La Liga

Wymiana dwóch siekier.

Dawid Komorowski @PilkaJana

Fot: NurPhoto, GettyImages

Tagi

Ostatnio świat obiegła wiadomość o wymianie transferowej na linii Paris Saint Germain-FC Barcelona. W stolicy Katalonii mieliby szykować się do powrotu syna marnotrawnego, kosztem problemowego talentu.

Niepokorny

Gdy Ousmane Dembele trafił do Barcelony, spodziewaliśmy się zmiany postępowania u zawodnika, który wymusił transfer do Hiszpanii prostym sposobem. Nie przychodził na treningi Borussii Dortmund. Jego apelacje odnoszące się do marzeń gry w "Blaugranie" wymusiły nam myślenie o tym, iż Francuz zachował się źle, ok, ale to przecież przez marzenia. Teraz to będzie wzorem pracowitości i w ogóle jako przodownik wykonywał będzie 300 % normy. Jakże szybko zrozumieliśmy, iż ta mrzonka o zawodniku jest nieprawdą. Znany z luźnego podejścia do życia Francuz już zasłynął z permanentnego spóźniania się na treningi i… chimeryczną do bólu grą. Primera Division stoi opinią o porządnych rzemieślnikach, a umówmy się, Dembele do takich nie należy. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że Ousmane powoli puka do półki największych gwiazd światowego futbolu. W paru meczach pokazał się świetnym przyspieszeniem i efektownymi strzałami. Jednak gorzej wygląda podaniowa, czy taktyczna (stricte defensywna) część piłkarskiego rzemiosła. Mistrz Świata jest aktualnie zawodnikiem niekompletnym, niepasującym do rygorystycznych szablonów Dumy Katalonii, jak i całej La Ligi. Najważniejsze jest to, że u młodego chłopaka nie widać chęci ciężkiej pracy. Już od klubu dostał zakaz wyciszania telefonu, aby ktokolwiek mógł obudzić zawodnika, gdyby zaspał po raz kolejny.

Syn marnotrawny

Pierwszego lipca 2013 roku, Neymar Jr, uchodził za największy talent młodego pokolenia. Brazylijczyk, następca Pelego w Santosie, miał stać się następcą Leo Messiego w Barcelonie. Kariera młodego zawodnika rozwijała się w zawrotnym tempie. Przyjście Luisa Enrique, dało mu, jak i całej drużynie pewność siebie, zgranie, wizję gry i co najważniejsze, trofea. Triumf w Lidze Mistrzów w 2015 roku miał być początkiem wielkiej epoki Barcelony. Okazał się początkiem końca jej i trenera (obecnego selekcjonera reprezentacji Hiszpanii). Równia pochyła, głównie w europejskich pucharach, dawała drużynie z Katalonii coraz większą presję oraz gorsze występy. Fenomenalna remontada z PSG była jedynie wyjątkiem. Wyjątkiem, w którym pod piłkarską nieobecność Messiego, Neymar brylował. Tylko, że szatnia dla tych dwóch piłkarzy stawała się coraz mniejsza, a Brazylijczyk chciał wreszcie wyjść z argentyńskiego (wielkiego) cienia. Pojawiła się okazja odejścia do Paris-Saint Germain, a więc klub i zawodnik stwierdzili, że tak dla wszystkich będzie najlepiej. Rekordowy transfer wyceniany na 222 miliony euro miał dać ulgę obu stronom. Dał jednej, Barcelonie, w której pojawiła się okazja dla świetnej współpracy Messiego z Albą, czy sprowadzeniu właśnie nowego talentu. Zaś Neymar w stolicy Francji od razu popadł w konflikt z Edinsonem Cavanim o totalną błahostkę i forma nie ta, co kiedyś.

Czy warto?

Według francuskich mediów kwestia wymiany jest dość osobliwa, gdyż PSG nie chce puścić swojego czołowego piłkarza, ale Tomas Tuchel (trener PSG) z chęcią ponowiłby współpracę z Ousmane Dembele, z którego Niemiec trenował w Borusii Dortmund. Natomiast Neymar ma trochę inne zdanie na ten temat, podobno tęskni za Camp Nou i latami „tłustymi” w swojej karierze. Na drugim biegunie Dembele co prawda sprawia problemy, ale jego głównym atutem jest wiek (21 lat, Neymar 26). Sam Robert Pires stwierdził, że nie wymieniłby Francuza na Brazylijczyka, ze względu na możliwość kształtowania piłkarza przez środowisko Barcelony.

Po drugie, nie wyobrażam sobie w Barcelonie człowieka, który spalił za sobą wszystkie mosty, a wiemy jak zachowywał się Neymar, np. na pewnym treningu. Wielkość Neymara zmusiłaby znów do odwrotu ofensywne usposobienie Jordiego Alby, który ostatnio przeżywa renesans formy. Czy zatem jest sens niszczenia pewnej koncepcji, w zamian za kolejne wielkie ego w szatni? Odpowiedzcie sobie na to pytanie sami.


Dawid Komorowski

@PilkaJana

Kibic najlepszych lig świata: hiszpańskiej i Ekstraklasy. Uczę się pisać o piłce kopanej.

Komentarze