Piłka nożna

Bombardier z Uzbekistanu

Jan Gawlik @GawlikJan

Fot: tribuna.uz, tribuna.uz

Tagi

Uzbekistan zaczyna coraz więcej znaczyć w azjatyckim futbolu. Co prawda reprezentacja prowadzona przez Hectora Raula Cupera odpadła już w 1/8 finału Pucharu Azji przegrywając 2-4 po rzutach karnych z Australią. Reprezentacja z dawnego ZSRR od lat ociera się również o awans do Mistrzostw Świata. Choć Uzbecy dobrze prezentują się jako zespół to brakuje im jednak prawdziwej gwiazdy. A kiedyś taką mieli.

Nie dorównują mu ani przebywający na wypożyczeniu w Krylji Sowietow obrońca Lokomotiwu Moskwa Vitali Denisov ani pomocnik chińskiego Shanghai SIPG Odil Akhmedov. Obaj w żaden sposób nie mogą się równać z Maksimem Shatskhim. 40-letni już napastnik jest nie tylko najlepszym piłkarzem w historii uzbeckiego futbolu, ale również legendą Dynama Kijów, w którym spędził dekadę i dziś jest tam asystentem trenera Aleksandra Khatskevicha. Lista jego sukcesów indywidualnych oraz drużynowych jest bardzo bogata i każdy rodak Shatskhiego może mu zazdrościć. W czasie gry w zespole ze stolicy Ukrainy dwukrotnie został królem strzelców Wyszczej Lihi, w latach 2003 i 2005-2007 wybierano go najlepszym piłkarzem Dynama. W tych samych latach został również wybierany najlepszym piłkarzem w Uzbekistanie, a w 2005 znalazł się w trójce najlepszych piłkarzy w Azji. Poza wieloma indywidualnymi trofeami jego kariera obfitowała również w sukcesy drużynowe. Aż ośmiokrotnie był Mistrzem Ukrainy. Tytuł najlepszej drużyny zgarniał w sezonie 1999/2000, 2000/01, 2002/03, 2003/04, 2004/05, 2006/07, 2007/08 i 2008/09. W latach 2004-2007 czterokrotnie sięgał po Superpuchar Ukrainy, zaś pięciokrotnie, w sezonach 1999/2000, 2002/03 i 2005-2007. Wraz z Dynamem aż dziewięciokrotnie występował w Lidze Mistrzów, w latach 2000-2009. Do dziś jest również najlepszym strzelcem w historii Uzbekistanu. Występował w niej przez 12 lat. W 60 meczach zgromadził 34 gole.

Do Dynama dołączył w lipcu 1999 roku. Wraz ze ściągniętym ze Spartaka Władykaukaz Gruzinem Giorgim Demetradze mieli zastąpić sprzedanego do Milanu za niespełna 24 mln euro Andriya Shevchenkę. Gruzin został kupiony za 3,2 mln euro, zaś Shatskikh trafił do Dynama z Baltiki Kaliningrad za zaledwie ćwierć miliona. Jak się okazało władze klubu ze stolicy Ukrainy zrobiły interes życia. Uzbek godnie zastąpił Shevchenkę i pomógł awansować półfinalistom Champions League do fazy grupowej. W czterech meczach eliminacji zdobył taką samą liczbę bramek. Bez jego trafień podopieczni Valerego Lobanovskyego z pewnością nie awansowaliby do Ligi Mistrzów. Wydawało by się, że bez Shevchenki Dynamo nie powtórzy osiągnięcia z poprzedniego sezonu, kiedy to ekipa Lobanovskyego awansowała do półfinału. Mistrzowie Ukrainy zagrali jednak w drugiej fazie grupowej LM, pomimo słabej gry w pierwszej fazie, z której awansowali tylko dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich spotkań z Bayerem Leverkusen. Tam trafili na starych znajomych z sezonu 1998/99 Bayern Monachium i Real Madryt. I znów półfinał był na wyciągnięcie ręki! Choć Shatskikh rozegrał aż 11 meczów w LM, strzelił zaledwie jednego gola. Na całe szczęście odpowiedzialność za strzelanie wziął Serhii Rebrov, który w całych rozgrywkach zdobył w sumie osiem goli. Drogę do 1/2 zamknął kijowianom mecz z Realem. Karma wróciła, bo choć Ukraińcy mieli lepszy bilans bramkowy, to Królewscy wyprzedzili ich ze względu na korzystniejszy bilans bezpośrednich spotkań.

Shatskikh i spółka pomimo regularnego kwalifikowania się do fazy grupowej Champions League, nigdy nie awansowali już do kolejnej rundy, a później 1/8 finału. Sam Uzbek grał w tych elitarnych rozgrywkach ze zmiennym szczęściem. W kolejnym sezonie Dynamo odniosło tylko jedno zwycięstwo, 4-0 z Anderlechtem Bruksela u siebie. Shatskikh zdobył dwie bramki w pięciu spotkaniach. W sezonie 2001/02 Dynamo wygrało tylko jeden mecz, który był jedynym, w jakim wystąpił Shatskikh. Potem grał już regularnie i choć Dynamo zawodziło, a Uzbek w miarę możliwości strzelał kolejne gole. Pokonywał golkiperów Newcastle United, Juventusu, Arsenalu, Romy, a także Realu Madryt. Shatskikh strzelił dwa gole Królewskim w sezonie 2006/07 w zremisowanym 2-2 ostatnim meczu fazy grupowej. W kolejnych kampaniach było już coraz gorzej. Rok później Dynamo przegrało wszystkie mecze fazy grupowej, zaś w sezonie 2008/09, który był zarazem jego ostatnim w barwach Dynama zagrał 45 minut w zremisowanym bezbramkowo spotkaniu z Fenerbahce. Dzięki trzeciemu miejscu w grupie zespół ze stolicy Ukrainy zagrał w fazie pucharowej Pucharu UEFA. Podopieczni Yuriya Semina doszli do półfinału, ale Shatskikh nie zagrał ani razu w pucharze pocieszenia. W sumie zagrał 45 meczów w Lidze Mistrzów, w których zdobył 11 bramek. Dziś to nieosiągalny wynik dla uzbeckich piłkarzy.

Choć Shatskikh mógł podążyć drogą Shevchenki i po paru sezonach w Dynamie odejść do czołowej europejskiej ligi był liderem ataku Dynama. Ściągani do zespołu coraz to nowi snajperzy odchodzili po roku, bądź dwóch latach. Uzbek odszedł po sezonie 2008/09. Był stopniowo odsuwany od składu kijowian. Przegrywał rywalizację z Artemem Milevskim i Ismaelem Bangourą, zaś z tyłu naciskali na niego młodzi gniewni, Roman Zozulya i Artem Kravets. Shatskikh postanowił opuścić Ukrainę. Udał się do Kazachstanu, ale w barwach Loko Astany (obecnie FC Astana) spędził tylko pół roku. Wrócił na Ukrainę, do Kijowa, lecz nie do Dynama. Zasilił szeregi Arsenału, typowego średniaka Premier Lihi. Znów błyszczał dobrą formą. W 93 meczach we wszystkich rozgrywkach zdobył 22 gole. Arsenał z Shatskim w składzie zajął odpowiednio 7., 9. i 5.miejsce w lidze. Uzbek odszedł jednak do Czornomorcia Odessa. Furory jednak nie zrobił, bowiem rozegrał raptem siedem spotkań, ani razu nie trafiając do siatki. Wrócił do Arsenału. Nie błyszczał już jednak skutecznością. Zagrał 12 meczów, strzelając jednego gola. W połowie sezonu 2013/14 odszedł do Howerły Użhorod. Był to jego ostatni zespół z ukraińskiej ekstraklasy. Półtoraroczną przygodę z Howerłą zakończył z sześcioma bramkami i pięcioma asystami w 28 spotkaniach. Karierę zakończył trzy lata temu po półrocznej przygodzie z Ruchem Vynnyky.

Sukcesy klubowe Shatskiego niekoniecznie szły w parze z sukcesami reprezentacyjnymi. Największym osiągnięciem legendy Dynama Kijów z kadrą jest czwarte miejsce w Pucharze Azji w 2011 roku. Jest to zarazem największe osiągnięcie reprezentacji z byłego ZSRR w mistrzostwach kontynentu. Uzbekowie przegrali w meczu o trzecie miejsce z Koreą Południową 2-3. Sam Shatskikh wystąpił na tym turnieju w pięciu meczach, zdobywając jedną bramkę, w wygranym 2-1 meczu fazy grupowej z Kuwejtem. W Pucharze Azji wystąpił także w 2007 roku. Wtedy Shatskikh i spółka odpadli w ćwierćfinale, przegrywając 1-2 z Arabią Saudyjską. Legenda Dynama Kijów została również królem strzelców eliminacji Mistrzostw Świata 2010. Shatskikh ośmiokrotnie pokonywał golkiperów drużyny przeciwnej, ale nie przełożyło się to na grę reprezentacji, która w grupie z Bahrajnem, Katarem, Japonią i Australią zajęła ostatnie miejsce z dorobkiem czterech oczek. Później Uzbekowie, już bez Shatskiego byli blisko awansu na mundial. W 2013 przegrali po karnych z Jordanią w meczu o wejście do baraży interkontynentalnych, zaś w eliminacjach do turnieju w Rosji mieli gorszy bilans bramkowy od Syryjczyków.

Choć uzbecka piłka cały czas się rozwija, brakuje jej takiego piłkarza jak Shatskikh. 10 lat w najlepszym ukraińskim klubie, dziewięć razy w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Można jeszcze długo wymieniać. Jedno jest pewne. Tak uniwersalnego i znakomitego piłkarza Uzbekistan nie będzie mieć jeszcze przez wiele lat. Maksim Shatskikh podniósł poprzeczkę nieprawdopodobnie wysoko i pewnie nikt już jej nie przeskoczy.


Jan Gawlik

@GawlikJan

Na Sofie z roczną przerwą jestem od początku jej istnienia. Pisanie łączę z pracą dziennikarza Radia Centrum

Komentarze