Polacy za granicą

Jach ambitnie walczy o regularną grę w Rizesporze

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: cpfc.co.uk, cpfc.co.uk

Tagi

Jach CrystalPalace Rizespor Reprezentacja

Bohater dziwnego zimowego transferu, Jarosław Jach postanowił ratować swoją karierę i na obecny sezon udał się do Turcji. 24-letni obrońca z biegiem rundy jesiennej coraz częściej dostaje szansę gry w Rizesporze, co daje nadzieję że na dobre wywalczy sobie pierwszy skład i pomoże zespołowi w walce o utrzymanie. 

Coraz częściej obserwujemy na naszym „podwórku” zależność, że polski piłkarz który przez kilka miesięcy prezentuje dobrą formę, od razu wyjeżdża z kraju by zadbać o swój dalszy rozwój. Dokładnie tak samo było niecały rok temu z Jachem. Wychowanek Pogoni Pieszyce, gdy wrócił do formy po wiosennej kontuzji stał się bardzo ważną postacią w defensywie Zagłębia Lubin i zapracował na powołanie do reprezentacji.

Dwa solidne występy z orzełkiem na piersi tylko podsyciły u samego zawodnika myśl o spróbowaniu swoich sił w silniejszej lidze. Wiele wskazywało na to, że kolejnym klubem Jacha będzie Ingolstadt - jednak ostatecznie on sam zdecydował się na przyjęcie oferty z Crystal Palace, wierząc że jest w stanie sobie tam poradzić. Z jednej strony ten ruch był z góry uznawany za bardzo dziwny, z drugiej jednak można zrozumieć że gdy pojawia się taka okazja to spełnienie marzeń bierze górę. Pół roku później okazało się, że najlepszą opcją dla Jacha będzie wypożyczenie i ostatecznie stanęło na występującym w tureckiej ekstraklasie Rizesporze.

O całą sytuację z Jachem postanowiłem spytać wiernego kibica Zagłębia, a także redakcyjnego kolegę - Mateusza Perzyńskiego.

” Generalnie uważam, że gdyby Jach poczekał te pół roku na transfer to spokojnie mógłby sobie do CV wpisać występ na mundialu. W Zagłębiu grał coraz lepiej i miał zapewnione miejsce w składzie na cały sezon, skoro już chciał odchodzić mógł wybrać Ingolstadt, a nie Crystal Palace. Z pewnością jego styl może z czasem pozwolić na spełnienie marzenia gry w Premier League, ponieważ potrafi się bardzo dobrze zastawiać i bez problemu sobie radzi w powietrzu. Teraz w Turcji ma okazję sobie zapracować na tę szansę w kolejnym sezonie i znając jego charakter zrobi wszystko by się to udało. Podsumowując, uważam jednak ze pośpieszył się z tym wyjazdem za granicę. „

W Turcji idzie ku dobremu

Początki Jacha w Rizesporze nie należały do najlepszych. Po dwóch kolejkach, w których nasz obrońca nie zagrał ani minuty z klubu na jego szczęście odszedł trener Ibrahim Uzulmes, którego zastąpił były reprezentant Turcji i ikona Galatasaray - Okan Buruk. W debiucie 44-letniego trenera z Erzurumsporem przypadek losowy sprawił, że już w pierwszej połowie urazu doznał Marwane Saadane i to właśnie jego musiał zastąpić polski obrońca - tym samym zaliczając debiut. 2-krotny reprezentant Polski z 26-letnim Turkiem musi walczyć w rundzie jesiennej o grę w pierwszym składzie obok Czecha - Jakuba Brabeca, wypożyczonego z Genku.

Jach jak do tej pory najlepsze wrażenie po sobie zostawił w niedawnym meczu 4. rundy Pucharu Turcji, w którym strzelił gola a Rizespor pokonał na wyjeździe 2:1 Sariyer.

Dorobek ligowy byłego zawodnika Zagłębia to na ten moment pięć rozegranych spotkań w jedenastu kolejkach. Patrząc na ogólną formę Rizesporu i zajmowaną obecnie przedostatnią pozycję w tabeli, jestem przekonany że to nie koniec rotacji w linii defensywnej i jeszcze nie raz Jach dostanie możliwość pokazania się na boisku. Być może z biegiem czasu zacznie pokazywać na tyle dobrą grę, że na dobre posadzi Saadane na ławce i razem z Brabecem stworzy zgrany duet. 


Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze