Piłka nożna

TOP 5 polskich bramkarzy w 2018 roku

Sofa GOL @Sofa_news

Fot: sportsnewsmedia, Creative Commons123

Tagi

Szczęsny Fabiański Gikiewicz Słowik Białkowski

Startujemy z podsumowaniem kończącego się 2018 roku. W kilku tekstach przedstawimy wam polskich zawodników, którzy najlepiej sobie radzili na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy. Na początek skupiliśmy się na pozycji bramkarza i oto najlepsza naszym zdaniem piątka.

1. Wojciech Szczęsny - Juventus FC

Przejście do Juventusu i zastąpienie między słupkami wielkiego Buffona wyszło Szczęsnemu jak najbardziej na dobre. Były zawodnik m.in Arsenalu rzecz jasna dopiero niedawno na dobre stał się numerem „1”, jednak w zeszłej kampanii miał udział w zdobyciu mistrzostwa i pucharu Włoch. Obecny sezon to oczywiście liderowanie w lidze i spokojny awans z grupy w Lidze Mistrzów. Szczęsny w 2018 roku bezsprzecznie był naszym najlepszym bramkarzem i nie osłabia jego pozycji fakt, że na mundialu w Rosji miał nieco gorszy czas.

2. Łukasz Fabiański - Swansea City + West Ham

Mimo spadku z Premier League, został wybrany najlepszym zawodnikiem Swansea, dzięki czemu bez większych problemów mógł latem znaleźć sobie nowy, lepszy klub. Doświadczony już zawodnik związał się umową z West Hamem i tam także od swoich pierwszych spotkań, pokazywał że może być ważnym punktem drużyny. Młoty po fatalnym początku sezonu, z biegiem rundy jesiennej zaczęły wygrzebywać się z dołka i obecnie oscylują w rejonach środkowej części tabeli. Fabiańskiemu rzadko zdarzają się błędy, dzięki czemu jego drugie miejsce na przestrzeni całego roku jest jak najbardziej zasłużone. Niektórzy kibice byli zawiedzeni, że Fabiański nie był podstawowym bramkarzem od początku mundialu, jednak widząc formę całego zespołu, nie wydaje nam się by pozycja bramkarza była wtedy tak istotna.

3. Bartosz Białkowski - Ipswich Town FC

Mimo zajęcia przez Ipswich 12 miejsca na koniec poprzedniej kampanii, Białkowski przez całą wiosnę prezentował równą, dobrą formę. W Anglii uważało się go za jednego z czołowych bramkarzy Championship. Swoją postawą na boisku zapracował na powołanie do reprezentacji Polski na mistrzostwa świata w Rosji. Im bliżej było letniego okienka transferowego, tym częściej mówiło się, że kwestią czasu jest jego transfer do klubu z Premier League. Ostatecznie Białkowski uciął te spekulację przedłużając swój kontrakt z „The Tractor Boys”. Jesienią 31-letni bramkarz miewał chwilami gorsze momenty, przez co kilka spotkań oglądał z ławki rezerwowych, a co gorsza Ipswich prezentuje koszmarną formę zajmując ostatnią pozycję w lidze. Można się zatem głębiej zastanowić, czy przedłużenie kontraktu było dobrą decyzją.

4. Rafał Gikiewicz - SC Freiburg + Union Berlin

Po pierwszych dwóch kwartałach nikt nie spodziewał się, że Gikiewicz nagle znajdzie sobie idealne miejsce do grania i będzie tak zachwycał. Po zaledwie dwóch występach ligowych we Freiburgu, były zawodnik Śląska postanowił przejść do 2. Bundesligi i od tego sezonu gra w Unionie Berlin. Gikiewicz z marszu stał się czołowym bramkarzem ligi, a Union przez 18 kolejek przegrał tylko raz, kilka dni temu z Erzgebirge Aue. 31-letni bramkarz aż w siedmiu spotkaniach zachowywał czyste konto, chwilami w fantastyczny sposób ratując skórę swoim partnerom z defensywy. Wielkim wyczynem jednak był jego gol w 94 minucie ratujący remis w meczu z FC Hendenheim. W pełni zasłużone czwarte miejsce w naszym rankingu.

5. Jakub Słowik - Śląsk Wrocław

Niektórzy mogą powiedzieć, że to bardzo dziwny wybór. Fakty są jednak takie, że Słowik w bardzo mizernym dłuższymi momentami Śląsku, prezentował i prezentuje się momentami wręcz znakomicie. Duży wpływ na jego ocenę miała runda wiosenna poprzedniego sezonu, gdzie bardzo pomógł w utrzymaniu i w tym, że Śląsk nie przegrał żadnego spotkania w decydującej fazie grupy spadkowej. Przydarzały mu się rzecz jasna w bieżących rozgrywkach większe wpadki, ale to nie umniejsza jego wkładu w wyniki wrocławian. Mając na uwadze gorszy rok u niektórych naszych bramkarzy, zdecydowaliśmy się wyróżnić kogoś z naszej ligi i głosem większości wybór padł właśnie na Słowika.

Bardzo trudno nam było nie umieścić w najlepszej piątce Łukasza Skorupskiego, trzeciego bramkarza w hierarchii Jerzego Brzęczka. Mimo wszystko jego powrót do regularnego grania w Bologni, nie pozwolił na zapomnienie bardzo straconej wiosny. Rossoblu obecnie zajmują 18 miejsce w Serie A, a Skorupski tylko trzykrotnie zachowywał czyste konto i mając na uwadze jego spore umiejętności, wierzymy że niedługo wydostanie się z tak słabego klubu.


Sofa GOL

@Sofa_news

Redakcja Sofa GOL - spotkajmy się po lepszej stronie futbolu!

Komentarze