Polacy za granicą

Damian Kądzior gwiazdą w Chorwacji

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: Facebook.com/dinamo, Facebook.com/dinamo

Tagi

Kadzior Dinamo Jagiellonia Górnik

Chyba nikt z rezerwowych zawodników w reprezentacji nie daje obecnie większych sygnałów do tego, by dostać więcej szans u Jerzego Brzęczka. Damian Kądzior w zawrotnym tempie rozwija swoje umiejętności i za chwilę może się okazać, że zacznie przerastać ligę chorwacką.

Różne opinie za każdym razem krążą, gdy polski piłkarz wyjeżdża z ekstraklasy do klubów z Chorwacji, czy Bułgarii. Przypadek Damiana Kądziora pokazuje jednak, że na takim ruchu można bardzo dużo zyskać. Czy 26-letni zawodnik miałby tak udany czas zostając w Górniku, bądź przechodząc do wtedy bardzo zainteresowanego jego usługami Lecha? Z wielkim przekonaniem można stwierdzić, że nie. Fakty są takie, że Kądzior obecnie prowadzi Dinamo Zagrzeb do mistrzostwa, będąc statystycznie najlepszym pomocnikiem, oraz także w czołówce najlepszych zawodników 1. NHL.

Kto by się tego spodziewał?

Gdy w 2016 roku został odpalony z Jagiellonii Białystok, i pozostał na stałe w pierwszoligowych Wigrach Suwałki, nagle jego forma wskoczyła na niewyobrażalny wcześniej poziom. W całej kampanii 16/17, w której Wigry spisywały się dosyć średnio wykręcił niebywały wynik 14 goli i 15 asyst. Takim dorobkiem dał jasny sygnał do klubów z ekstraklasy, że to właśnie tam jest jego miejsce.

Po sezonie z okazji sprowadzenia zawodnika do siebie skorzystał Górnik Zabrze. W barwach „Górników” skrzydłowy udowodnił, że jego dobra dyspozycja w I lidze nie była tylko chwilowym wyskokiem i był wiodącą postacią w walce o europejskie puchary. Kądzior taką postawą dosyć spodziewanie zapracował sobie na powołanie do reprezentacji, a także na znalezienie się w szerokiej kadrze przed wyjazdem na mundial do Rosji. Finalnie Górnik zajął czwartą pozycje w lidze, a Kądzior w 37 spotkaniach strzelił 7 goli i do tego dołożył 6 asyst.

Obdarzony dużym zaufaniem przez Bjelicę

Niewiele brakowało do tego, byśmy losy Kądziora śledzili w barwach Lecha Poznań. Ostatecznie jednak były trener „Kolejorza” Nenad Bjelica uznał transfer polskiego skrzydłowego jako priorytet, i dzięki dużemu zaufaniu zarządu do jego umiejętności trenerskich, dostał od razu zgodę na ten ruch.

”W Dinamie mieli przed sezonem listę kilkunastu skrzydłowych, z których chciano wybierać konkretne cele transferowe. A trener Bjelica przyszedł, skreślił ją jednym ruchem i powiedział: „Chcę Kądziora”"

Takie słowa, pokazujące wielką wiarę trenera w jego możliwości, padły od samego zawodnika w wywiadzie dla sportdziennik.pl

Początki w utytułowanym chorwackim klubie nie należały do najłatwiejszych. Uraz w okresie przygotowawczym nieco pokrzyżował plany odpowiedniego wejścia w sezon. Gdy już wszystko zaczęło wracać do normy, Bjelica krok po kroku wprowadzał go do pierwszego zespołu. Mający spore ambicje Kądzior chciał jak najszybciej złapać wspólny język z resztą zespołu i mimo znajomości języka angielskiego, z marszu zaczął uczyć się także mówić po chorwacku.

” Jeżeli wyjeżdżasz za granicę, musisz znać język lub przynajmniej mieć chęci, żeby się go jak najszybciej nauczyć. To podstawa. Tak się nastawiłem. Bardzo dobrze znam język angielski, a z żoną dwa razy w tygodniu mamy lekcje chorwackiego. „

Słowa Kądziora z początku sezonu. Trzeba przyznać, że niektórzy polscy piłkarze wyjeżdżający za granicę mogliby się od niego nauczyć odpowiedniego podejścia do tego zawodu. Nie trudno się zorientować kogo mam tutaj na myśli, patrząc na niedawne informacje m.in z Ligue 1..

Przez brak przepracowanego w pełni okresu przygotowawczego, Kądzior był brany pod uwagę wyłącznie na mecze ligowe, za to w europejskich pucharach musiał godzić się z rolą rezerwowego. Dinamo ma na tyle szeroką kadrę, że spokojnie może w dużym stopniu rotować zawodnikami na niektórych pozycjach, nie tracąc przy tym na jakości.

Wychowanek Jagiellonii od trzeciej kolejki ligowej na dobre zadomowił się w pierwszym składzie i mimo kilku dostępnych opcji na skrzydle, jego gra jest na tyle dobra, że nie musi się obawiać nagłego posadzenia na ławce. Kądzior do tej pory w 1. NHL uzbierał aż 9 asyst, do tego 4-krotnie sam trafiał do siatki rywala. Taki dorobek daje mu trzecią pozycję w klasyfikacji kanadyjskiej, a pierwszą wśród pomocników.

„ Nieważne czy Kądzior gra od początku, czy wchodzi na boisko jako rezerwowy - zawsze zrobi coś wartościowego. Czasem strzeli gola, częściej zaliczy asystę albo przynajmniej stworzy okazję bramkową. Precyzja z jaką potrafi dośrodkować lewą nogą jest porównywalna do dokładności Davida Beckhama „

Niedawno w taki sposób o Kądziorze wypowiadał się dziennikarz z dużej chorwackiej gazety Sportske Novosti. Trzeba przyznać, że jest to teoria trochę na wyrost, ale patrząc na jego grę w Dinamie, nie dziwi mnie aż taki zachwyt.


Taką asystą przy golu Bruno Petkovicia, Kądzior udowadnia świetnie ułożoną lewą stopę. Bramka sezonu murowana.


Ostatnio jednak 26-letni zawodnik popisał się fantastycznym uderzeniem z rzutu wolnego, dającym bardzo ważne zwycięstwo w wielkim meczu z Hajdukiem Split.

Wiarę Adama Nawałki w umiejętności Kądziora, przejął jego następca na tym stanowisku Jerzy Brzęczek. Niestety mimo regularnych powołań jesienią, ani na moment nie było u selekcjonera widać na tyle dużej wiary by wystawić będącego w gazie zawodnika od pierwszych minut. Zawodnik Dinama postawił sobie za cel, by stać się ważną częścią kadry w eliminacjach i chyba nie ma możliwości dawania większych sygnałów, że na tę poważną szansę wiosną zasługuje. Pozostaje zatem czekać, czy Jerzy Brzęczek odważy się zmienić swoją koncepcję.

Osobiście bardzo lubię tak pozytywnie zaskakujące kariery zawodników, którzy „odpalają” kilka lat później niż tego oczekiwano. Damian Kądzior jest idealnym przykładem na to, by nigdy się nie poddawać, nawet po zesłaniu do I ligi i dzięki dużej ambicji krok po kroku dążyć do spełnienia marzeń. Bardzo możliwe, że w przyszłym sezonie ujrzymy go w jeszcze silniejszym klubie, ponieważ jak dobrze wiadomo liga chorwacka jest bardzo dobrym oknem wystawowym dla lepszych lig. Na ten moment jednak liczę na to, że Kądzior wiosną wyśrubuje w 1. HNL o wiele większy dorobek i pomoże zdobyć swojemu zespołowi mistrzostwo kraju.




Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze