Polacy za granicą

Rafał Kurzawa "wykurzony" z Amiens do duńskiej Superligaen

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: ekstraklasa.tv, ekstrakalsa.tv

Tagi

Przez całą rundę jesienną, gdy pojawiały się informacje o sytuacji Kurzawy w Ligue 1 - były z reguły bardzo nieprzyjemne. W styczniu okazało się że trener Amiens nie widzi go w swoich planach na wiosnę. W ostatnim dniu okienka były zawodnik Górnika udał się na półroczne wypożyczenie do FC Midtjylland. Czy tym razem uda mu się wpasować w zespół? Szanse na to są duże.

Kto by pomyślał, że tak potoczą się losy niedawnych gwiazd Górnika Zabrze? W teorii najbardziej efektywny Rafał Kurzawa, mający za sobą dobry epizod na mundialu, totalnie sobie nie poradził w Amiens, a Damian Kądzior - będący tylko w szerokiej kadrze Adama Nawałki, stał się gwiazdą ligi chorwackiej. Nieco dłużej od wspomnianej dwójki w klubie został Szymon Żurkowski, który jesienią był wiodącą postacią w meczach barażowych kadry u21 przeciwko Portugalii, a latem ruszy na podbój Serie A w barwach Fiorentiny.

Kurzawa był w letnim okienku bardzo gorącym tematem. Dosyć długo czekano na informacje o tym, w jakim klubie będzie mu dane grać w nowym sezonie. Przez drobne problemy zdrowotne dopiero na początku sierpnia do skutku doszedł jego transfer do francuskiego Amiens SC - z którym podpisał aż trzyletnią umowę. Wtedy wydawało się, że pobyt w jednym ze słabszych zespołów Ligue 1 to dla niego wręcz wymarzone miejsce i przewidywano że dosyć szybko zadomowi się w pierwszym składzie.

Niestety Kurzawa został dosyć szybko zweryfikowany w klubie z północnej Francji. Gdy otrzymał kilka szans na początku sezonu, okazało się że jego przygotowanie do gry jest na bardzo złym poziomie i do tego zaczęły pojawiać się plotki w tamtejszych mediach, że dużym problemem jest porozumiewanie się z nim, poprzez barierę językową.

"Kurzawa jest odludkiem. Komunikuje się tylko po polsku. By wyjaśnić mu, o co chodzi szkoleniowcowi, trzeba niekiedy korzystać z pomocy tłumacza. Mówi mało i mało pokazuje też na boisku i poza nim"

Pisał w połowie rundy jesiennej dziennik L’Equipe

W naszych mediach aż zawrzało. Wiele osób od razu zaczęło bardzo krytykować brak chęci łatwiejszego porozumiewania się ze strony samego zawodnika, jednak niektórzy starali się prostować te informacje - twierdząc że Kurzawa stara się uczyć francuskiego i kwestią czasu jest poprawa sytuacji. Gdy runda jesienna zaczęła zbliżać się ku końcowi, a 25-letni pomocnik mimo fatalnej gry zespołu, dalej był bardzo daleki od wskoczenia na dobre do składu, głos w tej sprawie postanowił zabrać trener Christopher Pellisier

To, że Kurzawa nie gra, jest spowodowane tylko i wyłącznie względami sportowymi. W systemie 4-4-2, na bokach mam teraz piłkarzy lepszych od niego. (... ) Kurzawa ma świetną lewą nogę, super technikę, ale musi zrozumieć, że we Francji potrzeba większej intensywności w grze, potrzeba wygrywania pojedynków. Za każdym razem gdy grał, pod tym względem mnie rozczarowywał.

Takie słowa dały bardzo jasny przekaz, że były zawodnik Górnika będzie musiał liczyć na cud, by nagle zdobyć zaufanie 53-letniego trenera.

Nie wyszło latem, wyszło zimą

Praktycznie nic nie zapowiadało, że Kurzawa zimą zmieni klub. Finalnie w ostatnim dniu okienka zaczęły pojawiać się głosy o wypożyczeniu polskiego pomocnika do wicelidera Superligaen - FC Midtjylland, które latem bardzo o niego zabiegało, gdy jeszcze szukał klubu. W przeciągu kilku godzin ta informacja stała się faktem i przez najbliższe pół roku Kurzawa będzie miał bardzo dużą szansę powrotu do regularnej gry.

Klub z półwyspu jutlandzkiego jest w ostatnich latach bardzo kojarzony przez polskich kibiców. Wszystko przez potyczki z Arką Gdynia i Legią Warszawa. Najpierw obecny mistrz Polski spotykał się z Duńczykami w fazie grupowej Ligi Europy w 2015 roku, gdzie oba kluby na własnym stadionie odniosły zwycięstwa po 1:0. Dwa lata później Wilki rzutem na taśmę uporały się w dwumeczu z Arką, mając ostatecznie lepszy bilans strzelonych goli na wyjeździe.

Midtjylland jest obecnym obrońcą tytułu mistrzowskiego i już nieco mniej zostało z ich chwilami siermiężnej, niemiłej dla oka i często chaotycznej gry. Jedyne co pozostaje w ich genach, to ciągłe doskonalenie stałych fragmentów gry, do czego od wielu lat mają zatrudnionych odpowiednich specjalistów. Wilki takim sposobem niejednokrotnie potrafią rozstrzygać trudne mecze, nawet przy niezbyt dobrej dyspozycji dnia. Kurzawa zatem bazując na świetnie ułożonej lewej nodze, z pewnością będzie brany pod uwagę przy stałych fragmentach gry i w klubie bardzo wierzą, że będzie w stanie pomóc im w obronie tytułu. Obecna strata do odbudowanej po kryzysie FC Kopenhagi wynosi zaledwie trzy punkty.

Bardzo zastanawia mnie to, czy wychowanek Sokoła Świba będzie w stanie wywalczyć sobie pierwszy skład. Duński trener Kenneth Andersen odkąd w październiku objął klub, słynie z taktyki 3-4-3, co daje dużą możliwość lepszego ustawienia drugiej linii. O ile lewa strona jest bardzo dobrze obsadzona przez wahadłowego Marca Dal Hende oraz efektownego i co najważniejsze efektywnego Australijczyka Awera Mabila, to nieco gorzej wygląda sam środek pola. Nienaruszalnym zawodnikiem jest tam 35-letni kapitan Jakob Poulsen, jednak przez całą rundę jesienną nie było zawodnika który by się w pełni sprawdził obok niego w tej formacji. Być może właśnie to będzie duża nadzieja dla Kurzawy, który w moim odczuciu poprzez brak szybkości bardziej mógłby się spisać właśnie grając bliżej środka pola.

Runda wiosenna będzie weryfikacją Kurzawy, który jeśli myśli jeszcze o jakiejkolwiek karierze poza naszym krajem - po prostu musi sobie poradzić w duńskiej Superligaen. Jeżeli to by się udało, to można zakładać że zostałby tam na kolejny sezon, dzięki czemu miałby okazję pokazać się w europejskich pucharach. Tego mu bardzo życzę, bo i Kurzawa w formie, dałby dużo naszej kadrze.


Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze