Polacy za granicą

Kazachski kierunek Konrada Wrzesińskiego

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: Podlasie24, Podlasie24

Tagi

Najlepsza runda w karierze nie przeszła echem w naszej lidze. 25-letniemu Wrzesińskiemu wróżono transfer do klubu z czołówki ekstraklasy, jednak bardzo niespodziewanie do gry włączył się kazachski FC Kairat i to tam skrzydłowy Zagłębia Sosnowiec postanowił kontynuować swoją karierę. Patrząc na ten ruch logicznie, jest to wybór jak najbardziej mądry.  

Jakie czasy nastały w polskiej piłce klubowej, każdy doskonale wie. Poprzez dobre występy w europejskich pucharach, niegdyś egzotyczne dla nas kraje zaczęły wyprzedzać Polskę w rankingu UEFA. Jednym z takich krajów jest Kazachstan, który jest obecnie o jedną pozycję przed nami - w dużej mierze przez systematyczny rozwój czołowych klubów. Najlepszym przykładem jest FC Astana, która w ostatnich latach potrafiła awansować do fazy grupowej Ligi Mistrzów, oraz Ligi Europy. Od kilku lat wiecznie drugi w hierarchii ligowej jest FC Kairat, i to właśnie w tym klubie swoją karierę ma kontynuować 25-letni Konrad Wrzesiński.

Ze skrzydłowym Zagłębia Sosnowiec największe nadzieje wiązano w czasach wejścia do pierwszej drużyny Polonii Warszawa, w sezonie 12/13. Niestety tam nie zdołał „odpalić”, a gdy w kampanii 14/15 nie zachwycał także w I-ligowym wtedy Widzewie Łódź, raczej mało kto uważał że będzie o nim kiedykolwiek na tyle głośno. Nasze podwórko potrafi jednak często pozytywnie zaskakiwać w takich kwestiach i Wrzesiński po awansie z Zagłębiem Sosnowiec do ekstraklasy utrzymał pierwszy skład, dzięki czemu dostał szansę zaprezentować się w dłuższym wymiarze szerszej publiczności. Mimo ogólnie fatalnej postawy całego zespołu, Wrzesiński paradoksalnie rozegrał swoją najlepszą rundę w karierze. Zagłębiacy w 20 spotkaniach strzelili 24 gole, a Wrzesiński miał udział przy 9 z nich, notując trzy trafienia i sześć asyst. To dało aż 38-procentowy udział i doprowadziło do tego, że wychowankiem Sokóła Serock zaczęły się interesować o wiele lepsze zespoły.

Wiele osób sugerowało, że najbardziej możliwym kierunkiem będzie któryś z czołowych klubów ekstraklasy. Plotki głosiły o rzekomym zainteresowaniu Lechii Gdańsk, jednak najpoważniejsze sygnały dochodziły z Lecha Poznań. Wrzesiński zdecydował się ostatecznie odrzucić ofertę zespołu prowadzonego przez Adama Nawałkę i lada moment zwiąże się kontraktem z dwukrotnym mistrzem, a obecnie trzykrotnym z rzędu wicemistrzem Kazachstanu.

Pierwszy mistrz zdominowany przez największego rywala

FC Kairat został założony w 1954 roku, pod szyldem Lokomotiv Alma-Ata i był jedynym klubem z terytorium kazachskiego, występującym w ligach Związku Radzieckiego. Przez 37 lat, aż 24 sezony udało im się spędzić w najwyższej klasie rozgrywkowej. Gdy Kazachstan w 1991 roku stał się niepodległym państwem, założył swoją ligę. W pierwszej rozegranej kampanii Kairat sprostał oczekiwaniom stając się pierwszym mistrzem w historii rozgrywek. Po późniejszych niespodziewanych problemach wewnątrz klubu i zawirowaniach sponsorskich, chwilowy spokój nastąpił dopiero na początku XXI wieku i w 2004 roku klub z Almaty zdobył swoje drugie, i jak się później okazało ostatnie do tej pory mistrzostwo kraju. Najtrudniejszy czas w Kairacie nastąpił w 2006 roku, gdy z klubu wycofał się główny sponsor Kazakhstan Temir Zholy, czyli krajowa spółka kolejnictwa w Kazachstanie. Taka strata finansowa doprowadziła do ogłoszenia upadku klubu, co spowodowało degradację do drugiej ligi. Kairat korzystając na bardzo słabym poziomie zaplecza kazachskiej ekstraklasy, bez problemu od razu wywalczył awans i rozpoczął na nowo budowę składu, mogącego powalczyć z czasem o trzeci w historii tytuł.

Niestety dla nich, w 2009 roku powstał twór zwany FC Astaną, czyli klub który miał za zadanie stać się dominatorem w ich futbolu. W ten projekt bez wahania wszedł też były główny sponsor Kairatu - KTZ. Cały ten pomysł z czasem zaczął przynosić oczekiwane efekty, i od 2014 roku Astana wiedzie prym w lidze, oraz nie zanosi się na to że mogłaby zajść jakaś zmiana. W klub, który cały czas bardzo dobrze prezentuje się w europejskich pucharach aż chce się wkładać kolejne fundusze.

Kairat zdołał na nowo zbudować swoją markę w kraju na tyle, że od trzech lat regularnie zdobywa wicemistrzostwo, a do tego aż czterokrotnie w ostatnich pięciu latach udało im się także sięgnąć po puchar krajowy i dwukrotnie po superpuchar. Rozsądne prowadzenie klubu, z wiadomych przyczyn bez wielkich rozrzutności doprowadziło do niedawnego otworzenia nowego kompleksu treningowego, mającego na celu podnosić wyniki szkolenia także młodzieży - co z pewnością przyniesie długofalowe dobre efekty.

Baza treningowa FC Kairat jest ultranowoczesna, spełniająca wszystkie międzynarodowe standardy. Do dyspozycji zawodników jest kilka boisk, które mają także sztuczne ogrzewanie pozwalające trenować w zimowych warunkach. Poza tym w posiadaniu jest wiele urządzeń do treningów siłowych.

Taki opis tej bazy można wyczytać na Kazakh-tv.kz.

W klubie mają także nadzieję, że po ustabilizowaniu się w hierarchii ligowej, przyjdzie czas na lepsze wyniki w europejskich pucharach. Ostatnie występy na arenie międzynarodowej nie należały do bardzo udanych, poza 2015 rokiem - gdzie udało im się dojść aż do IV rundy eliminacji Ligi Europy i po bardzo zażartej walce, ostatecznie ulegli tam Girondins Bordeaux. Mimo zremisowanego dwumeczu 2:2, wyjazdowy gol Francuzów, dał właśnie im awans do fazy grupowej.

Czy zatem można uważać, że Konrad Wrzesiński źle wybiera przenosząc się do Kazachstanu? Nie można go już nazwać młodym talentem, który może się znacznie rozwinąć. Nie ma także pewności, czy tak dobra runda mogłaby się powtórzyć w mocniejszym klubie naszej ligi, a gra w kazachskiej Premier League z pewnością poza pewnie solidnymi finansami może dostarczyć większe możliwości do pokazania się. Pierwszy skład powinien mieć z marszu zapewniony, ponieważ na skrzydłach Kairat ma obecnie bardzo opłakany wybór.


Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze