La Liga

Zwycięska Barcelona, tragiczny Real. Podsumowanie El Clasico

Jonatan Niepogoda @Niepogodny

Fot: Oemar, CC 2.0

Tagi

Barcelona Real Suarez

Mecze FC Barcelony z Realem Madryt zawsze mają być wielkim widowiskiem, fantastycznym i emocjonującym spektaklem. Niestety w tym przypadku mieliśmy do czynienia z jednym, fantastycznym aktorem - FC Barceloną, która rozbiła gości 5-1 po golach Coutinho, Vidala, a także hat-tricku Luisa Suareza. Dla Realu bramkę w 50 minucie spotkania zdobył Marcelo.

Przewidywania ekspertów były trafione. Tak można określić te spotkanie , choć raczej nikt nie spodziewał się aż takiej przepaści w grze obu drużyn. Real tak naprawdę zaprezentował cokolwiek pozytywnego tylko w pierwszych 15 minutach drugiej połowy spotkania, podczas których padła bramka Marcelo. Królewscy wtedy przez ten krótki okres czasu grali szybko, potrafili przeprowadzić kilka kombinacyjnych akcji, a także zepchnąć Barcę do obrony, lecz nie trwało to długo.

Od początku meczu można było zaobserwować przewagę Dumy Katalonii, choć statystyki nie potwierdzają aż tak ogromnej dominacji. 53-47% w posiadaniu piłki na korzyść Barcelony, ale jeśli chodzi o sytuacje podbramkowe, to było ich więcej dla Królewskich. 15 Realu, natomiast 13 Barcelony. Jednak Real miał kogoś, kogo Barcelona nie ma – Karima Benzemę, który zepsuł przynajmniej 2 stuprocentowe sytuacje. Pokazuje to tylko jak bardzo Real potrzebuje napastnika z topu, bo niestety Benzema z tego grona wypadł. Barcelona grała elegancko, z głową, a przede wszystkim skutecznie, w czym pomagała jej tragiczna wręcz defensywa Królewskich. Real natomiast nie miał pomysłu na grę, grał bardzo chaotycznie, niepewnie w obronie, czego potwierdzeniem może być rzut karny po faulu Varane’a, błędy Sergio Ramosa w kryciu, a także niecelne wyprowadzanie piłki, bardzo niepewne rozgrywanie piłki od tyłu oraz ogólny strach przed piłką w defensywie.

W kwestii tego meczu, krótkim opisem może być jedno zdanie: Barcelona zdominowała Real, zmiażdzyła ich pod względem kultury gry, a także wypunktowała, wykorzystując praktycznie każdy błąd przyjezdnych.

Po tym spotkaniu Królewscy mają już 7 punktów straty, są w głębokim kryzysie, a w dodatku najprawdopodobniej czeka ich zmiana trenera, co tylko sprawia wrażenie tego, iż strata punktowa jeszcze się powiększy.

Julen Lopetegui nie utrzyma po takim meczu swojej posady, już dziś możemy poznać nowego trenera Królewskich. Podsumowując: Barca wygrała zasłużenie, obnażyła każdy słaby punkt Realu, pokazała jak na ten moment zespół ze stolicy jest słaby oraz niepewny. Mecz niestety nie był emocjonujący ze względu na to, jak bardzo Real był przestraszony i wycofany przez tak naprawdę około 60-70 minut meczu. Liczyć można w przyszłości na bardziej wyrównane klasyki, a także pogratulować Katalończykom fenomenalnego spotkania.


Jonatan Niepogoda

@Niepogodny

Kibic Liverpoolu, przede wszystkim oglądający Premier League i Serie A, choć nie gardzący żadnym dobrym meczem, niezależnie od poziomu rozgrywkowego.

Komentarze