Piłka nożna

TOP 5 polskich środkowych obrońców w 2018 roku

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: calciodangolo.com, calciodangolo.com

Tagi

Prezentujemy wam trzecią część naszego podsumowania minionego roku. Oto naszym zdaniem pięciu najlepszych polskich obrońców w 2018 roku, wśród których znalazł się zawodnik od dawna nie zauważany przez sztab kadry.

1. Kamil Glik - AS Monaco

Na dobrą ocenę jego roku składa się przede wszystkim kapitalna runda wiosenna. Monaco z Glikiem w składzie przegrało wtedy tylko jedno spotkanie - zdobywając ostatecznie wicemistrzostwo Francji. Pech chciał, że przez wygłupy na treningu kadry nasz czołowy stoper nabawił się poważnej kontuzji, która wykluczyła go z dwóch spotkań na mundialu. Był to jak się później okazało początek jego słabszego okresu, jednak złożyła się na to ogólnie zła forma Monaco w tym sezonie. Mimo wszystko Glik przez cały rok grał bardzo regularnie, i zasłużył na miano naszego najlepszego obrońcy.

2. Thiago Cionek - SPAL Ferrara

Zawodnik wyciągający ze swojej kariery maksimum. Świetna gra w Serie B zaowocowała transferem przed rundą wiosenną do SPAL, gdzie z marszu stał się ważną postacią linii defensywnej i spisywał się bardzo solidnie, zbierając wiele świetnych opinii za swoją grę. Krytyka spotkała go niestety po występie na mistrzostwach świata, gdzie był autorem gola samobójczego w meczu z Senegalem, przez co niektórzy przesadnie zaczęli go uważać za totalnie niepotrzebnego w kadrze. Jesienią Cionek w dalszym ciągu grał w prawie każdym meczu Serie A i nawet Jerzy Brzęczek z czasem przekonał się do jego możliwości, mimo początkowego stwierdzenia że nie pasuje mu do koncepcji.

3. Maciej Wilusz - FK Rostów

Regularnie grający w lidze przez niektórych uważanej za średnią. Fakty są jednak takie, że liga rosyjska nie jest słaba, a Wilusz od dawna prezentuje tam dobry i przede wszystkim równy poziom. Bardzo dużo mówiło się o nim na początku bieżącego sezonu, gdy Rostów przez dziewięć kolejek tylko raz przegrał, a w pierwszych pięciu spotkaniach stracił tylko jednego gola. Niestety nie wydaje nam się, by nagle Brzęczek wiosną wysłał do niego powołanie, mimo to w naszym zestawieniu zajmuje zasłużone trzecie miejsce.

4. Marcin Kamiński - VfB Stuttgart + Fortuna Dusseldorf

Były zawodnik Lecha w końcówce poprzedniej kampanii, jeszcze w barwach Stuttgartu, na placu gry pojawiał się tylko z ławki. Na jego nieszczęście zespół spisywał się na tyle dobrze, że od początku lutego do końca sezonu przegrał tylko jedno spotkanie i trudno było mu odzyskać stracone miejsce. Na ten sezon Kamiński został wypożyczony do beniaminka z Dusseldorf, gdzie wiedzie mu się różnie. Nas jednak cieszy, że wywalczył sobie miejsce w składzie i w dalszym ciągu jest w stanie grać na poziomie Bundesligi. Z pewnością będzie to bardzo istotne w kontekście wiosennych spotkań kadry.

5. Paweł Dawidowicz - Palermo + Hellas Verona

Dosyć trudno było znaleźć zawodnika, który idealnie zasłużył na piąte miejsce w rankingu. Ostatecznie postanowiliśmy wyróżnić „wiecznie młodego” Dawidowicza, mającego za sobą dobrą grę wiosną w Palermo, z którym był o krok od awansu do Serie A. Gdy wydawało się, że taką grą zapracuje na transfer do klubu z włoskiej ekstraklasy, podpisał ostatecznie kontrakt ze spadkowiczem Hellasem Verona, który ma duże ambicje by szybko wrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej. Dawidowicz oczywiście w większości spotkań występuje w pierwszym składzie, ale szybko okazało się że ten transfer nie pozwolił zrobić kroku naprzód, ponieważ Hellas obecnie zajmuje piąte miejsce ze stratą 7 punktów do liderującego... Palermo. Jesteśmy ciekawi zatem czy ten zapowiadany awans uda się wywalczyć.


Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze