Środa z Grzywaczem

#3

Paweł Grzywacz @GrzywkaFutbol

Fot: Własne

Tagi

Górnik Łęczna Ruch Chorzów I Liga Ekstraklasa albo śmierć

Za nami pierwsza kolejka Ekstraklasy, za tydzień startują rozgrywki na zapleczu, a ja wciąż nie wiem, jaki pomysł mieli włodarze spadkowiczów z Ekstraklasy, dziś głównie o tym.

Wiadomo było, że ani Ruch, ani Górnik nie zachowają swoich najważniejszych graczy, ale o ile w Łęcznej został chociażby Prusak, Pitry czy Bonin, to Ruch się rozpada. Fakt, w kadrze klubu (jeszcze?) są Hrdlicka, Pazio, Przybecki i Arak, jednakże w tej chwili Ruch miałby problem sklecić ławkę rezerwowych, do tego klub zaczął bardzo szybko sprowadzać zagranicznych przeciętniaków, zamiast wypożyczać młodych Polaków, powoli więc z Ruchu zostaje wydmuszka, której bliżej do podzielenia losów Odry Wodzisław niż Zagłębia Lubin.

A co się dzieje w Łęcznej? Tutaj nie jest tak źle, ale na awans bym się nie nastawiał. Kadra klubu nie zmieniła się jakoś strasznie, oczywiście kilku zawodników (jak Danielewicz, Piesio, Drewniak, Matei, Gerson, Śpiączka, Dźwigała czy Leandro) którzy w zeszłym sezonie odgrywali kluczową rolę w Ekstraklasowym wtedy jeszcze klubie z Lubelszczyzny, pozostało w Ekstraklasie lub odeszło za granicę, najciekawiej oczywiście wygląda transfer Leandro, który w klubie spod Lublina był podstawowym lewym obrońcą, trafił do Stali Mielec. Pierwsza jedenastka łęcznian wygląda całkiem nieźle: Serek Prusak – Paweł Sasin, Aleksander Komor, Arek Kasperkiewicz, Dariusz Jarecki – Radosław Pruchnik, Łukasz Tymiński – Grzesiek Bonin, Vojo Ubiparip, Nika Dżalamidze – Przemek Pitry, no i na ławce przecież zasiądzie doświadczony w pierwszoligowych bojach szkoleniowiec – Tomasz Kafarski.

Górnik znajduje się w o wiele lepszej sytuacji niż Ruch, lecz u nich słynne hasło GKS-u Katowice „Ekstraklasa, albo śmierć” nabiera nowego znaczenia. Ze względu na słabo przędącą kopalnie Bogdanka i kompletną porażkę, jaką były występy w Lublinie, głównym źródłem pieniędzy w klubie była kasa z Canal+Sport. Jeśli więc klub z Łęcznej nie wywalczy awansu, klub może najzwyczajniej w świecie umrzeć, a to uczynić może z Lubelszczyzny futbolową pustynię, czego bardzo bym nie chciał, ani ja, ani kibice z tych regionów.Wiadomo było, że ani Ruch, ani Górnik nie zachowają swoich najważniejszych graczy, ale o ile w Łęcznej został chociażby Prusak, Pitry czy Bonin, to Ruch się rozpada. Fakt, w kadrze klubu (jeszcze?) są Hrdlicka, Pazio, Przybecki i Arak, jednakże w tej chwili Ruch miałby problem sklecić ławkę rezerwowych, do tego klub zaczął bardzo szybko sprowadzać zagranicznych przeciętniaków, zamiast wypożyczać młodych Polaków, powoli więc z Ruchu zostaje wydmuszka, której bliżej do podzielenia losów Odry Wodzisław niż Zagłębia Lubin.

A co się dzieje w Łęcznej? Tutaj nie jest tak źle, ale na awans bym się nie nastawiał. Kadra klubu nie zmieniła się jakoś strasznie, oczywiście kilku zawodników (jak Danielewicz, Piesio, Drewniak, Matei, Gerson, Śpiączka, Dźwigała czy Leandro) którzy w zeszłym sezonie odgrywali kluczową rolę w ekstraklasowym wtedy jeszcze klubie z Lubelszczyzny, pozostało w Ekstraklasie lub odeszło za granicę, najciekawiej oczywiście wygląda transfer Leandro, który w klubie spod Lublina był podstawowym lewym obrońcą, trafił do Stali Mielec. Pierwsza jedenastka łęcznian wygląda całkiem nieźle: Serek Prusak – Paweł Sasin, Aleksander Komor, Arek Kasperkiewicz, Dariusz Jarecki – Radosław Pruchnik, Łukasz Tymiński – Grzesiek Bonin, Vojo Ubiparip, Nika Dżalamidze – Przemek Pitry, no i na ławce przecież zasiądzie doświadczony w pierwszoligowych bojach szkoleniowiec – Tomasz Kafarski.

Górnik znajduje się w o wiele lepszej sytuacji niż Ruch, lecz u nich słynne hasło GKS-u Katowice „Ekstraklasa, albo śmierć” nabiera nowego znaczenia. Ze względu na słabo przędącą kopalnie Bogdanka i kompletną porażkę, jaką były występy w Lublinie, głównym źródłem pieniędzy w klubie była kasa z Canal+Sport. Jeśli więc klub z Łęcznej nie wywalczy awansu, klub może najzwyczajniej w świecie umrzeć, a to uczynić może z Lubelszczyzny futbolową pustynię, czego bardzo bym nie chciał, ani ja, ani kibice z tych regionów.


Paweł Grzywacz

@GrzywkaFutbol

Fan przede wszystkim Ekstraklasy. Z zagranicy Liverpool i Real. Poza tym interesuje się żużlem, skokami narciarskimi, siatkówką i sportami motorowymi.

Komentarze