'a

Grupa B

FC Barcelona - Inter Mediolan

Wynik 2:0 dla Barcelony

PSV - Tottenham 

Remis 2:2

Wielkie rozczarowanie od początku tegorocznej kampanii Ligi Mistrzów towarzyszy kibicom Tottenhamu. Porażki z Interem oraz Barceloną miały zostać zapomniane po meczu z PSV, który ,,Koguty" miały wygrać bez najmniejszego problemu. Remis 2:2 bardzo skomplikował szansę klubu z Londynu na awans do kolejnej fazy. Może okazać się, że drużyna Mauricio Pochettino nie załapie się nawet do rundy pucharowej Ligi Europy. Wczorajsze starcie z ekipą prowadzoną przez Marka van Bommela pokazało, że przed argentyńskim trenerem jeszcze wiele pracy. W zupełnie innych nastrojach są kibice Barcelony. Zwycięstwo 2:0 na własnym stadionie w spotkaniu z Interem pokazało, że nigdy nie należy skreślać ekipy Blaugrany. Nawet bez kontuzjowanego Leo Messiego klub z Katalonii udowodnił swoją wartość i pokazał jak wielką mocą dysponuje. Wielki plus należy postawić przy nazwisku Rafinhi , który kapitalnym występem we wczorajszym meczu zamknął usta wszystkim krytykom, którzy deprecjonowali jego przydatność dla drużyny. Inter nie zdołał nawiązać równorzędnej walki z ,,Dumą Kataloni", a największa gwiazda Mauro Icardi pomimo kilku zrywów nie był w stanie odmienić losów tego starcia.

Grupa C

Liverpool - Crvena Zvezda

Wynik 4:0 dla Liverpoolu

PSG - Napoli 

Remis 2:2

Wczorajsze spotkania w grupie śmierci były prawdziwymi festiwalami strzeleckimi. Gładkie zwycięstwo Liverpoolu aż 4:0 oraz bardzo zacięte spotkanie PSG z Napoli zakończone wynikiem 2:2 tylko potwierdzają tę tezę. Starcie w Paryżu lansowane jako jedno z najlepszych spotkań w tej kolejce nie zawiodło oczekiwań kibiców lubujących się w ultra ofensywnych spektaklach piłkarskich. Inny pogląd na sytuację mogą mieć sympatycy PSG, którzy oczekiwali na ważne zwycięstwo na własnym boisku, a do końca musieli drżeć o końcowy wynik. Bramka Angela Di Marii w 93 minucie uratowała Paryżan przed kolejną wpadką jaką niewątpliwie byłaby porażka z ekipą z Neapolu. W Parku Książąt po przerwie pojawili się Piotr Zieliński, który rozruszał grę swojego zespołu oraz Arkadiusz Milik, który od Carlo Ancelottiego otrzymał zaledwie 10 ostatnich minut na pokazanie swoich umiejętności. 

Grupa D

Lokomotiv Moskwa - FC Porto 

Wynik 1:3 dla Porto

Galatasaray - Schalke 04

Remis 0:0

Grupa D mimo iż nie jest tworzona przez klubu z piłkarskiego topu jest bardzo interesująca. Jako że mecz Galatasaray z Schalke należy rozpatrywać w kategorii rozczarowania o tyle drugie z środowych spotkań pomiędzy Lokomotivem a Porto było godne uwagi. Popularne Smoki nie przestraszyły się trudnego rosyjskiego ,,terenu" i z przytupem rozprawiły się z moskiewską drużyną. Wynik 1:3 nie może nikogo dziwić. Ekipa prowadzona przez Jurija Semina od początku fazy grupowej prezentuje fatalną formę. Błędy defensywy z bramkarzem Guilherme na czele spowodowały, że zarówno Grzegorz Krychowiak jak i Maciej Rybus, fazę pucharową europejskich rozgrywek najprawdopodobniej będą oglądać jedynie z perspektywy kanapy.

Grupa E 

Ajax Amsterdam - Benfica Lizbona

Wynik 1:0 dla Ajaxu

AEK vs Bayern Monachium

Wynik 0:2 dla Bayernu

 Młody Ajax jest niesamowity. Miejsce w tabeli, ostatnie wyniki to tylko nieliczne z czynników, które powodują, że drużyna z Amsterdamu jest postrzegana niezwykle pozytywnie. Zwycięstwo z Benficą po trafieniu Mazraouiego w doliczonym czasie gry było w pełni zasłużone i spowodowało lawinę komentarzy odnośnie tego, że holenderska myśl szkoleniowa jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. Po drugiej stronie barykady znajduje się drużyna Bayernu. Trener Niko Kovac w dalszym ciągu eksperymentuje, jednak nie jest to jego mocną stroną. Obraz męczącego się Bayernu wymownie ilustruje ile ciężkiej pracy czeka jeszcze Roberta Lewandowskiego jak i resztę ekipy z Bawarii by móc powrócić do optymalnej dyspozycji. Warto wspomnieć, że nasz najlepszy napastnik strzelił swojego 47 gola w rozgrywkach Champions League, tym samym wyprzedzając legendarnych Eusebio oraz Filippo Inzaghiego. Gratulacje dla Roberta, 50 gol w UCL bardzo realny w obecnym sezonie. 

Grupa F

Szachtar - Manchester City

Wynik 0:3 dla Man City

Hoffenheim - Lyon

Remis 3:3

Walka o awans z grupy F jest niezwykle ciekawa. Na ten moment realne szanse na grę w 1/16 LM mają wszystkie ekipy. Zwycięstwo Manchesteru City nad Szachtarem 3:0 ustabilizowało pozycje drużyny Pepa Guardioli, która po porażce z Lyonem oraz ciężko wywalczonym zwycięstwie z Hoffenheim była zmobilizowana aby na stadionie w Charkowie zwyciężyć bardzo przekonująco. Odrobiny komfortu klubowi z niebieskiej części Manchesteru dodał także remis Lyonu, który nie potrafił pokonać ekipy Juliana Naggelsmana. Wynik 3:3 idealnie obrazuje przebieg boiskowych wydarzeń. Twarda walka do ostatniego gwizdka, wiele bramek, świetny mecz. Tak mniej więcej wyglądało spotkanie na Rhein Neckar Arena.

Grupa G

Real Madryt - Viktoria Pilzno

Wynik 2:1 dla Realu

AS Roma - CSKA Moskwa

Wynik 3:0 dla Romy

 Real wygrał. Ta wiadomość może uspokoić sympatyków ,,Królewskich", jednak styl w jakim drużyna Juliena Lopeteguiego osiągnęła korzystny rezultat pozostawia wiele do życzenia. Wynik 2:1 jasno pokazuje, że pomimo zwycięstwa stołeczny klub potrzebuje zmiany. Przełamanie Karima Benzemy, niezawodny Marcelo, solidny Keylor Navas to kilka pozytywów, które w żaden sposób nie będą w stanie przykryć defektów w grze jak i funkcjonowaniu klub z Estadio Santiago Bernabeu. Jedyną dość pewną rzeczą jest fakt, że czas Lopeteguiego na stanowisku trenera Los Blancos powoli dobiega końca. Z zupełnie innej strony pokazała się drużyna Romy, która w bardzo przyjemny dla oka sposób rozprawiła się niedawnymi pogromcami Realu, CSKA. Edin Dżeko jest wielki. Więcej dodawać nie trzeba (2 gole oraz asysta) skutecznie wybiły z głowy grę w piłkę przybyszom z ,,dalekiego" wschodu.

Grupa H

Manchester United - Juventus 

Wynik 1:0 dla Juventusu

YB Berno - Valencia

Remis 1:1

Marzenia kibiców Manchesteru United nie ziściły się. Juventus był zbyt mocny i na ten moment, marzenia kibiców oraz piłkarzy Bianconerich powoli się realizują. Doświadczenie oraz dominacja w środku pola. To główne czynniki, które okazały się barierą nie do przeskoczenia dla podopiecznych Jose Mourinho. Ten mecz można scharakteryzować jako starcie prawdziwych mężczyzn z rozmarzonymi chłopcami. Wynik takiego starcia może być tylko jeden. Na ten moment Juventus jest jednym z faworytów do końcowego zwycięstwa. Może nie są efektywni ale zabójczo efektowni. Manchester musi uzbroić się w cierpliwość oraz pokornie stanąć w kolejce po przepustkę do fazy pucharowej z drugiego miejsca. Warto wspomnieć o wielkim powrocie na Old Trafford Cristiano Ronaldo. Portugalczyk nie strzelił bramki, jednak znacząco wpłynął na wynik tego spotkania. Najważniejsze dla niego, że wraz z nową drużyną wywozi kolejne trzy ,,oczka" i stawia kolejny krok w kierunku finału na stadionie Wanda Metropolitano. W drugim spotkaniu grupy H, pomiędzy YB Berno oraz Valecią nie działo się nic godnego szerszej analizy.


Piotr Dutka

@PietroDutka

Fanatyk Manchesteru United z bardzo długim stażem mający wielką słabość do włoskiej Serie A oraz Ligue 1. Ogromny kibic talentu Cristiano Ronaldo.

Komentarze