Polacy za granicą

Czas na zmiany - zimowe okienko za pasem

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: Goal, Goal

Tagi

Jesteśmy już o krok od zakończenia 2018 roku, i zarazem zbliżamy się do rozpoczęcia zimowego okienka transferowego. Nas jak zawsze w tym okresie interesują losy polskich piłkarzy. Postanowiłem przyjrzeć się jak wyglądała cała jesień w wykonaniu naszych stranieri, i którzy z nich powinni w najbliższym czasie pomyśleć o zmianie otoczenia - by wiosną wrócić do regularnej gry.

Doczekaliśmy się takich czasów, że większość naszych zawodników grających poza krajem potrafi sobie radzić w swoich klubach. Tylko nielicznych spotykają większe problemy, w głównej mierze przez złe wybory, bądź oczywiście także przez zwykły pech i lepszą formę konkurentów na swojej pozycji. Pod koniec rundy jesiennej możemy obserwować m.in poprawę sytuacji u Jana Bednarka, będącego podstawowym obrońcą naszej kadry. Zmianę trenera w Southampton, można uznać za idealny prezent świąteczny, dzięki któremu były zawodnik Lecha z wskoczył na dobre do pierwszego składu.

Są jednak zawodnicy, którzy rundę jesienną mogą uznać za kompletnie nieudaną.

ANGLIA

Kamil Grabara (Liverpool FC - 0 występów)
W przypadku młodzieżowego reprezentanta Polski zmiana klubu powinna być tylko formalnością. Już w letnim okienku było blisko wypożyczenia go do ligi duńskiej i zapewne też zimą kilka klubów zgłosi zainteresowanie jego usługami w rundzie wiosennej. Dla bardzo ambitnego Grabary regularna gra w dorosłej piłce byłaby dużym doświadczeniem, mając na uwadze czerwcowe mistrzostwa europy u-21.

Kamil Miazek (Leeds United - 0 występów)
22-letni bramkarz, jeszcze nie tak dawno temu szkolący się w Feyenoordzie i uznawany za wielki talent, obecnie jest nad przepaścią. Jego już ponad roczny pobyt w Leeds nie pozwolił jak dotąd na odbudowę kariery. Nawet, gdy trener jesienią nie mógł korzystać z dwóch bramkarzy pierwszego pierwszego zespołu, to Miazek przegrywał rywalizację z 2 lata młodszym Willem Hufferem. To wyraźnie pokazało jak słabą ma pozycję w klubie i oby dzięki temu zdecydował się zimą poszukać sobie lepszego miejsca do rozwoju, nawet jeśli miałby być to klub z niższej ligi angielskiej.

Trzecim bramkarzem, którego fajnie byłoby widzieć regularnie grającego w klubie jest Marcin Bułka. 19-latek jest w czołówce największych talentów Chelsea, i letnimi sparingami wywalczył sobie silną pozycję wśród młodzieży, dlatego też półroczny pobyt i regularna gra np. W niższej lidze angielskiej byłaby dla niego znakomitą opcją do lepszego rozwoju.

HOLANDIA

Filip Bednarek (SC Heerenven - 0 występów)
Z pewnością nie tak Bednarek wyobrażał sobie kolejną próbę pokazania się w Eredivisie. Po świetnym sezonie w barwach de Graafschap długo czekaliśmy na to, gdzie 26-letni zawodnik będzie kontynuował swoją karierę. Wybór ostatecznie padł na Dume Fryzji, w której to jednak przez całą jesień przegrywał rywalizację z Warnerem Hahnem. Bednarek powinien zatem poważnie się zastanowić, czy po nowym roku dalej chce przesiadywać na ławce rezerwowych. Bazując na dobrej opinii za grę w drugiej lidze, powinien bez problemu znaleźć sobie inny klub, gdy oczywiście sam tego zechce.

Bartłomiej Urbański (Willem II Tilburg - 0 występów)
Jest to jeden z najmniej zrozumiałych transferów z naszej ligi przed sezonem 17/18. Po ponad rocznym pobycie w Holandii, sytuacja Urbańskiego nadal się nie zmieniła i jesienią mógł liczyć na jedynie kilka występów w drużynie u21. Fakt, że były legionista ma dopiero 20 lat, jednak wydaje się że na niewiele może liczyć w zespole z Tilburga, skoro ani razu jesienią nie znalazł się w kadrze meczowej pierwszego zespołu.

NIEMCY

Jakub Błaszczykowski (VfL Wolfsburg - 2 występy)
Sytuację ikony polskiej reprezentacji każdy zna już bardzo dobrze. Wiadome jest także to, że od rozstrzygnięć własnościowych w Wiśle Kraków zależy, czy „Kuba” będzie mógł wiosną ponownie założyć ich koszulkę. Jeśli jednak transfer ten nie dojdzie do skutku, to jestem spokojny o jego sytuację na wiosnę. Nagonka jaka była na notoryczne powołania go do reprezentacji, mimo braku ogrania musiały odbić się na nim pozytywnie i można być pewnym, że wiosną zobaczymy go ponownie grającego regularnie.

