Premier League

SHAQIRI - VOLUME UP!

Aleksandra Karczewska @INeysiI

Fot: Givemesport.com, Givemesport.com

Tagi

W piłce nożnej znaleźć można wiele osób, które zasługiwałyby na miano „Panów sympatycznych”. Mi osobiście od razu na myśl przychodzą na przykład Jose Manuel Pinto, Ronaldinho, Jurgen Klopp i Xherdan Shaqiri. Dzisiaj skupimy się na tej ostatniej dwójce. Co może się wydarzyć kiedy spotkają się ze sobą dwie takie osobowości? Tylko piękne rzeczy.

Kto by pomyślał, że kiedy Shaqiri zakończył swoją karierę w Bayernie na rzecz Stoke City będzie go jeszcze czekał powrót na szczyt? Zapewne niewiele osób. Jako kibic Garncarzy prędzej na myśl przychodziło mi to, że całe Stoke awansuje w tabeli na takie miejsce, że w końcu trafią do rozgrywek europejskich, niż to że sam Kosowianin odejdzie i będzie się bawił w najlepsze. Wiem, że było to dosyć abstrakcyjne myślenie, ale to właśnie on ma taki wpływ na kibiców.

Jest typem motywatora. Daje nadzieję i siły do działania wszystkim w koło. Kiedy w 2015 roku powiedział, że góra za cztery lata Stoke awansuje do rozgrywek europejskich był tak przekonujący, że do dzisiaj łapię się na myśleniu o tym, że może nie wszystko stracone. Wyobrażacie sobie powrót Stoke do pierwszej ligi z takim przytupem? No dobrze poniosło mnie, ale druga obietnica Kosowianina już wcale nie musi być przypisywana pod miano bajek.

Mianowicie, krótko po tym kiedy Xherdan przeszedł za 13,5 miliona funtów do Liverpoolu od razu zrobił to co umie najlepiej. Postawił sobie wysoko poprzeczkę i skomentował swoje cele na tyle przekonująco, że przynajmniej teraz, warto uwierzyć w ich spełnienie.

Chodzi mi o słowa naszego krępego i sympatycznego Szwajcara skierowane po części do Manchesteru City, które brzmiały: „ Nie musimy patrzeć na Manchester City, musimy koncentrować się tylko na sobie, dawać z siebie wszystko, i wygrywać mecze.”

Mimo tak pozytywnego nastawienia, Shaqiri musiał się wkupić w łaski kibiców. Początki nie były łatwe. Trafił do Liverpoolu z zamysłem bycia zmiennikiem. Uważano tak bo na jego pozycję przypisany był Mohamed Salah. Po tym co zafundował kibicom w poprzednim sezonie nikomu na nawet nie przeszło przez myśl, że mógłby on być odsunięty od pierwszego składu.

Wprowadzanie reprezentanta Szwajcarii do składu The Reds było nieśmiałe i bardzo ostrożne. Najpierw wprowadzenie w meczu z West Hamem, osiem minut przed końcem meczu. Następnie kilka wejść na przeprowadzenie zmiany, aż w końcu z Southampton pełnoprawny debiut w pierwszym składzie. Na boisku Shaqiri pokazał istny ogień przez całą pierwszą połowę. Potem ku zdziwieniu wszystkich został zmieniony, ale już wtedy było wiadome, że czeka na kibiców wiele dobrych rzeczy z jego strony. Można powiedzieć, że to już wtedy został przez nich kupiony.

Nastroje się zmieniły, i tak jak na początku wyśmiewano decyzję Kloppa o kupnie Shaqiriego tak teraz można dojść do wniosku, że był to jeden z najlepszych zakupów jakie zrobił. Jak to się stało, że coś tak dziwnego ja transfer Xherdana do Liverpoolu wypalił?

Kiedy pod koniec swojego czasu w Stoke Kosowianin był krytykowany za lenistwo na boisku, Klopp nie zapomniał jaki gracz naprawdę w nim drzemie. „Ma szybkość i możliwości. Ma właściwą ilość arogancji na boisku i odwagę żeby przejąć piłkę i wprowadzić swój własny wpływ na grę.” – powiedział. Do tego nazywa Xherdana „facetem do podejmowania kluczowych decyzji”. Pokazuje to jakim zaufaniem od początku go obdarzał. Zapewne było to podyktowane tym, że nie raz miał okazję widzieć jego grę podczas potyczek Borussi Dortmund z Bayernem kiedy obaj Panowie gościli jeszcze u naszych zachodnich sąsiadów.

Sympatia okazała się wzajemna bo Shaqiri również wypowiadał się na temat Kloppa od początku w samych superlatywach - „Dla mnie bardzo ważna jest współpraca z ludźmi a Jurgen ma wspaniałą osobowość. Zaraża uśmiechem, można z nim pożartować, a co najważniejsze, jego zespoły grają fantastyczną piłkę. Od początku miał na mnie pomysł. Zwróćcie też uwagę na jego relacje z piłkarzami. Zawsze wypowiada się o nich w bardzo przyjazny sposób. Jest świetny.”.

Ta fascynacja Niemcem sprawiła, że zawodnik nie brał pod uwagę już żadnych ofert, nawet tej z Manchesteru United.

Do tego, Shaqiri jest tak głodny gry, zdeterminowany i wdzięczny za możliwość gry na Anfield, że wiele kibiców biorąc pod uwagę ankiety, chętnie widziałoby go w pierwszym składzie kosztem samego Firmino. Jest to podyktowane tym, że Brazylijczyk pokazuje ostatnio słabszą formę w przeciwieństwie do Shaqiriego, który czaruje kiedy tylko ma ku temu okazję.

Inne głosy mówią, że to Henderson powinien ustąpić miejsca. Wszyscy jednak są zgodni, chcą reprezentanta Szwajcarii w pierwszym składzie.

Dzisiejsze derby będą ku temu najlepszą okazją. Będzie to prawdziwy sprawdzian na najwyższym poziomie pod względem presji. Także już dzisiaj o 17:15 podkręcamy głos w telewizorach a także podkręcamy naszą czujność i obserwujemy to co zafunduje nam Shaqiri. Ostrzegam, może to być coś pięknego, i to nie tylko dzisiaj.


Aleksandra Karczewska

@INeysiI

Na co dzień koneserka talentu Jordiego Alby i Bojana Krkicia. Fanka FC Barcelony flirtująca ze Stoke City.

Komentarze