Ekstraklasa

Małżeństwo doskonałe: o Cracovii, Probierzu, Filipiaku i Ekstraklasie.

Hubert Duplaga @DuplagaHubert

Fot: Premia, CC BY-SA 3.0

Tagi

Probierz Filipiak Cracovia Ekstraklasa

"U nas śmieją się z Kazachstanu, Azerbejdżanu. Przyjeżdża Qarabag i kupuje kogo chce, przyjeżdża Sheriff Tyraspol i kupuje z Lechii kogo chce. O to mi chodzi, że w środkach finansowych, które my posiadamy - to jest kolosalna różnica. " - mówił w 2016 roku Michał Probierz w rozmowie z Wilkowiczem.

Życie autostopowicza.

Łagiewniki, Zabrze, Chorzów, Bochum, Szczecin, Łódź, Bytom, Białystok, Saloniki, Bełchatów, Gdańsk i Kraków. Piłkarska mapa Polski z dwoma kwiatkami wystającymi z lufy. Z lufy, która raz po raz spogląda ciekawskim okiem w stronę charakternego chłopca z Bytomia. Jego autorskie podejście do futbolu już za kilka lat stanie się drogowskazem dla nieopierzonych szkoleniowców.

Zamiast walki z wiatrakami, mamy tutaj danie główne: krok po kroku – Michał Probierz idzie po swoje. W sosie własnym, nadal powtarza trzy słowa: szkolenie, młodzież, bazy. Pewnego dnia obraził się na twittera. Już wrócił i mamy z tego pożytek. Jego ulubionym zajęciem jest, i tutaj bez zaskoczenia, pisanie o bazach, młodzieży i szkoleniu. 

Monotematyczny gość. Do tego nie ma wyników: Cracovia na dziewiątym miejscu. Jak to się stało, że został trenerem roku 2010? Jak to możliwe, że został wiceprezesem klubu, który trenuje? Posłuchajcie...

XXI kolejka.

Jako, że Ekstraklasa wraca już za tydzień, warto rozglądnąć się w lewo i w prawo po tabeli. Grająca prozaiczny futbol Legia depcze po piętach Lechii, a Lech i Jagiellonia nie chcą zaciągać hamulca ręcznego. Przygotowania w Turcji i na Cyprze trwają. Adam Nawałka powoli układa zespół według swoich kryteriów. Ekstraklasa, czy chcemy czy nie, idzie do przodu – i choć nie jest to liga angielska – da się lubić. Jest jak niezdarny, ale uroczy trzylatek. Czasami mu coś nie wyjdzie, ale widać potencjał.

Abstrahując: środa była najbardziej zwariowanym dniem w futbolu, jaki pamiętam. Hokejowe wyniki: porażka Chelsea z Bournemouth 0:4, gdzie Artur Boruc wyczynia cuda na, wydawałoby się, piłkarskiej emeryturze. Juventus, który ulega Atalancie i przegrywa trzema bramkami, nie strzelając żadnej. Roma, która przegrywa 7:1 z Fiorentiną. Swoja drogą – ciekawe co pomyślał sobie Żurkowski, kiedy oglądał mecz swojego nowego pracodawcy?

Piękno futbolu polega na jego nieprzewidywalności. I trudno mi się z tym nie zgodzić. Cenie sobie Dawidów, celujących z procy do Goliata. Lubię niespodzianki. Całkiem prawdopodobne, że takim królikiem wyciągniętym z kapelusza okaże się Cracovia w drugiej połowie sezonu, albo w następnym – absolutnie autorskim wydaniukolekcja: Probierz 2019/20.

Z moich obliczeń(a od pewnego czasu posługuje się biegle kalkulatorem) wynika, że każdy dzień pod wodzą Probierza jest opłacalny. Rzekome podejście oszołoma – co jego samego niegdyś bardzo oburzało – jest podejściem, według mojej skromnej osoby, jedynym właściwym.

Takich szaleńców, jak on mamy kilku: Czesław Michniewicz, Michał Globisz, Piotr Stokowiec, Ireneusz Mamrot. Pierwszy osiąga spektakularne, jak na nasze polskie warunki, wyniki. Kolejny to już legenda i o nim wypadałoby wydać książkę. Streszczę się w jednym tytule: żywa wiedza na temat polskiej piłki młodzieżowej. Trzeci radzi sobie wyjątkowo w Lechii, oblegając pierwsze miejsce w tabeli Ekstraklasy. Trener Mamrot daje coś ekstra Jagiellonii i osiąga wynik ponad normę.

Poza tym, szkoleniowiec Jagiellonii otwarcie mówi o chęci przebudowy klubu. Może nawet nie chęci, a konieczności. 

„Nie szukaliśmy kozłów ofiarnych, ale uznaliśmy, że zespół zrobił się najedzony.” 

Umiejętności zarządzania grupą to podstawa, elementarz trenerskiego fachu. Reagowanie na zmiany personalne zachodzące w trakcie sezonu – to jest już coś innego. Niewielu to potrafi, a decyzja o przebudowie w trakcie sezonu albo jest konsekwencją bezwiednych decyzji i głupoty, albo świadczy o niezwykłej pewności siebie i umiejętnościach. Czas pokaże.

Wracając do Probierza: on był pierwszym, który zwracał uwagę na „te detale”, jakimi są, ulubione trzy słowa: bazy, młodzież i szkolenie. Nigdy wcześniej nie widziałem tak zdeterminowanego gościa. Po tym, jak został trenerem Cracovii w lipcu 2017 krok po kroku realizował samodzierżawie. Najpierw prezes Filipiak pozwolił mu mieć decydujący głos przy transferach. Teraz został wiceprezesem klubu, który trenuje. Jest to absolutny ewenement w Polsce. Menadżer na wzór angielski, i nie ma w tym przesady. Prezesem raczej nie zostanie, ale parafrazując klasyka, przypuszczam, że wątpię ze to nie wypali. Kiedy proch zostanie dobrze ubity to musi zadziałać. A wtedy będzie o Probierzu znów głośno, tak jak w 2010 roku.

„Nie ma przyjaciół w piłce, to są znajomości”. 

Jest w tym zdaniu coś fascynującego. Po kolejnych nieudanych ekstraklasowych przygodach, takie zderzenie się z rzeczywistością sprowadziło Probierza na ziemie. Jego pomysły i otoczenie przeżyło katharsis. Oczyściła się lista kontaktów w telefonie, a sam Trener nabrał dystansu.

Widać, że Niemcy i krótka, acz treściwa przygoda w Arisie, nauczyły nie tyle pokory, co zdrowego podejścia do krytyki. Często przesadnej i niewłaściwej. Pełno jest ludzi, którzy żyją cudzymi niepowodzeniami. Kiedy dawniej trener Cracovii spotykał się z nieuczciwą krytyką – wchodził w polemikę, walczył z wiatrakami w najlepszym, jednak ciągle donkichotowym stylu. 

Pewnego dnia: kliknął, znalazł sposób i zobaczył jak – że można nie odpowiadać na zaczepki słowne i obelgi. Efekt był natychmiastowy: wzrósł jego prestiż, a on sam stał się lepszym szkoleniowcem.i Człowiekiem, ale my nie o tym.

Mniej dyskusji z sędziami? Teraz to nie problem. Rozmowa o czymś innym niż futbol? Proszę bardzo. Nie chcę znów do tego wracać, ale trudno się powstrzymać, bo podobieństwa są aż nadto oczywiste. Porównywany do Guardioli, jako jedyny trener w naszym kraju ma osiągnięcie, za które można mu być wdzięcznym do końca życia. 

Choć pozornie z piłką ma to wspólnego tyle, co Grzegorz Rasiak, to jednak m.in. dzięki niemu powstało w Białymstoku lotnisko. To jest najprawdopodobniej, nie mogę tego sprawdzić, bo nikt nie prowadzi takich danych, jednak przypuszczam, jedyny trener z takim pomysłem(zrealizowanym!). 

On był jedynie pomysłodawcą – zgoda. Ale gdyby nie jego upartość Jaga nadal woziłaby się na mecze po pomału, czyli 6 czy 8 godzin autokarem.

Opera i teatr.

Kiedy mówi o sobie, jako o pasjonacie muzyki spokojnej - można mieć pewne wątpliwości, widząc jego one man show na ławce trenerskiej w trakcie kolejek Ekstraklasy. Jego natura wymaga ekspresji, a do ławki trenerskie trzeba by go raczej przyspawać, niż przywiązać. 

Nadaje to rodzimej lidze kolorytu, a nie zabiera uroku wcześniej wspomnianego, niezdarnego trzylatka.

Z drugiej strony nie zauważyłem przesadnego dbania o image ze strony Trenera – więc może warto wyobrazić sobie Michała Probierza przy dźwiękach fortepianu i fletu poprzecznego. Doda mu to trochę powagi i być może inni, a nie tylko prezesi: Zbigniew Boniek i Janusz Filipiak, dostrzegą w nim: ikrę , dobre chęci i umiejętności osiągania celów.


Hubert Duplaga

@DuplagaHubert

Komentarze