Reprezentacje

Ostatnia prosta Ligi Narodów w dywizjach A i B

Dawid Komorowski @PilkaJana

Fot: JOHN THYS, AFP

Tagi

Liga Narodów wchodzi w ostateczną fazę. Co musimy wiedzieć, a co już wiemy przed ostatnimi spotkaniami wszystkich drużyn na starym kontynencie w najlepszych dwóch dywizjach?

DYWIZJA A

Grupa 1:

Po wczorajszym zwycięstwie Holendrów nad świeżo upieczonymi mistrzami świata – Francuzami, Niemcy znów płaczą za sprawą swoich piłkarzy. Bez względu na to, co wydarzy się 19 listopada w Gelsenkirchen, potomkowie Gerda Mullera spadają do dywizji B. Jedyną niewiadomą pozostaje to, jaki zespół zagra w final four. Jeśli Holandia na wyjeździe nie przegra z Niemcami, wówczas to Oranje, a nie Francuzi, wygrają swoją grupę.

Grupa 2:

Po pierwszym spotkaniu, gdzie Szwajcarzy rozbili Islandię aż 6:0 już można było się domyślić kto jest autsajderem poletka numer dwa. Wikingowie bez ani jednego punktu już spadli do niższej dywizji. Przed nami jeszcze starcie Helwetów z Belgami, które wyłoni nam zwycięzcę grupy. Aktualnie brązowi medaliści mundialu w Rosji mają na swoim koncie dziewięć oczek, zaś Szwajcarzy sześć. Jedynym scenariuszem, w którym to Białe Krzyże zagrają w final four jest sytuacja, w której Seferović i spółka pokonają Belgię różnicą dwóch goli.

Grupa 3:

Niestety o spadku reprezentacji Polski wiemy już od miesiąca, więc znów jedyną kwestią jest pierwsze miejsce. Kluczowe spotkanie odbędzie się dzisiaj na San Siro, między Włochami, a Portugalią. Jeśli Portugalia przegra, wówczas Azzuri będą spoglądali nerwowo do Guimares, gdzie gospodarze podejmą Polaków. Natomiast aktualnie, najbliżej pierwszego miejsca są właśnie rodacy Cristiano Ronaldo, którzy mają sześć punktów, zaś Włosi cztery.

Grupa 4:

Po sensacyjnym zwycięstwie Chorwacji na Hiszpanią 3:2, sytuacja się mocno skomplikowała. Pewne jest to, iż La Furia Roja na pewno się utrzyma. Wiele zależy od meczu Anglii i właśnie Chorwacji bo jeśli padnie w tym spotkaniu remis, Hiszpania wygrywa grupę, a spada Chorwacja. Natomiast wygrana Anglików daje im awans do final four, a Chorwatom degradację. Jeśli jednak wygrają podopieczni trenera Dalica, to wtedy oni zagrają w najlepszej czwórce, a w dywizji B za dwa lata zobaczymy Synów Albionu.

DYWIZJA B:

Grupa 1:

Na zapleczu elity emocji pozostało już o wiele mniej. Z grupy pierwszej do dywizji A, awansowała Ukraina, która tak zdystansowała się od reszty stawki wcześniej, że porażka 1:4 ze Słowakami nie robi im po prostu nic. Mecz Czechy-Słowacja pokaże nam natomiast spadkowicza do dywizji C. Jeśli wygrają Słowacy, to degradują oni swoich sąsiadów. Inne scenariusze (wygrana Czechów lub remis) świadczyć będą o spadku Hamsika i spółki.

Grupa 2:

Tu sytuacja jest najbardziej emocjonująca, choć dość prosta. Jeśli Szwedzi nie pokonają na wyjeździe Turcji, wówczas odnotowujemy spadek Trzech Koron, a Rosja wchodzi do dywizji A. Natomiast gdy Forsberg and company pokonają Turcję, to spadają potomkowie Imperium Osmańskiego. O sprawie awansu zadecyduje wówczas spotkanie Szwedów z Rosją w Solnej. Jeśli nie wygrają gospodarze, to i tak do elity wchodzą reprezentanci Sbornej.

Grupa 3:

W sumie wszystko wiemy. Grupę wygrała Bośnia i Hercegowina z 10 oczkami, zaś ostatnią lokatę zajęła Irlandia Północna, która pomimo nadchodzącego meczu, spada do dywizji C. Utrzymanie zapewniła sobie Austria.

Grupa 4:

Żeby wszystko było tak proste… W tej grupie czeka nas jeszcze spotkanie Danii z Irlandią, choć jest ono bez znaczenia. Awans zapewniła sobie, po pokonaniu na wyjeździe Walii 2:1, reprezentacja Danii. Utrzymali się Walijczycy z sześcioma punktami, zaś regres odnotowała Irlandia.


Dawid Komorowski

@PilkaJana

Kibic najlepszych lig świata: hiszpańskiej i Ekstraklasy. Uczę się pisać o piłce kopanej.

Komentarze