Blaugrana od rana

Blaugrana od rana #6: FC Messi i prawdopodobny transfer pewnego Holendra...

Łukasz Wąchała @luk_wac

Fot: Ayman.antar7, CC 4.0

Tagi

Messi Barcelona La Liga

Kolejny tydzień, kolejne wyzwania. Już dziś starcie z Villarealem, w którym na pewno nie wystąpi Samuel Umtiti. Francuz wciąż boryka się bowiem z problemami zdrowotnymi, przez co Barcelona najprawdopodobniej sprowadzi nowego stopera. Kto może dołączyć do ekipy Ernesto Valverde? O tym i nie tylko o tym w kolejnej części cyklu „Blaugrana od rana”. Zapraszam!

Nudny mecz z emocjonującą końcówką.

Kibicom udającym się na spotkanie Barcelony z Atlético Madryt powinno rozdawać się na wejściu poduszki. Dość powiedzieć, że w całym starciu widzieliśmy jedynie trzy celne strzały. Co ciekawe, tylko jeden z nich nie zamienił się na bramkę. Gdy w 77 minucie Diego Costa pokonał Ter-Stegena fani stołecznej drużyny nie posiadali się z radości. Ostatecznie jednak mecz zakończył się remisem po trafieniu Dembélé w 90 minucie spotkania. Szczególnie zawiedziony musiał być Diego Simeone, który w dalszym ciągu nie wie jak smakuje zwycięstwo w lidze przeciwko Barcelonie. Po męczącej (szczególnie dla kibiców) walce piłkarze Ernesto Valverde czekał mecz w Lidze Mistrzów przeciwko PSV.

FC Messi.

W pierwszym meczu grupowym Barcelona podejmowała holenderskie PSV Eindhoven. Mecz zakończył się wynikiem 4:0 a hat-trickiem popisał się Lionel Messi. W ubiegłym tygodniu nadszedł czas na rewanż, który Blaugrana wygrała 1:2, ale nie bez przeszkód. Holendrzy wielokrotnie uderzali na bramkę swoich rywali, przez co gol wisiał w powietrzu. Na pierwsze trafienie trzeba było jednak czekać aż godzinę. Wtedy do siatki trafił Leo, a dziewięć minut później „strzelił gola Gerardem Pique”. Obrońca Barcelony w wywiadzie po meczu twierdził, że takie wykonanie rzutu wolnego było zaplanowane, jednak kapitan stanowczo zaprzeczył słowom przyjaciela:

- To oczywiście kłamstwo, nic takiego nie ćwiczyliśmy. Po prostu źle strzeliłem, a Gerard stał w dobrym miejscu.

W 82 minucie Ter-Stegen uznał wyższość Luuka de Jonga, który przywrócił nadzieje na chociażby jeden punkt. Mistrzowie Hiszpanii nie pozwolili jednak na nic więcej i wrócili z Holandii z kompletem punktów. Warto dodać, że piłkarzem minionej kolejki Ligi Mistrzów został wybrany Lionel Messi którego gol i asysta zapewniły Blaugranie triumf nad przeciwnikiem. I wszystko byłoby świetnie, gdyby nie problemy Umtitiego…

Kłopotliwe kolano Francuza.

Samuel Umtiti w meczu z Atlético powrócił do gry po tym, jak przez kontuzję zmuszony był pauzować kilka tygodni. Środowe starcie z PSV oglądał jednak już z ławki. Okazuje się, że lewe kolano Francuza wciąż nie jest zdrowe, wobec czego stoper musi opuścić kolejne spotkania. W grę wchodziła nawet operacja, która oznaczałaby nawet pół roku przerwy, lecz ostatecznie podjęto decyzję o leczeniu zachowawczym. Mimo uniknięcia operacji Barcelona musi liczyć się z dłuższą absencją obrońcy. Najprawdopodobniej w zimowym okienku do klubu trafi stoper. Hiszpańskie media podają już o kogo może chodzić…

Młody i perspektywiczny de Ligt.

Matthijs de Ligt to niezwykle gorący towar na rynku transferowym. Obrońcy Ajaxu Amsterdam przyglądają się wielkie europejskie kluby, w tym FC Barcelona, która podobno poczyniła już pierwsze kroki w kierunku pozyskania Holendra. Jak podaje dziennik „Sport” Eric Abidal, dyrektor sportowy Barcelony, spotkał się w Amsterdamie z Matthijsem de Ligtem. Stoper miał powiedzieć, że chciałby grać na Camp Nou i jest gotów wybrać Barcelonę, nawet jeśli inny klub oferowałby mu większe zarobki. Jednocześnie zawodnik chciałby mieć pewność, że będzie grał. Czy Holenderski talent trafi do Dumy Katalonii? Bardzo chętnie zobaczyłbym go w Barcelonie, jednak trener Valverde musi nauczyć się rotować składem, bo w przeciwnym wypadku o regularną grę de Ligta może być ciężko.

Czas na ligę oraz puchar.

Już dziś o 18:30 na Camp Nou Blaugrana zmierzy się z szesnastym w tabeli La Ligi Villarealem. Trzy punkty w tym meczu to absolutny obowiązek, podobnie jak wygranie i przypieczętowanie awansu do kolejnej rundy Pucharu Króla w środowym starciu z Cultural y Deportiva Leonesa. Jednak dobrze wiemy o tym, że piłka nożna jest nieprzewidywalna, dzięki czemu kochają ją miliony. Osobiście będę ją najbardziej kochał, jeżeli – przynajmniej jeśli chodzi o zmagania Blaugrany – pozostanie przewidywalna i nadchodzący tydzień przyniesie tylko i wyłącznie zwycięstwa Dumy Katalonii. Visca el Barca y Visca Catalunya!


Łukasz Wąchała

@luk_wac

Studiuję ekonomię. W wolnym czasie uwielbiam czytać książki (głównie fantasy) i oczywiście oglądać mecze. Jestem koneserem rodzimej Ekstraklasy. Z zagranicznych klubów kibicuję FC Barcelonie i Liverpoolowi.

Komentarze