Reprezentacje

Wieloletni problem z lewą obroną w kadrze

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: Gettyimages, Gettyimages

Tagi

Reprezentacja Rybus Reca Jaroszyński Dziwniel

Nowy selekcjoner - stare problemy. Od dawna mamy wielki problem ze znalezieniem odpowiedniego lewego obrońcy do naszej reprezentacji. Obecnie patrząc na ogólną postawę kadry, nie wydaje się to być jej największym problemem, jednak warto się trochę pochylić nad tą pozycją i zastanowić się czy w przyszłości doczekamy się kogoś pokroju chociażby Jakuba Wawrzyniaka.

Tak, to właśnie były zawodnik m.in Legii Warszawa i Lechii Gdańsk był ostatnim naturalnym lewym obrońcą w naszej kadrze. Wawrzyniak mimo kilku wpadek i różnej opinii wśród kibiców, gwarantował jakąkolwiek stabilność na tej newralgicznej pozycji. W pewnym momencie kadencji Adama Nawałki, następcą Wawrzyniaka został wybrany niespodziewanie Maciej Rybus - który został cofnięty z pozycji lewego pomocnika i z biegiem czasu coraz lepiej sobie radził w linii defensywnej. Nawałka słynący ze specyficznych pomysłów, które koniec końców okazywały się w pełni trafione, na pewien czas zabezpieczył lewą obronę także Arturem Jędrzejczykiem, który na pamiętnym turnieju we Francji radził sobie tam naprawdę dobrze.

Rok temu w ślady Rybusa poszedł Arkadiusz Reca, który został przesunięty w Wiśle Płock na tę pozycję przez.. obecnego selekcjonera reprezentacji. Brzęczek także od początku swojej kadencji w kadrze był przekonany, że chce stawiać na wychowanka Kolejarza Chojnice. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt że Reca przechodząc do Atalanty całkowicie wyłączył się z gry i wystawianie go w pierwszym składzie kadry było totalnym nieporozumieniem. Brzęczek tym samym naraził samego zawodnika na falę niepotrzebnej krytyki, szczególnie po meczu z Włochami gdzie musiał go zmienić w końcówce z powodu braków kondycyjnych. Mam jednak wielką nadzieję, że po ewentualnej zmianie klubu przez 23-latka i powrocie do regularnej gry, reprezentacja będzie miała z niego wielki pożytek.

Jak obecnie wygląda sytuacja na lewej stronie defensywy? Na trwającym zgrupowaniu Jerzy Brzęczek do dyspozycji ma po raz kolejny Rafała Pietrzaka, oraz debiutanta Huberta Matynię. Obaj jednak na razie muszą cierpliwie czekać na swoją szansę, ponieważ w niedawnym meczu z Czechami, zamiast sprawdzić któregoś z nich, na tej pozycji wystąpił Bartosz Bereszyński. To też pokazuje jak bardzo selekcjoner jest pogubiony w wielu swoich decyzjach. Nie będę się tu jednak pastwił nad sytuacją całej reprezentacji - wystarczy po prostu zobaczyć ich obecną grę.

Z czego tu wybierać?

Przejdźmy do konkretów. Mimo długo trwającego problemu, w dalszym ciągu nie potrafimy nikogo odpowiednio wyszkolić na tej pozycji, przez co w chwili obecnej mamy bardzo mało zawodników mogących powalczyć o powołanie do kadry. Poza wspomnianą wyżej dwójką, z klubów ekstraklasy jeszcze tylko jeden zawodnik wydaje się być warty obserwacji. Mowa o Danielu Dziwnielu z Zagłębia Lubin. 26-latek urodzony w Niemczech, przed poważną kontuzją prezentował chwilami wysoki poziom i jestem w pełni przekonany, że gdyby nie pech zdrowotny, to przy obecnym systemie działania Jerzego Brzęczka, Dziwniel byłby częścią reprezentacji. Innymi dosyć ogranymi na naszych boiskach lewymi obrońcami są m.in Michał Koj (Górnik Zabrze), Adam Marciniak (Arka Gdynia), Piotr Tomasik (Lech Poznań), Marcin Warcholak (Wisła Płock). Umówmy się jednak, że Ci wymienieni zawodnicy nie prezentują i nie będą prezentować poziomu reprezentacyjnego.

Dramatycznie wygląda za to sytuacja w klubach zagranicznych. Najlepszymi polskimi defensorami na ten moment są - Paweł Jaroszyński, rzadko grający w Chievo, i Christian Dorda będący ważnym ogniwem w trzecioligowym niemieckim Uerdingen. Innych nazwisk na próżno tutaj szukać, ponieważ musiałbym się zagłębiać w jeszcze słabsze kluby, a to nie miałoby najmniejszego sensu.

Obecna generacja młodzieży daje nadzieję

Naturalną koleją rzeczy w szukaniu następców na dane pozycje, jest spoglądanie na nasze reprezentacje młodzieżowe. Niestety na chwilę obecną w kadrze u21, będącej bezpośrednim zapleczem kadry seniorów, jedynym nominalnym lewym obrońcą jest Kamil Pestka, który w meczach eliminacyjnych prezentował się z reguły bardzo słabo. 20-letni zawodnik ma do tego problemy z regularną grą w Cracovii, mimo bardzo ciekawego wejścia w zespół w poprzednim sezonie.

O wiele lepiej sytuacja wygląda w kadrze Jacka Magiery, przygotowującej się do mistrzostw świata u20. Podstawowym defensorem jest tam Tymoteusz Puchacz, zbierający w piłce klubowej szlify w I lidze - w tym sezonie w barwach GKS-u Katowice. Dodatkowo Magiera ma tam do dyspozycji Adriana Gryszkiewicza z Górnika Zabrze, mogącego grać także na środku obrony. Cieszy mnie także obecność dwóch zawodników na tę pozycję w kadrze u19. Pierwszym wyborem Dariusza Gęsiora jest zawodnik Wisły Kraków - Marcin Grabowski, a mocną alternatywą wydaje się być Jakub Kiwior z młodzieżowego Anderlechtu, który występuje co prawda na środku obrony, gdzie jak sam przyznawał czuje się najlepiej, jednak w przeszłości szkolił się także na boku obrony.

Spoglądając na ostatnie spotkania młodszych roczników, da się zauważyć że poszukiwania zawodników na lewą stronę defensywy trwa w najlepsze. W kadrze u18 teoretycznie najważniejszym punktem jest Mateusz Maćkowiak z RB Lipsk, a w ostatnim czasie debiutu doczekał się utalentowany Legionista, Konrad Matuszewski - grający regularnie w Centralnej Lidze Juniorów. W kadrze u17 na tej pozycji jesienią ustawiany był prawy obrońca Jakub Iskra z młodzieżowego SPAL, a w kadrze u16 próbowani są dwaj zawodnicy z Akademii Wisły - prawy obrońca Patryk Warczak i stoper Daniel Hoyo-Kowalski.

Być może inny młodzieżowiec nagle zacznie rozwijać się na tyle dobrze, że w przyszłości wzmocni rywalizację na tej pozycji. Nie zdziwię się także, gdy kolejni zawodnicy, potrafiący dobrze operować lewą nogą będą tam przestawiani. Jednak to wszystko będzie zależne od szkolenia, a oczywistością powinno być za wszelką cenę poszukiwanie wśród juniorów odpowiednio predysponowanych zawodników, byśmy za kilka lat nie musieli nadal się martwić tą pozycją.

Nasza reprezentacja wiosną zaczyna walkę o awans do mistrzostw europy. Nam pozostaje wiara w to, że Rybusa będą omijać kontuzje, oraz że Reca i Jaroszyński będą grywać więcej w swoich klubach. Co do Recy, to oczywistością powinna być zmiana braw klubowych bo jego możliwości są o wiele większe niż byłego zawodnika Cracovii. Gdy wszystko potoczy się pozytywnie, to nie będziemy musieli na tej pozycji oglądać Bartosza Bereszyńskiego, który o wiele więcej może nam dać grając z prawej strony defensywy. 


Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze