La Liga

Zapowiedź El Clasico

Jonatan Niepogoda @Niepogodny

Fot: Laura Hale, CC 3.0

Tagi

ElClasico Barcelona Real

Wielu z kibiców piłki na Półwyspie Iberyjskim czekało na 28 października 2018 roku. Z jakiego powodu? Zapewne takiego, iż tegoż dnia, chwilę po godzinie 16 rozpocznie się El Clásico! W stolicy Katalonii, na Camp Nou zostanie rozegrane starcie w ramach 10 kolejki La Ligi. Lider – FC Barcelona podejmie na swoim stadionie 7 drużynę obecnej kampanii – Real Madryt. Faworytem tego starcia są zawodnicy Ernesto Valverde, którzy jednak osłabieni utratą Leo Messiego wcale tego meczu wygrać nie muszą.

Pomimo utraty tak ważnego ogniwa jakim jest Argentyńczyk dla Barcy, ekipa gospodarzy powinna sobie poradzić z przyjezdnymi, którzy w tym sezonie, pod wodzą nowego szkoleniowca – Julena Lopeteguia grają tragicznie. Ostatnie wygrane spotkanie z Viktorią Pilzno nie pociesza, ponieważ było nieco wymęczone. Real nie potrafi odnaleźć swojego stylu, zawodnicy którzy po odejściu Cristiano Ronaldo do Juventusu mieli ciągnąć zespół za uszy zawodzą, a sam trener wydaje się być w tym wszystkim zagubiony. El Clásico rządzi się jednak swoimi prawami, a gorsza forma gości może teoretycznie być ich atutem, gdyż presja całkowicie jest już zrzucona na Barcelonę, która oprócz wpadki z Leganes w 9 meczach ligowych zanotowała 5 zwycięstw i 3 remisy.

Drużyna z Santiago Bernabeu jest w kryzysie, aczkolwiek dzięki ewentualnemu zwycięstwu może zmniejszyć stratę w tabeli do 1 punktu. Bilans historyczny natomiast przemawia zdecydowanie za Barcą, która od sezonu 1957/58, kiedy to na Camp Nou zostało rozegrane pierwsze El Clásico odniosła 35 zwycięstw, 14 razy byliśmy świadkami remisu, a tylko 13 razy wygrywali Królewscy. Forma w ostatnich tygodniach także zdecydowanie przemawia za gospodarzami, którzy w ostatnich 5 meczach 2 razy zremisowali, a także 3 razy wygrali - tracąc jednak aż 6 bramek. Real natomiast w ciągu ostatnich 5 meczów odniósł 1 zwycięstwo, 1 remis i 3 porażki - zdobywając przy tym 3 bramki, z czego 2 w zwycięskim starciu z Viktorią Pilzno (2:1).

Media sugerują, że jeśli Królewscy tego meczu nie wygrają, z posadą pożegna się Julen Lopetegui. Zawodnicy oficjalnie wspierają szkoleniowca, więc nawet takie rzeczy mogą zmotywować ich do zagrania dobrego spotkania. Faworyt jednak jest tylko jeden, a każdy wynik inny niż zwycięstwo gospodarzy będzie traktowane jako mniejsza lub większa niespodzianka. Miejmy nadzieję, że obie drużyny nie oddadzą tanio skóry, a wtedy niezależnie od wyniku będzie nas czekało niezwykłe widowisko, które będzie można wspominać! 


Jonatan Niepogoda

@Niepogodny

Kibic Liverpoolu, przede wszystkim oglądający Premier League i Serie A, choć nie gardzący żadnym dobrym meczem, niezależnie od poziomu rozgrywkowego.

Komentarze