Piłka nożna

Oni dalej kopią - Lucio!

Jonatan Niepogoda @

Fot: cbf.com.br, cbf.com.br

Tagi

Piłka nożna Lucio Brazylia Oni Dalej Kopią Mistrzostwa Świata Piłka w Brazylii

Kto nie miał tak, że patrząc na jakiegoś zawodnika, którego kojarzy od kilkunastu lat, widzi go w kolejnych meczach, sezonach, nie pomyślał sobie: ‘’On dalej kopie?’’. Pomimo wszystko, wielu jest zawodników, którzy wygrywali mecze na najwyższym światowym poziomie, a teraz grają z piłkarzami, którzy podziwiali ich w telewizji, wiedząc że nigdy nie będzie im dane grać na najwyższym poziomie. Dziś postaram się przedstawić jednego z nich – Lucimara da Silva Ferreirę, a więc popularnie zwanego Lúcio.

Lucimar urodził się 8 maja 1978 roku w stolicy kraju kawy – Brasilii. Karierę piłkarską rozpoczął dosyć późno, bo dopiero w 1996 roku, już jako 18- latek.

Trafił wtedy do juniorskiego zespołu Planaltina, jednakże mówiąc kolokwialnie pogoniono go stamtąd po sezonie, przez co za darmo oddano go do CR Guary. Co ciekawe, w kolejnym juniorskim zespole także nie dostrzeżono jego potencjału, ale został on zauważony przez scoutów SC Internacional Porto Alegre w meczu Copa do Brasil, pomiędzy Guarą, a właśnie Internacionalem, przegranym przez zespół młodego, brazylijskiego defensora 0-7.

Jak na ironię, pomimo tak wysokiej porażki, obrońca spodobał się klubowi z miasta na południu Brazylii i został przez niego ściągnięty. Tam już w pierwszym sezonie wystąpił w 11 meczach, a w kolejnych dwóch sezonach, wybiegał na boisko 39 razy, zdobywając przy tym 5 bramek. Nagrodą za to była dla niego nominacja do nagrody "Bola de Prata", czyli "Złotej Piłki", przyznawanej co roku od 1973 roku najlepszemu zawodnikowi ligi brazylijskiej. Dodatkowo (co dla samego Lúcio chyba było ważniejsze od nagrody) dostał on powołanie do seniorskiej reprezentacji Brazylii.

Dzięki świetnej grze, już w styczniu 2001 roku został wykupiony przez Bayer Leverkusen za 8,5 miliona euro. Brazylijczyk udowodnił po raz kolejny, że nie potrzebuje zbyt wiele, wystarczy mu tylko dać szansę, a on potrafi odpłacić się świetną grą. Tak na prawdę, od początku stał się kluczową postacią klubu z Bundesligi, występując w 92 meczach, powiększając przy tym swój bilans bramkowy o 15 goli. W czasie swoich występów dla "Aptekarzy", w 2002 roku udało mu się zwyciężyć mistrzostwo na mundialu, który odbywał się w Japonii i Korei Południowej.

1 lipca 2004 roku został wykupiony przez ligowego potentata, a więc Bayern Monachium. Za około 12 milionów euro Lúcio przeniósł się do stolicy Bawarii.

Spędził tam 5 lat, grając w 144 meczach, przy tym zdobywając 7 bramek. Po przejściu na emeryturę Olivera Kahna w 2008 roku, obrońca został wybrany nawet na vice-kapitana. Pomimo tego, że udało mu się uzbierać tylko 7 trafień, jedno było zdecydowanie najważniejsze. W sezonie 2006/07, w starciu 1/8 finału Champions League z Realem Madryt, zdobył bramkę w 66 minucie spotkania, która sprawiła, iż Bayern awansował do ćwierćfinałów elitarnych rozgrywek. Z Bayernem udało mu się wygrać po 3 razy Bundesligę i Puchar Niemiec, a 2 razy zwyciężył wraz z kolegami w nieistniejącym już Pucharze Ligi Niemieckiej.

W letnim oknie transferowym w 2009 roku, za 7 milionów euro, kupiony został przez Inter Mediolan. Przez 2,5 roku w Mediolanie rozegrał 96 spotkań i strzelił 3 gole. W pierwszym swoim sezonie w Interze, zdobył swoje najważniejsze klubowe trofeum- Ligę Mistrzów. Jak na ironię, w finale Mediolańczycy rozprawili się 2-0 z... Bayernem Monachium, z którego do Interu Brazylijczyk przeszedł przed sezonem. 29 czerwca 2012 roku zostało ogłoszone, iż obrońca rozwiązał z klubem kontrakt za porozumieniem stron.

Kilka dni później, a dokładniej 4 lipca, Juventus Turyn ogłosił zatrudnienie za darmo doświadczonego, bo już 34-letniego obrońcy. W Turynie jednak nie udało mu się wywalczyć miejsca w składzie, przez co zagrał tylko w 4 spotkaniach: jednym w Serie A, dwóch w Lidze Mistrzów oraz jednym w starciu o Superpuchar Włoch. W ostatnim z tych wymienionych meczów, Juventus wygrał 4-2 z Napoli, dzięki czemu Lúcio zdobył swoje jedyne trofeum w stolicy Piemontu. Po niecałych sześciu miesiącach, bo 12 grudnia 2012 roku, ze względu na brak gry, rozwiązał on kontrakt za porozumieniem stron.

Następnie na rok przeniósł się do São Paulo, jednakże po kłótni z Paulo Autuorim, który po przyjściu do klubu odsunął go od składu, Lúcio rozwiązał swój kontrakt i po raz kolejny odszedł z klubu za darmo, a w wywiadzie swoje rozstanie klubowe podsumował takimi słowami: 

"Czułem się upokorzony. Pomyślałem sobie: O mój Boże. Co takiego zrobiłem, że na to zasłużyłem."

Kolejnym epizodem był pobyt w Palmeiras, który a jakżeby inaczej, skończył się po roku rozwiązaniem kontraktu.

Następnym przystankiem było FC Goa z Indii, z którym podpisał kontrakt 1 lipca 2015 roku i spędził tam 2 lata. Lúcio nie zawodził i był jedną z czołowych postaci, jednakże w 2017 roku zdecydował się na powrót do ojczyzny.

Brazylijczyk postanowił odpocząć od gry, ale po niemal roku wznowił karierę, a następnie przeszedł do Sociedade Esportiva do Gama, skąd już po około 3 miesiącach odszedł do derbowego rywala, a więc Brasiliense Futebol Clube, które występuje w Brasileirão - Série D, gdzie gra aż po dziś dzień, pomimo 41 lat na karku.


Jonatan Niepogoda

@

Komentarze