Andre Dej (SSV Jahn Regensburg - 0 występów)
W przypadku wychowanka Bayeru Leverkusen, wydawało się że zasłużony angaż w 2. Bundeslidze, pozwoli na pokazanie się szerszej publiczności. Niestety Dej bardzo niespodziewanie odbił się od ściany i mimo rzekomej wiary trenera w jego umiejętności, nie udało mu się ani razu wystąpić w pierwszym zespole. Może się zatem wydawać, że jest spora przepaść jeśli chodzi o poziom gry między drugą, a trzecią ligą niemiecką.

Bardzo by mnie ucieszyło, gdyby na wypożyczenie udało się dwóch utalentowanych zawodników Bayeru Leverkusen, Jakub Bednarczyk i Tomasz Kucz. Ich wiek nie pozwala na grę w młodzieżowej drużynie, przez co bardzo potrzebują regularnej gry w seniorach, czego na ten moment nie mogą doświadczyć w zespole Aptekarzy.

TURCJA

Łukasz Szukała (MKE Ankaragucu - 1 występ)
Bardzo doświadczony już obrońca, przez niektórych zapomniany, w ostatnim czasie ma problemy by załapać się na ławkę w zespole z tureckiej ekstraklasy. Niedawno pojawiały się plotki o tym, że byłym reprezentantem Polski jest zainteresowany Lech Poznań. Nawet jeśli nie ma w tym za grosz prawdy, fajnie by było ujrzeć przed zakończeniem kariery Szukałę w ekstraklasie, nawet i w klubie spoza czołówki ligowej.

WŁOCHY

Arkadiusz Reca (Atalanta - 1 występ)
Kompletnie nietrafiony kierunek. Ani jednego pozytywnego słowa nie można powiedzieć o letnim transferze Recy. Po chwilowym wyskoku formy w ekstraklasie, okazało się że solidny klub z Serie A na ten moment go przerasta. Ostatnio pojawiły się także informacje, że w klubie mieli z nim utrudniony kontakt poprzez barierę językową.. nie wróży to zatem nic dobrego na przyszłość. Na 100% Reca zimą zostanie wypożyczony do innego klubu, z czasem przekonamy się, kto wykaże największą chęć sprowadzenia go do siebie.

Bartłomiej Drągowski (Fiorentina - 3 występy)
Tylko jeden moment w tej rundzie z udziałem Drągowskiego jest wart zapamiętania. Młodzieżowy reprezentant Polski korzystając na kontuzji bardziej utalentowanego Albana Lafonta mógł zaprezentować swoje umiejętności i spisywał się solidnie. Niestety gdy Francuz wrócił do pełni dyspozycji, nie oddał już miejsca między słupkami. Drągowski już nie raz był sfrustrowany swoją sytuacją w klubie i możemy się spodziewać dużych starań o odejście, kto wie czy nie na stałe w zimowym okienku.

Bartosz Salamon (Frosinone - 8 występów)
Bardzo dziwnie toczy się wieloletnia już kariera Salamona we Włoszech. Po wypożyczeniu ze SPAL do słabszego Frosinone, z marszu stał się podstawowym zawodnikiem i spisywał się co najmniej solidnie, a m.in w meczu z Juventusem wręcz bardzo dobrze. Niestety w połowie października na dobre wypadł ze składu i przez kolejne dwa miesiące poczynania kolegów musiał oglądać z ławki. Nierealny jest oczywiście powrót zimą do SPAL, ale być może warto postarać się o wypożyczenie do klubu z Serie B, gdzie swego czasu grał bardzo dobrze? To chyba byłoby najlepsze rozwiązanie.

Michał Marcjanik (Empoli - 0 występów)
Szok. Takie reakcje można było zauważyć po ogłoszeniu transferu Marcjanika z Arki Gdynia do Empoli. Od początku wydawało się to bardzo dziwnym ruchem i to z biegiem sezonu okazało się trafną oceną tego transferu. Marcjanik co prawda pojawia się w kadrze meczowej, ale na horyzoncie nie widać jakiejkolwiek szansy na debiut w Serie A. Być może będziemy świadkami szybkiego powrotu do naszej ligi.

Celowo nie wymieniłem w tym gronie Pawła Jaroszyńskiego z Chievo, i Jarosława Jacha z Rizesporu. Sytuacja tego pierwszego nie jest tak dramatyczna i ostatnio także ponownie zapracował na kolejne szanse gry, zatem można twierdzić że będzie tej drużynie potrzebny wiosną w walce o utrzymanie. Za to Jach, który z biegiem sezonu ma coraz gorszą sytuację w Rizesporze, jest niestety wypożyczony do tureckiego klubu z Crystal Palace i nie wydaje się, by nagle zimą pojawiła się szansa na kolejne wypożyczenie do innej drużyny.


Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze