Polacy za granicą

Eugen Polański - polski Niemiec czy niemiecki Polak?

Paweł Grzywacz @GrzywkaFutbol

Fot: -, -

Tagi

Eugen Polanski TSG 1899 Hoffenheim FSV Mainz

Eugen Polański zakończył kilka tygodni temu karierę piłkarską i został asystentem trenera St. Gallen. Jest to idealny moment, by podsumować karierę byłego reprezentanta Polski i piłkarza takich klubów jak Getafe i FSV Mainz.

W zasadzie Eugen nie jest rzeczywistym imieniem byłego już pomocnika. W rzeczywistości nazywa się on Bogusław Eugeniusz Polański, a Eugen to zniemczona wersja jego polskich imion, która miała Niemcom ułatwić wymowę jego nazwiska.

Swoją karierę zaczynał w Borussii Mönchengladbach. Był tam wyróżniającym się juniorem, dzięki czemu trafił do młodzieżowych reprezentacji Niemiec. Grał w nich regularnie do 2008 roku, gdy przestał mieć możliwość gry w młodzieżowych reprezentacjach Niemiec. Wówczas odrzucał możliwość reprezentowania Polski. 

W Gladbach był piłkarzem wyróżniającym się. Można by nawet powiedzieć, że był młodą gwiazdą tego klubu. Kibice go uwielbiali. Jego najgorszym czasem w tym klubie był sezon 2007/08, który prawie w całości stracił ze względu na poważny uraz. Wówczas młodemu pomocnikowi mogło się jeszcze wydawać, że w przyszłości zagra w dorosłej reprezentacji Niemiec. W tamtym czasie po raz pierwszy można było usłyszeć w Polsce o tym, że jest ktoś taki jak Polański i ma polskie korzenie.

Przed kolejną kampanią trafił do Getafe. Hiszpanie brali go jako wzmocnienie, a dla Polańskiego miał być to krok, który pozwoli mu się zadomowić poza granicami Niemiec. Sezon w Getafe okazał się dla pomocnika jednak niewypałem, nie grał nazbyt dobrze i wyraźnie nie poradził sobie w średniaku Primera Division. Po roku wrócił do Niemiec i został graczem FSV Mainz.

W 2009 roku, co ciekawe, po raz pierwszy mogliśmy ujrzeć Polańskiego w koszulce reprezentacji Polski. Stało się tak, ponieważ z niewiadomych względów wciąż nieopowiadający się za grą dla naszej reprezentacji Polański w grze FIFA 10 występuje jako Polak. Co ciekawe sam dowiedziałem się o istnieniu tego piłkarza dzięki grze od EA Sports.

W zespole z Moguncji, wówczas jeszcze niemiecki piłkarz, radził sobie bardzo dobrze, będąc liderem środka pola. Z początku wypożyczony zaledwie do Mainz po bardzo dobrym pierwszym sezonie podpisał stały kontrakt z niemiecką drużyną. Rok 2011 był dla Polańskiego przełomowy. Nie tylko stał się wtedy liderem FSV Mainz, ale to właśnie w tamtym roku zadebiutował w reprezentacji Polski z siódemką na plecach.

Swoje pierwsze powołanie do reprezentacji Polański otrzymał 26 lipca, gdy selekcjoner Franciszek Smuda zaprosił go na spotkanie towarzyskie z Gruzją, w którym pomocnik zadebiutował. Szybko pojawili się oponenci gry Polańskiego w kadrze, wśród nich m.in. Radosław Gilewicz, Tomasz Hajto i Jan Tomaszewski. Dobrze bowiem pamiętali, że raptem kilka miesięcy wcześniej Polański opowiadał o tym, że bardziej czuje się Niemcem niż Polakiem, do tego szczególnie Jan Tomaszewski sprzeciwiał się powoływaniu do kadry „farbowanych lisów”.

Na EURO 2012 Polański był podstawowym zawodnikiem naszej kadry w środku pola. Był na tym turnieju jednym z niewielu piłkarzy kadry, których można było pochwalić, pokazywał bowiem pełne zaangażowanie, walczył o piłkę i wyróżniał się swoją grą. Strzelił nawet gola w meczu z Rosją, ale niestety w momencie strzału znajdował się na pozycji spalonej, więc trafienie nie zostało uznane. Szkoda, bo wówczas nie tylko moglibyśmy wygrać z Rosją i być może nawet wyjść z grupy, a przy okazji Polański miałby na koncie bramkę dla reprezentacji Polski.

Za kadencji Waldemara Fornalika nadal regularnie występował w reprezentacji. Otrzymywał też powołania na początku kadencji Adama Nawałki. 23 maja, po tym jak nie przyjechał na zgrupowanie reprezentacji Polski, powiedział, że póki selekcjonerem będzie Nawałka to on nie zagra w reprezentacji. W efekcie swój bilans występów z orzełkiem na piersi zwieńczył na 19 spotkaniach w ciągu niespełna trzech lat.

Wracając do piłki klubowej to jako gwiazda Mainz na początku 2013 roku zmienił klub na TSG 1899 Hoffenheim. Przez pierwsze 3 lata był on ważną postacią tej drużyny i grał regularnie, grał sporo, a niektórzy nawet domagali się jego powrotu do reprezentacji, gdy z niej wypadł. Jednak wtedy drzwi kadry były już zamknięte, a w pewnym momencie (po awansie na Euro 2016) Polański chciał nawet wrócić do kadry, jednak wtedy Adam Nawałka podjął najlepszą możliwą decyzję i nie wysłał do niego powołania. 

Ostatnie dwa sezony w Hoffenheim to praktycznie dla Polańskiego koniec gry w zespole "Wieśniaków". Przez dwa lata rozegrał dla tego klubu raptem 23 spotkania. Gdy odchodził latem z tego zespołu wydawało się, że znajdzie zatrudnienie w 2.Bundeslidze. Mówiło się nawet w pewnym momencie o tym, że Polański może trafić do Polski. Ostatecznie jednak latem nie znalazł zatrudnienia i teraz w wieku raptem 32 lat zakończył karierę piłkarską.

Jak to rozpatrywać? Z jednej strony Polański nie zrobił kariery na miarę swoich możliwości, z drugiej gdyby takową zrobił nigdy nie zagrałby dla Polski. 


Paweł Grzywacz

@GrzywkaFutbol

Fan przede wszystkim Ekstraklasy. Z zagranicy Liverpool i Real. Poza tym interesuje się żużlem, skokami narciarskimi, siatkówką i sportami motorowymi.

Komentarze