Reprezentacje

Na gorąco po powołaniach Jerzego Brzęczka

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: gettyimages, ....

Tagi

Brzęczek Reprezentacja Powołania

Dzisiejszego popołudnia Jerzy Brzęczek podał listę powołanych zawodników na mecze z Czechami i Portugalią. W teorii są to mecze o pietruszkę, jednak w praktyce ostatnie poważne sprawdziany przed wiosennym startem eliminacji do mistrzostw Europy. Po ostatnich nieudanych występach kadry, nie doczekaliśmy się niestety większych roszad, co trzeba uznać za kompletnie niezrozumiałą decyzję.

Dwa remisy, dwie porażki, degradacja do dywizji B w Lidze Narodów. Tak wygląda dotychczasowy dorobek Jerzego Brzęczka jako selekcjonera naszej kadry. Patrząc na same wyniki, można stwierdzić że wszystko ułożyło się pechowo - utrata prowadzenia z Włochami na wyjeździe, a następnie cennego remisu u siebie, oraz otwarta gra i porażka jedną bramką z Portugalią. Realia jednak są takie, że w każdym z tych spotkań poza kilkoma zrywami, grę reprezentacji oglądało się z wielkim bólem.

Brzęczek przez dwa ostatnie zgrupowania miał łącznie pod obserwacją 31 zawodników. Tylko sześciu nie miało możliwości pokazania swoich umiejętności w trakcie meczu - Makuszewski, Rybus, Romańczuk, Olkowski, Skorupski i Drągowski. Dziś okazało się, że w na najbliższe spotkania selekcjoner wielkich zmian nie dokonał. Przez kontuzje powołania nie dostali - Makuszewski, Rybus i Reca, a względy sportowe spowodowały odstawienie Kurzawy, Dźwigały, oraz Linettego. Brak tego ostatniego może niektórych dziwić najbardziej, aczkolwiek dobrze mu zrobi odpoczynek od kadry, w której do tej pory nie udało mu się rozegrać ani jednego udanego spotkania.

Kadra na Czechy i Portugalię
Bramkarze
Łukasz Fabiański, Łukasz Skorupski, Wojciech Szczęsny

Obrońcy
Kamil Glik, Jan Bednarek, Marcin Kamiński, Tomasz Kędziora, Bartosz Bereszyński, Rafał Pietrzak, Artur Jędrzejczyk, Paweł Olkowski, Hubert Matynia

Pomocnicy
Jakub Błaszczykowski, Piotr Zieliński, Grzegorz Krychowiak, Jacek Góralski, Kamil Grosicki, Mateusz Klich, Przemysław Frankowski, Damian Kądzior, Damian Szymański

Napastnicy
Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik, Krzysztof Piątek, Adam Buksa

Widząc tę listę, od razu uderzyły we mnie dwa nazwiska (pomijam już niezrozumiałą obecność Szymańskiego), mianowicie Matynia i Buksa. Obecność tego pierwszego tłumaczyć można tym względem, że cały czas sztab szuka zawodników mogących występować z powodzeniem na lewej obronie. Jednak mimo wszystko, te poszukiwania idą już za daleko i tylko czekać aż powołanie wiosną dostanie Michał Koj, czy nawet Kamil Pestka, który jest jednym z gorszych zawodników w kadrze u-21.

Jeśli chodzi o Buksę, to oczywiście bardzo doceniam jego wkład w grę ofensywną Pogoni i uważam, że chłopak może się jeszcze bardziej rozwinąć. Na ten moment jednak, mając taki wybór napastników osobiście wolałbym widzieć na tej liście na przykład Mariusza Stępińskiego, czy nawet Łukasza Zwolińskiego - skoro już aż tak selekcjoner postanawia doceniać kogoś za dobre występy.

Stabilizacja w defensywie?

Brzęczek dzisiejszymi decyzjami dał jasno do zrozumienia, że postanowił trzymać się tych samych nazwisk w linii defensywnej, pomijając z przymusu kontuzjowanego Recę i Rybusa. Do tej pory ta formacja wyglądała bardzo niepewnie i nic nie zapowiada tego, że nagle w najbliższych spotkaniach ujrzymy tam monolit i pewną grę. W kilku rozmowach Brzęczka z dziennikarzami, gdy był pytany o zawodników typu Cionek, Salamon - starał się unikać jednoznacznej odpowiedzi, zasłaniając się własną koncepcją na budowę zespołu, do której nie każdy zawodnik, mimo dobrej formy nie pasuje. Muszę przyznać, że ta koncepcja jest bardzo skomplikowana, gdyż do tej pory trudno ją zrozumieć widząc „ciekawe” pomysły na ustawienie zespołu - czego idealnym odzwierciedleniem była wyjściowa jedenastka na ostatni mecz z Włochami.

Z powołanych obrońców w ostatnim czasie dobre słowa można powiedzieć tylko o Jędrzejczyku, Bereszyńskim i Olkowskim. Dodać do tego można grającego w ostatnim czasie na pozycji stopera Grzegorzu Krychowiaku, dla którego może to być niedługo stała pozycja, ponieważ zbiera za swoją grę pozytywne opinie w Lokomotivie. Najbardziej martwi właśnie środek defensywy. Kamil Glik smaku zwycięstwa nie zaznał od 18 spotkań, Jan Bednarek przez ostatni miesiąc nie rozegrał w klubie ani minuty, a Marcin Kamiński po blamażu z Eintrachtem i porażce 1:7 stracił miejsce w składzie Fortuny na dwa kolejne spotkania. Bardzo żałuję, że selekcjoner tak się uparł na te same nazwiska i nie zamierza nawet spojrzeć w kierunku Thiago Cionka i Macieja Wilusza - którzy byliby odpowiednimi zawodnikami do sprawdzenia w ostatnich meczach przed eliminacjami. O wspomnianym wyżej Bartoszu Salamonie na ten moment wypada słusznie na jakiś czas zapomnieć, ponieważ od miesiąca nie wystąpił w żadnym spotkaniu Serie A.

Niepewność w drugiej linii

Na obecny stan naszej kadry najlepiej pasuje ustawienie z pięcioma pomocnikami, mając na uwadze posiadanie Piotra Zielińskiego i mającego bardzo dobrą jesień Mateusza Klicha. W poprzednich spotkaniach Brzęczek próbował na moment testować ustawienie bez nominalnych skrzydłowych, po czym później sam przyznał że to nie ma najmniejszego sensu i nie zamierza już robić takich eksperymentów. Jeśli już mowa o skrzydłowych, to jestem bardzo rozczarowany pominięciem powracającego do dobrej dyspozycji Pawła Wszołka, który po trudnym początku sezonu zdołał wywalczyć sobie miejsce w podstawowym składzie i w kilku ostatnich spotkaniach pokazywał się z dobrej strony. Bardzo liczę na poważną szansę dla Damiana Kądziora, będącego obecnie w najlepszej formie z czwórki powołanych bocznych pomocników.

Wrócę jeszcze do Damiana Szymańskiego. Jeżeli Brzęczek uparcie widzi miejsce dla zawodnika grającego w zespole z dołu tabeli naszej ligi, to bardzo dziwi mnie fakt że nie zauważył do tej pory świetnej pracy jaką wykonuje Jarosław Kubicki w liderującej Lechii. Uważam też, że Kubicki może wskoczyć na wyższy poziom niż Jacek Góralski którego na chwilę obecną nieco weryfikuje liga bułgarska. Nie uważam jednak, że Góralski na dobre tam przepadnie, gdyż regularnie wchodzi z ławki i być może z czasem jego sytuacja się poprawi. Drugim zawodnikiem którego brakuje mi w środku pola, patrząc na brak powołania Linettego jest Radosław Murawski, systematycznie podnoszący swoje umiejętności w Palermo, z którym drugi rok z rzędu zamierza walczyć o awans do Serie A. Owszem, propozycja Murawskiego może wzbudzić małą kontrowersję, jednak chyba każdy pamięta jego wejście do Piasta Gliwice, a późniejszy wyjazd do Włoch tylko mu pomógł w poznaniu lepszych realiów gry w piłkę, co sam otwarcie przyznawał.

Podsumowując. Poza wymienionymi nazwiskami, których moim zdaniem brakuje wśród powołanych, raczej nie ma sensu na siłę szukać innych wartych sprawdzenia. Co prawda kilku można by jeszcze wymienić, aczkolwiek w jednym się z Brzęczkiem zgadzam - nie warto robić aż tak dużego przetasowania. Selekcjoner obrał taką drogę na początku swojej kadencji, że chyba tylko przypadki losowe, albo nagły długotrwały wystrzał formy może go przekonać by powołać kogoś nowego występującego za granicą. Bardzo jestem ciekaw czy Brzęczek będzie w dalszym ciągu szukał wzmocnień w naszej ekstraklasie, bo patrząc na jej poziom nie wydaje się to na dłuższą metę dobrym pomysłem. Jak każdy kibic reprezentacji mam głęboką nadzieję, że projekt Brzęczka z czasem zacznie dawać nam powody do radości - jednak na ten moment bardzo trudno mi to sobie wyobrazić. Wypada poczekać do meczów eliminacyjnych, oby wtedy ta kadra była nieco inna i wykrystalizowana. 


Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze