Blaugrana od rana

Blaugrana od rana #10: Iniesta ponownie na Camp Nou.

Łukasz Wąchała @luk_wac

Fot: Ayman.antar7, CC 4.0

Tagi

Barcelona Rabiot PSG Iniesta La Liga

Zapraszam na pierwszą w tym roku odsłonę cyklu, w którym przyglądam się aktualnej sytuacji w FC Barcelonie. Dzisiaj skupiam się na zawodnikach opuszczających Dumę Katalonii, oraz na utalentowanym środkowym pomocniku który wzmocni hiszpański klub...

Marne widowisko pod okiem Iniesty.

W ostatnim meczu 2018 roku Barcelona pokonała Celtę Vigo 2:0, a bramki dla gospodarzy zdobyli Dembélé i Messi. Spotkanie nie było jednak zbyt ciekawe – Blaugrana miała mecz pod kontrolą, ponadto zawodnicy Ernesto Valverde grali na niewysokiej intensywności, przez co widzowie zobaczyli jedynie dwie bramki. Spotkanie z wysokości trybun oglądał Andrés Iniesta, który wykorzystał czas wolny na podróż do Barcelony, gdzie spotkał się z przyjaciółmi z klubu. Były kapitan Dumy Katalonii wciąż czuje się częścią klubu. Powinien być zadowolony z tego, że po jego odejściu pozyskano na jego pozycję Arthura Melo, a już latem środek pola wzmocni kolejny zawodnik klasy światowej.

Ciężkie pół roku Rabiota… a może nie?

Adrien Rabiot to zawodnik o którego transferze do Barcelony mówiło się już od jakiegoś czasu. Blaugrana próbowała pozyskać Francuza latem, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło. Kilka dni temu futbolowy świat obiegła informacja, że pomocnik nie przedłuży wygasającego latem kontraktu z Paris Saint-Germain. Klub znad Sekwany zareagował na to wydarzenie bardzo stanowczo, a mianowicie… odsunął Adriena od gry. Dyrektor sportowy paryżan, Antero Henrique wydał następujące oświadczenie:

Piłkarz poinformował mnie, że nie podpisze nowego kontraktu i że chce odejść z klubu za darmo po zakończeniu sezonu. Konsekwencje wobec takie zachowana piłkarza są bardzo jasne - pozostanie na ławce rezerwowych na czas nieokreślony.

Ponadto media podają, że trener Tuchel zakazał Rabiotowi wejścia do szatni piłkarzy.

Zachowanie francuskiego klubu jest wysoce nieprofesjonalne. Każdy zawodnik ma prawo podjąć decyzję o nie przedłużeniu kontraktu. Może Francuzowi marzy się wygrana Ligi Mistrzów, do czego potrzebny jest zdolny do osiągnięcia tego celu klub? Sytuacje takie zdarzają się bardzo często, a jakoś nie słychać, by przed piłkarzami zamykano drzwi szatni, czy wyrzucano ze składu. Deklaracje wybiegające tak daleko w przyszłość zwyczajnie mnie śmieszą. PSG ma wiele gwiazd w składzie, ale jeżeli za dwa miesiące środek pola będzie osłabiony w wyniku kontuzji, zawieszeń lub zwyczajnego spadku formy, to co wtedy? Dopóki zawodnik jest do dyspozycji klubu, należy z niego korzystać. Można zmniejszyć jego rolę i przygotowywać się na jego odejście, ale oświadczenie o pozbawieniu go miejsca w drużynie „na czas nieokreślony” i wyrzucenie z szatni to absurd na miarę znanej nam sytuacji, gdy pewien selekcjoner zapowiedział, że dany zawodnik nie pasuje do jego wizji zespołu, a kilka miesięcy potem… powołał go i wystawił w pierwszym składzie na ważny mecz. Nie tak się to robi w piłce nożnej. Wstyd. Jest szansa, że Barcelona pozyska Francuza już teraz i mam nadzieję, że tak się stanie. Tym bardziej, że z klubem najprawdopodobniej pożegna się Denis Suárez.

Munir i Suárez opuszczają Dumę Katalonii.

Nie oszukujmy się – zarówno Denis Suárez jak i Munir El Haddadi nie są ważnymi zawodnikami Barcelony w tym sezonie. Ten pierwszy niemal w ogóle nie grał i nie dziwi fakt, że negocjuje z angielskimi klubami chcącymi go pozyskać – mowa tutaj o West Hamie, Evertonie (który najwidoczniej upodobał sobie zawodników Mistrza Hiszpanii) czy Watfordzie. Zaskoczyła mnie jednak decyzja Munira. Nie grał on może bardzo często, ale gdy rywalizuje się z Luisem Suárezem trzeba się liczyć z faktem, że to Urugwajczyk będzie miał znacznie więcej minut. Valverde miał jednakże jakiś plan na Hiszpana, tym bardziej, że oddał na wypożyczenie do Borussi Dortmund Paco Alcácera czyniąc Munira napastnikiem numer dwa w Barcelonie. W związku z nieuchronnie zbliżającym się końcem kariery Luisa Suáreza, wychowanek La Masii mógł powalczyć o zostanie jego następcą. Zawodnik wybrał jednak inaczej – najprawdopodobniej Sevillę. Wielka szkoda. Życzę Munirowi jak najlepiej i mam nadzieję, że jeszcze w tym sezonie sięgnie po triumf w Lidze Mistrzów z Blaugraną.

Pierwsze mecze w 2019 roku.

Getafe CF to pierwszy rywal FC Barcelony w niedawno rozpoczętym roku. Drużyna z Madrytu jest w nie najgorszej formie – nie przegrała w ostatnich pięciu ligowych meczach. Nie oznacza to jednak, że przeciwnik ten może sprawić Blaugranie kłopoty – obowiązkiem zespołu Ernesto Valverde jest pewne zwycięstwo i zdobycie trzech punktów, by umocnić się na pozycji lidera ligi. W czwartek Barca zmierzy się z Levante w ramach 1/8 Pucharu Króla. Ciekaw jestem na jaką rotację zdecyduje się trener – myślę, że swoje szanse dostanie Munir, który ma szczęście, że nie gra w pewnym francuskim klubie, bo mógłby już nie powąchać murawy w tym sezonie…

Na dziś to już wszystko, zapraszam za tydzień na kolejną odsłonę „Blaugrany od rana”.

Visca el Barca y Visca Catalunya!


Łukasz Wąchała

@luk_wac

Studiuję ekonomię. W wolnym czasie uwielbiam czytać książki (głównie fantasy) i oczywiście oglądać mecze. Jestem koneserem rodzimej Ekstraklasy. Z zagranicznych klubów kibicuję FC Barcelonie i Liverpoolowi.

Komentarze