Reprezentacje

Oni aspirują do kadry Brzęczka

Paweł Grzywacz @GrzywkaFutbol

Fot: football.london, football.london

Tagi

Paweł Wszołek Szymon Żurkowski Jarosław Kubicki

Zbigniew Boniek zapowiedział, że zrobi wszystko by w reprezentacji nie było piłkarzy nie grających w klubie. Oznacza to, że Jerzy Brzęczek musiałby bardzo mocno pozmieniać kadrę i wyciągnąć kilku graczy. Kogo ma do dyspozycji w tej chwili?

Po pierwsze należy sobie postawić pytanie czy to nie jest ten czas, gdy w kadrze powinien zacząć grać Szymon Żurkowski. Wielu ekspertów właśnie tego dopomina się od kilku tygodni. Żurkowski to jeden z największych talentów polskiej piłki ostatnich lat i chociaż w czerwcu jest potrzebny kadrze U-21, to wiosną powinien wskoczyć do dorosłej reprezentacji. Spójrzmy na to z tej strony. Piotr Zieliński i Grzegorz Krychowiak ostatnio regularnie zawodzą. Zatem za jednego z nich mógłby wskoczyć młody i uniwersalny pomocnik Górnika.

Lech Poznań to wylęgarnia reprezentantów. Teraz wyrósł im kolejny zawodnik, który niedługo powinien wskoczyć do reprezentacji. I nie mam na myśli Roberta Gumnego, tylko Kamila Jóźwiaka. Przy obecnej bryndzy na skrzydłach gracz Lecha mógłby być idealnym następcą Jakuba Błaszczykowskiego i zasługuje na danie mu szansy w reprezentacyjnej jedenastce. Jóźwiak jest już drugi sezon ważną postacią „Kolejorza”, a w tym sezonie stał się nawet czołowym zawodnikiem i nierzadko jest liderem Poznaniaków.

Queens Park Rangers nie należy do topowych drużyn angielskiej Championship, ale gra tam piłkarz, który podobnie jak Jóźwiak może być ciekawą alternatywą na skrzydle kadry. Paweł Wszołek kojarzy się głównie z pechową kontuzją, która wykluczyła go z Euro 2016. Jego siłą jest fakt, że od kilku sezonów regularnie występuje w trudnej angielskiej lidze, która jest zdecydowanie lepsza niż nasza swojska ekstraklasa. Dodatkowym, chociaż w przypadku naszej kadry raczej nieważnym argumentem przemawiającym za Wszołkiem jest fakt, że potrafi też grać na boku defensywy. Jeżeli z ligi tej powołania otrzymuje Mateusz Klich i Paweł Olkowski, to dlaczego nie zdecydować się także Wszołka?

Dawid Kownacki nie ma tak dobrego sezonu jak poprzedni, ale uczestnik mundialu to nadal jeden z lepszych polskich napastników. Jednak zaletą Kownackiego, która może dać mu miejsce w kadrze jest fakt, że 21-latek bez problemu radzi sobie na skrzydle. Co przy starzejących się skrzydłach reprezentacji sprawia, że Jerzy Brzęczek powinien sprawdzić zdolnego ofensora.

W Serie B w mocnym Palermo drugi już sezon regularnie występuje Radosław Murawski. Były kapitan Piasta Gliwice to zawodnik na niezłym poziomie, na pewno jest lepszy od Damiana Szymańskiego, a śmiem nawet postawić tezę, że obecnie gra też lepiej od Jacka Góralskiego.

Pozostajemy we Włoszech, ale przenieśmy się ligę wyżej. Wiemy jak wygląda lewa strona naszej defensywy (a właściwie jak nie wygląda). Jest Maciej Rybus, który ostatnio się leczył, ziejąca przepaść i Arkadiusz Reca. O tym jak tragicznie wygląda sytuacja gdy nie ma Rybusa, przekonaliśmy się ostatnio, gdy powołanie do kadry dostał Hubert Matynia. W Chievo Werona na ławce siedzi jednak zawodnik, który jeżeli zacznie grać to może być przyszłością naszej reprezentacji. Mowa o Pawle Jaroszyńskim. Za kadencji Adama Nawałki zdarzało mu się dostać powołanie do pierwszej reprezentacji, przez długi czas był opoką młodzieżowej kadry. Jaroszyńskiemu warto dać szansę w reprezentacji, jest tylko jeden warunek, musi przestać być widzem spotkań, a zacząć występować na boisku.

Przenieśmy się na wschód. Maciej Wilusz to jeden z najdziwniejszych przypadków polskiej piłki. W kadrze występował jako piłkarz pierwszoligowego (!) GKS-u Bełchatów, ale grając w sto razy lepszej niż nasza I Liga rosyjskiej Premier Lidze w Rostowie, gdzie jest podstawowym graczem i nierzadko liderem bloku defensywnego, nie dostaje szansy w reprezentacji!!! Ta istna aberracja jest jedną z największych zagadek polskiej piłki ostatnich kilku lat. Przy obecnych problemach środka polskiej obrony, gdzie gra Jan Bednarek, który w tym sezonie zagrał więcej spotkań w kadrze niż w klubie (!), a powołanie zdążył dostać Adam Dźwigała, który w naszej lidze jest co najwyżej średniakiem, to nikt mi nie wmówi, że Maciej Wilusz jest za słaby na kadrę! To jest piłkarz, którego wręcz trzeba się domagać w kadrze. Bowiem nie mamy lepszych, a tzw. olewka takich graczy to jest coś na co nie możemy sobie pozwolić.

Najlepszy pomocnik Ekstraklasy obecnie? Jarosław Kubicki. Po transferze do Lechii rozkwitł i obecnie gra sezon swojego życia. Kieruje środkiem pola zespołu z Trójmiasta i najzwyczajniej w świecie zasłużył na to by trafić do kadry. Jeżeli w tejże reprezentacji jest miejsce dla Damiana Szymańskiego, obecnie znacznie słabszego od Kubickiego, to powinien w niej znaleźć się także były gracz Zagłębia Lubin.

Czołową postacią reprezentacji do lat 21 jest Krystian Bielik. To uniwersalny piłkarz, który co prawda jest stoperem, ale równie dobrze może też grać na pozycji defensywnego pomocnika. Mimo, że gra on w trzecioligowym Charlton Athletic, zważając na problemy ze środkiem defensywy o których już wspominałem sprawiają, że warto wypróbować go w reprezentacji.

Na koniec zostawiam dwie ciekawe, zagraniczne kandydatury. Tomas Podstawski w Pogoni Szczecin udowadnia swój spory talent i duże umiejętności. Zawodnik ten waha się czy reprezentować Polskę, ale nie oszukujmy się szans na grę w reprezentacji Portugalii nie ma, więc może w końcu zdecyduje się na grę w biało-czerwonych barwach. A może być zawodnikiem dla kadry na lata. Druga kandydatura to Sonny Kittel, który niedawno złożył wniosek o polski paszport, utalentowany skrzydłowy chce reprezentować nasz kraj i jest kolejną odpowiedzią na nasze problemy ze skrzydłami. Wyróżnia się bowiem w 2.Bundeslidze. 


Paweł Grzywacz

@GrzywkaFutbol

Fan przede wszystkim Ekstraklasy. Z zagranicy Liverpool i Real. Poza tym interesuje się żużlem, skokami narciarskimi, siatkówką i sportami motorowymi.

Komentarze