Polacy za granicą

Dawid Kort przełamie polski marazm w Grecji?

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: gol24.pl, gol24.pl

Tagi

Dwa dni temu Dawid Kort z dobrze znanych powodów rozwiązał kontrakt z Wisłą Kraków. Wczoraj okazało się że 23-letni pomocnik związał się 2,5 rocznym kontraktem z Atromitosem Ateny - będącym obecnie na trzecim miejscu w greckiej ekstraklasie. Pojawiła się zatem duża szansa, że po długim czasie, w końcu jakiś polski zawodnik będzie w stanie zaprezentować się z dobrej strony w coraz gorzej postrzeganej Superleague Ellada.

Od dłuższego już czasu grecki kierunek nie jest zbytnio atrakcyjny dla naszych zawodników. Ci, którzy na przestrzeni ostatnich lat postanawiali przenieść się do kraju z Półwyspu Bałkańskiego, kompletnie nie zachwycali i jedynym pozytywem dla nich była zapewne znakomita, wakacyjna pogoda. Idealnie do tego stwierdzenia pasują przygody Piotra Grzelczaka w AO Platanii Chania, Bartłomieja Babiarza w Apollonie Smyrnis, czy jeszcze bardziej abstrakcyjny pobyt Krystiana Nowaka w Panioniosie.

Na siłę w minimalnym stopniu solidnie można ocenić roczny pobyt Radosława Majewskiego w AS Verii, dla której w sezonie 15/16 rozegrał 29 spotkań. Mimo wszystko, żeby móc bardziej pozytywnie wypowiedzieć się o polskich zawodnikach grających w kraju z południowo-wschodniej europy, trzeba cofnąć się o dobrych kilka lat.

Mi osobiście najbardziej w pamięć zapadła prawie 10-letnia przygoda z grecką piłką Mirosława Sznaucnera. Przez ten czas nasz boczny obrońca w tamtejszej ekstraklasie rozegrał 191 spotkań, w tym aż 106 w barwach PAOK-u Saloniki. Z tym klubem także zdobył wicemistrzostwo kraju w kampanii 08/09. Zawsze mnie dziwił fakt, że taki solidny zawodnik zaledwie dwukrotnie zagrał w reprezentacji Polski - na dodatek w odległym 2003 roku.

Z pewnością kibice o wiele bardziej kojarzą przygodę z greckim futbolem Rogera Guerreiro. Polsko-brazylijski zawodnik po odejściu w 2009 roku z Legii, przez cztery sezony występował w AEK-u Ateny, i tam udało mu się wywalczyć puchar kraju w sezonie 10/11. Ogólny dorobek Rogera to 94 występy, w tym 76 w greckiej ekstraklasie.

Wspomniany wcześniej bohater wczorajszego transferu Dawid Kort, będzie zapewne chciał w Atromitosie nawiązać do tych dawniejszych pozytywnych czasów naszych zawodników, i trzeba mieć nadzieję, że nie powtórzy „wyczynów” jego świeżych poprzedników, którzy tam przepadli.

Nie o takiej karierze marzył

Kort od najmłodszych lat szkolił się w szkółce Pogoni Szczecin. Bardzo wiele pracy w jego rozwój włożył śp. Włodzimierz Obst - będący legendą klubu i wieloletnim trenerem w akademii „Portowców”. W nastoletnim wieku Kort jednak miał swoje złe strony charakteru, przez co chwilami potrafił odpuszczać na treningach - mając na uwadze swoje spore umiejętności.

Z pokorą nie miałem nic wspólnego. Wchodziłem do pierwszego zespołu w wieku siedemnastu lat myśląc, że będę rozdawał karty, decydował o losach meczu. Gotowałem się, że nie gram.

Słowa z obszernego wywiadu dla weszło.com.

Mimo wszystko jego duży talent był zauważalny. Z biegiem lat zaczął coraz bardziej dojrzewać, szczególnie gdy zaszły u niego niemiłe zmiany rodzinne, przez co musiał się bardziej skupić na pomocy w domu. To z pewnością bardzo go ukształtowało i sprawiło, że stał się bardziej rozważny.

Nadzieje sztabu Pogoni na rozwój Korta były bardzo duże. To w nim widziano kogoś, za kogo z czasem zagraniczne kluby będą chętne wyłożyć kilka milionów euro. Sam zawodnik mając 19 lat i brak perspektyw na grę w pierwszym zespole postanowił przenieść się na wypożyczenie do I-ligowej pobliskiej Floty Świnoujście, by także nie oddalać się daleko od swoich rodzinnych stron. Tam niestety natrafił na duże problemy finansowe i bardzo specyficzne prowadzenie klubu. Pozytywem w tym wszystkim był jednak fakt regularnej gry i w pewnym stopniu podnoszenie swoich umiejętności i odporności na działanie czynników pozaboiskowych.

O wiele lepsze warunki spotkały go jesienią 2015 roku, gdy na wypożyczenie go zdecydowała się także występująca w I lidze Bytovia Bytów. Kort idealnie się wpasował do zespołu i z marszu stał się jej liderem, w 18 spotkaniach aż 10-krotnie asystując przy bramkach. Pogoń zadowolona z takiego obrotu spraw, zimą skróciła jego wypożyczenie chcąc powoli ogrywać go na boiskach ekstraklasy.

Przez kolejne 2,5 roku Kort rozegrał w barwach Portowców 54 spotkania i strzelił 10 goli. Po przybyciu do klubu Kosty Runjaicia, okazało się że ich drogi będą musiały się rozejść, ponieważ niemiecki trener uznał że nie widzi dla niego miejsca w składzie. Wychowanek klubu musiał zatem przełknąć gorycz porażki i po zakończeniu minionego sezonu, po wielu latach opuścił rodzime miasto, w poszukiwaniu dalszych wyzwań.

Letnie okienko jednak przyniosło mu bardzo pozytywne rozwiązanie sprawy, ponieważ zgłosił się po niego były dyrektor sportowy Pogoni - Maciej Stolarczyk prowadzący Wisłę Kraków. Kort dostał gwarancję gry w pierwszym składzie i duży kredyt zaufania, z wiarą że pomoże w osiąganiu dobrych wyników przez Białą-Gwiazdę.

Nowy bodziec pozytywnie na mnie podziałał. Gdy pojawiła się opcja gry w Wiśle, nie wahałem się. Byłem na zakręcie, teraz powoli zaczynam wychodzić na prostą. Można powiedzieć, że jestem w Krakowie człowiekiem Macieja Stolarczyka. Gdyby nie on, pewnie nie trafiłbym pod Wawel. Dlatego nie chcę zawieść trenera.

Kort w jednym z jesiennych wywiadów dla przeglądu sportowego.

Pech chciał, że po dobrym początku sezonu z biegiem rundy jesiennej, forma Korta zaczęła stawać się coraz słabsza - na dodatek w klubie zaczęły pojawiać się plotki o narastających problemach finansowych. Jak dobrze wszyscy wiem z czasem okazało się to niestety prawdą, co doprowadziło do dużych komplikacji właścicielskich i składaniu wniosków przez wielu zawodników o rozwiązanie kontraktu. Jednym z nich był właśnie Dawid Kort, który dwa dni temu dopiął swego i mógł zacząć szukać sobie nowego klubu. Plotki głosiły, że chętnych na sprowadzenie pomocnika jest kilka klubów, w tym Śląsk Wrocław, czy Korona Kielce. Wybór padł jednak na zagraniczny kierunek i podpisanie 2,5 letniej umowy z Atromitosem Ateny.

Przetarte szlaki w Atromitosie

Klub ze stolicy Grecji od sezonu 09/10 niezmiennie występuje w najwyższej klasie rozgrywkowej. Przez ten czas z reguły udawało im się zajmować na finiszach kampanii miejsca w ligowej czołówce, dzięki czemu także i kilka razy mogli próbować swoich sił w eliminacjach Ligi Europy. Swego czasu w latach 09-11 barw klubu bronili Marcin Baszczyński i Marek Saganowski, o których celowo nie wspomniałem w pierwszej części tekstu. Baszczyńskiemu udało się rozegrać w klubie 50 spotkań, a Saganowskiemu o dziesięć mniej, strzelając przy tym 8 goli. Przez późniejsze kilka lat, w szkółce Atromitosu szkolił się bardzo utalentowany środkowy obrońca Sebastian Chruściel, który ostatecznie jednak nie zdołał przebić się do pierwszej drużyny i w wieku 20 lat opuścił klub, a obecnie przepadł w drugoligowym AE Karaiskakisie.

Duża szansa na grę

Atromitos obecnie trwającą kampanię może jak do tej pory uznać za bardzo udaną. Trzecie miejsce po prawie pełnej rundzie jesiennej (15 kolejka została odwołana i przeniesiona na późniejszy termin), i zaledwie dwa punkty straty do bardzo nierównego Olympiakosu budzą nadzieje, że w końcu uda się wywalczyć pierwsze w historii wicemistrzostwo kraju - uprawniające do debiutu w eliminacjach Ligi Mistrzów. O taki wyczyn łatwo jednak nie będzie, bo z pewnością wiosną do gry ponownie włączy się będący obecnie na czwartym miejscu AEK Ateny. W klubie bardzo słusznie postanowili zimą wzmocnić środek pola, na czym z pewnością Kort bardzo skorzysta.

Bardzo cieszę się z przenosin do ligi greckiej. Wierzę, że może być to dla mnie krok do przodu, który pozwoli wznieść się na wyższy poziom. Dam z siebie wszystko, żeby zaprezentować się jak najlepiej i pomóc drużynie w osiągnięciu celów.

Trener Damir Kanadi słynie z tego, że co rusz rotuje ustawieniem, w zależności z jakim rywalem przychodzi grać jego zespołowi. W centralnej części boiska nienaruszalne miejsce ma dwóch bardzo solidnych defensywnych pomocników - Brazylijczyk Madson i Bośniak z duńskimi korzeniami Azer Busuladzic. Przed nimi na ogół grywa 30-letni Grek, Theodoros Vasilakakis który jesienią totalnie zawodził, a jeżeli jest on ustawiany na skrzydle to w miarę możliwości swoje zapewne ostatnie szanse w karierze dostaje 37-letni Argentyńczyk i kapitan Javier Umbides. Ewidentnie zatem widać, że przy ofensywnym nastawieniu wychowanek Pogoni mógłby się idealnie wpasować i stworzyć bardzo mocny „trójkąt” z wcześniej wymienionymi defensorami.

Wszystkie znaki na niebie i na ziemi mówią, że Kort wybrał bardzo dobry kierunek na dalszą karierę. Atromitos wbrew opinii o greckiej piłce zdaniem wielu nie ma problemów z wypłacalnością, więc także w tej kwestii 23-latek nie powinien mieć żadnych obaw, dzięki czemu na spokojnie skupi się na ciężkiej pracy i podnoszeniu swoich umiejętności. Z pewnością warto będzie obserwować jak sobie tam radzi, bo kto wie czy już latem nie ujrzymy go grającego w europejskich pucharach.


Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze