Premier League

Harry Wilson - czy w przyszłym sezonie powinien dostać szansę w Liverpoolu?

Victor Morawski @MorawskiVictor

Fot: blog.betcruise.com, blog.betcruise.com

Tagi

Harry Wilson prezentuje się świetnie na wypożyczeniu w Derby County. Czy zatem tak dobrą postawą zapracuje sobie na szansę w przyszłym sezonie w drużynie The Reds?

Zacznijmy od samego Wilsona. Urodził się 22 marca 1997 roku w Wrexham, jednak pierwsze kroki w piłkarskiej karierze stawiał w oddalonym o ok. 65km Liverpoolu. Do drużyny z Anfield dołączył mając 8 lat w 2005 roku. W drużynach młodzieżowych wyróżniał się na tyle, że szansę debiutu w reprezentacji Walii dostał zanim udało mu się to w seniorskiej piłce.

Było to 15.10.2013, gdy pojawił się na ostatnie 3 minuty meczu Eliminacji Mistrzostw Świata przeciwko Belgii. Miał wtedy 16 lat i 207 dni, dzięki czemu pobił rekord Garetha Bale'a i stał się najmłodszym zawodnikiem w historii reprezentacji Walii.

Wilson będzie fundamentem reprezentacji Walii na następne 10-15 lat

Takie słowa padły z ust selekcjonera Chrisa Colemana po tym meczu.

Na sezon 15/16 Liverpool postanowił wypożyczyć Walijczyka do trzecioligowego Crewe Alexandra, gdzie udało mu się rozegrać 7 meczów ligowych. W kampanii 16/17 Wilsonowi udało się zadebiutować w drużynie The Reds. Jurgen Klopp wpuścił go na plac gry na 25 minut przed końcem spotkania w FA Cup przeciwko Plymouth Argyle.

Jego kariera nabrała rozpędu, kiedy to w zimowym okienku transferowym sezonu 17/18 udał się na półroczne wypożyczenie do Hull City. W barwach „Tygrysów” wystąpił 14-krotnie strzelając 7 goli oraz notując 4 asysty, a w kwietniu został wybrany zawodnikiem miesiąca Championship.

Obecnie 21 latek ma koncie 8 występów w reprezentacji Walii, a w trwającym sezonie 27 występów, 12 bramek i 4 asysty dla Derby County we wszystkich rozgrywkach. Może grać na prawym jak i lewym skrzydle oraz jako ofensywny pomocnik. Wyróżniają go niesamowite rzuty wolne.

Frank Lampard niedawno powiedział o nim:

Fani Liverpool FC nie muszą się martwić, będzie dla nich piłkarzem na lata.

Brzmi to wszystko bardzo dobrze, jednak czy jest sens dawać mu szansę w Liverpoolu?

„The Reds” w tym sezonie wyglądają bardzo dobrze walcząc o Mistrzostwo Anglii, oraz wciąż licząc się w walce o Ligę Mistrzów, jednak w Carabao Cup oraz FA Cup drużyna Jurgena Kloppa odpadła już po pierwszych meczach, co pokazało braki kadrowe niepozwalające walczyć na wszystkich frontach. Jeśli Liverpool w przyszłym sezonie miałby liczyć się w grze o wszystkie trofea potrzebni mu są dobrzy rezerwowi, a tu pojawia się szansa dla Wilsona.

Jak pisałem wcześniej cechuje go wszechstronność, dzięki czemu pasuje doskonale to dwóch preferowanych przez Kloppa formacji: 4-3-3 i 4-2-3-1. Obecnie brane pod uwagę pozycję zajmują: w 4-3-3 Mane i Salah,  a w 4-2-3-1 Mane, Firminio i Shaqiri. Raczej wątpliwe, by Wilson od razu przebił się do wyjściowego składu, jednak jak pokazał obecny sezon - w ofensywie potrzebna jest rotacja, zobaczmy więc jakie możliwości ma na ławce Liverpool.

W formacji 4-3-3 Shaqiri może wejść na skrzydła, w przyszłym sezonie dostępny będzie też Oxlade-Chamberlain, jednak on lepiej czuje się w środku pola, więc Wilson jak najbardziej przydałby się w roli zmiennika.

W 4-2-3-1 Oxlade-Chamberlein, Wijnaldum oraz Lallana są opcjami rezerwowymi. Gini to piłkarz bardzo dobry i mogący grać na każdej pozycji w pomocy. Wybór zdecydowanie pewniejszy niż Wilson - jednak wykorzystanie Holendra jako trochę cofniętego pomocnika jest rozwiązaniem, które na razie sprawdza się lepiej.

Lallana - no cóż od dłuższego czasu nie może dojść do siebie po kontuzji. Zaryzykuję tezę, że obecnie jest gorszym piłkarzem niż Harry Wilson.

Biorąc to wszystko pod uwagę - widzimy jasno, że Walijczyk pasuje do taktyk preferowanych przez Jurgena Kloppa, prezentuje na boisku argumenty za tym, by dać mu szansę. Zwiększa on możliwość rotacji, której brakło do rywalizacji w krajowych pucharach w tym sezonie, a jego wiek daje nadzieję, że może to być zawodnik na lata dla LFC.

Podsumowując uważam, że Harry Wilson zdecydowanie zasługuje na szansę gry na Anfield w przyszłym sezonie, ponieważ nawet w przypadku nieporadzenia sobie Walijczyka w Premier League - klub nic nie traci, a ewentualne korzyści są naprawdę ogromne. Mam więc nadzieję, że ją dostanie i pozwoli „The Reds” rywalizować na wszystkich 4 frontach w sezonie 2019/20.


Victor Morawski

@MorawskiVictor

Kibic #LFC oraz reprezentacji Danii i maniak piłki nożnej. Uwielbiam kraje Nordyckie, ale Futbolem interesuję się na całym świecie.

Komentarze