Ekstraklasa

Dziennik pokładowy z okrętu Wisła Kraków S.A. – rozdział drugi.

Hubert Duplaga @DuplagaHubert

Fot: Piotr Tomaszewski, fly4pix.pl (CC 4.0)

Tagi

ekstraklasa wisła kraków

Ekstraklasa rusza już 8. lutego. Wisła gra w poniedziałek z Górnikiem Zabrze. Były klub Szymona Żurkowskiego raczej niechętnie odda punkty outsiderowi. Tymczasem przy Reymonta dzieją się cuda. Tym razem nie są to pieniądze wyprowadzane z klubu na długi spacer bez krokomierza.

Dynamiczna sytuacja Wisły Kraków znów zmusza mnie do podsumowania ruchów klubu na rynku transferowym i nie tylko. To co dzieje się w gabinetach Białej gwiazdy dostarcza emocji na poziomie dobrego dreszczowca.

16 stycznia. Pierwszy sparing.

Wygrana 3:2 może nie jest wynikiem idealnym, pozwala jednak z nadzieją patrzeć w przyszłość. Trzecioligowa Wisła Sandomierz została pokonana. Pomimo tego, że Wiślacy stracili dwie bramki w starciu z tak nisko notowanym rywalem można odetchnąć z ulgą. Coraz częściej mówi się o możliwie najbardziej pozytywnej przyszłości klubu z Krakowa.

19 stycznia. Kolejna próba.

W samo południe na boisku w Myślenicach Wisła mierzyła się z pierwszoligową Garbarnią. Po sparingu wnioski nie są pozytywne. Przegrana na boisku w Myślenicach sprawia, że trener Maciej Stolarczyk poważnie zastanawia się jak wzmocnić kadrę.

Warto zaznaczyć, że od pierwszych minut na boisku melduje się debiutujący w nowych-starych barwach Jakub Błaszczykowski. Wychodzi na boisko z opaską kapitana – jego osoba to kop motywacyjny do podjęcia działań, mających na celu ratowanie klubu. Szczególnie, jeśli chodzi o aspekty finansowe, bo tak na prawdę tutaj mamy do czynienia z największym zamieszaniem.

21 stycznia.

KRS wpisał Rafała Wisłockiego jako prezesa Wisły Kraków S.A. Sytuacja Białej Gwiazdy robi się coraz bardziej klarowna.

22 stycznia. Werdykt.

O 13 po południu kolejny, trzeci już sprawdzian Wiślaków przed rundą wiosenną Ekstraklasy. Kolejny raz wynik 2:3 i widać, że mocny ból głowy ma trener Stolarczyk. Niebieska pigułkę podaje mu Krzysztof Rozen.

„[...]trudno mi sobie wyobrazić sytuację, że nie będzie Wisły na piłkarskiej mapie Polski[...]” - trener Wiślaków. A jeszcze dwa tygodnie temu łatwo można było wyobrazić sobie Wisłę w czwartej lidze.

Komisja Licencyjna PZPN, na czele której stoi wyżej wymieniony jegomość orzeka, że „ prawa własności do Wisły Kraków S.A. posiada T.S. Wisła Kraków. Ciśnienie opada. Wskazówka na barometrze przesuwa się na odpowiednia pozycję.

Na deser: Łukasz Burliga wraca do Wisły Kraków.

23 stycznia. Superbohater we własnym mieście.

Kolejny pieniądze wpływają na konto wstającego z kolan bankruta. W ramach akcji #50kforWK na kocie Białej Gwiazdy pojawia się dokładnie 38 883,09 zł. Środki maja zostać przekazane na podgrzewanie murawy w ośrodku treningowym w Myślenicach.

„Mam też duży szacunek dla naszych fanów, którzy dostrzegają, co jest dla Wisły ważne, którzy wiedzą, że trzeba być teraz jednością.” - trener Wisły, Maciej Stolarczyk.

Jarosław Królewski może być zadowolony. Jego pomysły okazują się dla Wisły zbawienne. Klub zawdzięcza mu wiele więcej niż wszystkim trenerom, którzy zasiadali na ławce przez ostatnia dekadę.

Następne wici donoszą, że Murapol zostanie sponsorem obozu w Turcji. Jak inne polskie kluby, tak i Wisła ma okazje trenować w Beleku. Jak co roku udają się na obóz, gdzie czekają na nich zagraniczni sparingpartnerzy. Kolejny bonus.

24 stycznia. Karnety.

Akcja masowego wykupu karnetów pomaga otrzymać Wiśle kolejne wsparcie finansowe. Do zakupu nie trzeba posiadać karty kibica – ewenement. Pomaga to wyprzedać niemal wszystko, co jest do wyprzedania. Przy Reymonta biją rekord Polski wyprzedanych karnetów na sezon, a kolejne pieniądze zasilają konto bankowe. Okazuje się, że kibice Wisły to wyjątkowo empatyczni ludzie.

25 stycznia. Peszkin.

„Chciałbym Peszkę w zespole”. - otwarcie przyznawał trener Białej Gwiazdy. Już wtedy wiadomo było, że coś jest na rzeczy. Peszko też chciał być Wiślakiem - i dopiął swego.

Słowo stało się ciałem, a Sławomir Peszko został piłkarzem Białej Gwiazdy. Został wypożyczony na pół roku, a odpowiedzialny za pośrednictwo Tomasz Hajto(a właściwie jego agencja) za całą operację nie wziął ani złotówki.

Kolejny bohater i człowiek z sercem na dłoni. Wyjątkowo dużo tych dobrych dusz gromadzi się wokół trzynastokrotnego mistrza Polski. Na pewnym etapie może to być kłopotliwe. Lepiej żeby szybko zainteresowanie wyraził jakiś poważny biznesmen. Inaczej wszystkie wysiłki mogą spalić na starcie. A drugiego podejścia może już nie być.

Na dokładkę: film, który wywołuje ciarki na całym ciele. Szacunek.


26 i 27 stycznia. Marsz, marsz, marsz.

Wisła 2-0 Worksła Połtawa; Wisła 1-1 FK Etyr Wielkie Tyrnowo

Kolejne mecze towarzyskie pozwalają myśleć o przyszłości nie tylko, jako o żegludze w nieznane, ale też o wspaniałej przygodzie, godnej jedynie wytrwałych i prawdziwych marynarzy. Chłopcy z Wisły na własnej skórze doświadczyli, jak to jest nie otrzymywać pensji.

Na marginesie.

To nie tak, że nie mieli z czego żyć. To nie tak, że nie mieli innych ofert – mieli. Mogli odchodzić jeden po drugim. Tak jak Arsenic, Imaz i Kostal. Tak jak Kort, Guzmics czy Ondrasek. Co do tych trzech pierwszych: wolno im było wybrać Jagiellonię. Pewnie sportowo i finansowo jest to spory krok na przód.

Ich zachowanie wpisuje się w maksymę: z niewolnika nie ma pracownika. Ale przede wszystkim jest potwierdzeniem tego, że piłkarze z zagranicy przyjeżdżają do Polski na płatne wakacje. Cholerny urlop wypoczynkowy. Jak oni mają podnieść poziom Ekstraklasy, skoro chcą tylko najeść się sałaty?!

Ich zachowanie i pogoń za pieniądzem nie dziwi – dziwi mnie tylko stosowanie takich półśrodków przez kluby z tak długą historią, jak Jaga czy Wisełka. Jeśli chcemy być poważnie traktowani – zacznijmy poważnie traktować siebie nawzajem.

Przyszłość wydaje się o wiele ciekawsza niż dwa tygodnie temu. Biały i czarny powoli przechodzą w różne odcienie szarości.Klub z Krakowa cierpi na chroniczny brak inwestora. 

I obym nie okazał się wróżbitą Maciejem - Wisła będzie musiała mocno walczyć, by nie zaliczyć w przyszłym sezonie debiutu w Fortuna 1. Lidze.


Hubert Duplaga

@DuplagaHubert

Komentarze