Ekstraklasa

Lotto mi to, ta Ekstraklasa.

Hubert Duplaga @DuplagaHubert

Fot: Krisgola, Own Work

Tagi

ekstraklasa Jagiellonia Miedź Mamrot

Patrze na zegarek. Dokładnie 9 godzin do pierwszego gwizdka. Zastanawiam się: czy Miedź i Jagiellonia są już gotowe na walkę o to, co zapowiadają szkoleniowcy obu ekip?

Przerwa styczniowa.

Zimowe przygotowania do sezonu pozwalają zmęczonym ligowcom zaczerpnąć powietrza. Mecze Ekstraklasy rządzą. I w zasadzie mógłbym tutaj postawić kropkę, bo rzeczywiście można tej ligi nie lubić – ale trzeba ją docenić. Jest jedyna w swoim rodzaju i niepowtarzalna – to tutaj karierę zaczynał Błaszczykowski, Piszczek, Lewandowski i Piątek. Choć pozornie jest to liga chuda, jak patyk to można z niej wycisnąć sporo orzeźwiającego soku. I trzeba to robić, jak najczęściej – wtedy pragnienie nie ma szans.

Poniżej parę słów na temat pojedynku Miedzi z Jagiellonią. Warto przypomnieć, że ostatni pojedynek zakończył się 2:3 dla gości z Legnicy. Była to 6. kolejka i druga z trzech możliwych przegrana Jagiellonii na własnym stadionie. Potem było już tylko gorzej, bo z jedenastu spotkań na własnym stadionie, wygrała 5, zremisowała 2, a przegrała 4. Jak bolesne były to porażki pozwolę sobie wspomnieć nieco dalej. Być może sześciotysięczny stadion legniczan okaże się bardziej przyjazny dla gości z Podlasia.

Kto na majstra?

Czołówkę tabeli zamyka Jagiellonia. Będący aktualnie na czwartym miejscu zespół z Podlasia może okazać się czarnym koniem rozgrywek. Ich postawa jesienią ubrana była modnie - w kratę. Raz na wozie, raz pod wozem – taki napis spokojnie mógłby widnieć na klubowym autokarze. Przykładów nie trzeba szukać daleko: 19. kolejka i przegrana u siebie 0:4 z Zagłębiem Lubin, a w 17. kolejce wygrana z Arką 3:1. Zgadzała się tylko liczba bramek – punktów niekoniecznie.

Ten brak powtarzalności stał się zmorą drużyny Ireneusza Mamrota, a nowo pozyskani gracze powinni pomóc drużynie. Sam trener szybko dostrzegł niebezpieczeństwo i w zimie doszło do roszad w składzie. Mecz z Zagłębiem był gwoździem do trumny, bo był już drugim spotkaniem przegranym 0:4 na swoim terenie. Tę plamę można zmazać jedynie awansując do pucharów, ale zapomnieć będzie ciężko.

„Nasze mistrzostwo jest realne. Poważnie traktuję ludzi, więc nie złożę deklaracji i nie dam gwarancji. Ale o tytuł, uważam, jak najbardziej możemy się bić.” – mówił trener Jagi przed meczem z Legią. Skończyło się remisowo, 1:1.

Sparingi Jagiellonii wyglądały o niebo lepiej niż runda jesienna. Nie zaskakiwały tak brzydkimi wynikami, jak porażka czterema bramkami ze Śląskiem.

23.01. Jagiellonia Białystok 1:2 Arsenał Tuła (Rosja). Gol: Klimala

27.01. Jagiellonia Białystok 3:1 FC Slovan Liberec (Czechy). Gole: Runje, Savković, Klimala

30.01. Jagiellonia Białystok 1:0 Karpaty Lwów (Ukraina). Gol: samobój

31.01. Jagiellonia Białystok 2:1 Dynamo Moskwa (Rosja). Gole: Klimala, Novikovas

Choć wiadomo, że sparingi są wiążące, niczym umowa zlecenie to osiągane rezultaty pozwalają na optymizm. Szczególnie wobec takich roszad w składzie.

O przeprowadzkach zimowych.

„Zdaje sobie sprawę, że jeżeli będzie chciał się rozwijać, ciężko będzie zatrzymać go w Jagiellonii. Powiedzmy sobie szczerze. To musi być lepsza liga. Mocno ryzykuję mówiąc te słowa, nie chciałbym go stracić, ale uważam, że dla jego dobra i dobra reprezentacji za jakiś czas będzie musiał zmienić ligę.” – mówił o Przemysławie Frankowskim w marcu ub. roku Ireneusz Mamrot.

Zdroworozsądkowe podejście, którego przedstawicielem jest trener Ireneusz Mamrot, pozwala kibicom Jagiellonii optymistycznie patrzeć na przód. Być może w tym sezonie okaże się, że drugie miejsce to za mało i zawodnicy Dumy Podlasia wypchną Lechię z fotelu lidera?

Transfery.

Przyszli: Imaz, Kostal, Arsenic, Kadlec, Gostomski, Adamec i Scepovic – 780 tys. Euro

Odeszli: Świderski, Frankowski, Bezjak, Klemenz, Sheridan, Burliga, Wlazło, Machaj, Gostomski(wypożyczenie), Grzyb(zakończył karierę – pracuje w sztabie Jagiellonii) + 3,8 mln Euro

Miedź Legnica –nowy lokator Ekstraklasy.

31.01. Miedź Legnica 1:2 Czernomorec Odessa (Ukraina). Gol: Milijković

31.01. Miedź Legnica 2:3 SKA Chabarowsk (Rosja, II liga). Gole: Ojamaa, Piasecki

26.01. Miedź Legnica 2:1 FK Vardar (Macedonia). Gole: Zieliński, Piasecki

22.01. Miedź Legnica 1:1 Czerno More Warna (Bułgaria). Gol: Piasecki 

19.01. Miedź Legnica 2:1 Slavia Sofia (Bułgaria). Gole: Piasecki, Ojamaa

Transfery.

Przyszli: Joan Roman, Bozo Musa, Karol Gardzielewicz, Aleksandar Milijkovic, Hubert Kisiel( z Miedzi II) - 0

Odeszli: Fran Cruz, Wojciech Łobodziński + 0

Zajmująca dwunaste miejsce Miedź w tym sezonie już raz utarła nosa Dumie Podlasia. Jaki będzie wynik spotkania tym razem?

„Patrzymy w górę tabeli Ekstraklasy i mierzymy w grupę mistrzowską” – przyznał trener Dominik Nowak. 

Odważne słowa, bo po sezonie na pewno przyjdzie czas by je rozliczyć, a trenerski algorytm rozłożyć na liczby pierwsze. Na ten moment, ich dwunasta lokata wydaje się optymistyczna. Szczególnie dwie porażki mogły zaboleć, niczym niespodziewane użądlenie osy: ta ze Śląskiem u siebie – 0:5 oraz ta z Arką, również u siebie i również do 0 – 0:4.

To właśnie na sześciotysięcznym stadionie Orła Białego zostanie zainaugurowana runda wiosenna. Beniaminek posiada najmniejszy stadion w Ekstraklasie. Jego pojemność przypomina bardziej standardy 2. ligi, ale to nie jest najważniejsze. Dla Miedziowych w piątek najważniejsze będzie zwycięstwo, bo te trzy punkty pozwolą im na bardziej optymistyczne spoglądanie na rozstrzygnięcia pozostałych meczów.

Bardzo ciekawym transferem – przeprowadzonym bezgotówkowo jest sprowadzenie Joana Romana. Dwudziestopięciolatek to postać o wielu twarzach. Piłkarskich twarzach. Oczekiwania wobec jego osoby penie będą spore – przychodzi z AEL Limassol, drugiej ekipy z cypryjskiej First Division. Wcześniej występował w Polsce, i jest to jego drugie podejście do egzaminu. W sezonie 16/17 grał w Śląsku, a na boiskach Ekstraklasy spędził 639 minut. Uczcił te występy jedną bramką i miał dwie asysty. Nie jest to wynik powalający, jak na byłego piłkarza City, Barcelony czy Villarrealu. To prawda, że były to głównie(oprócz ostatniej) drużyny młodzieżowe, jednak, mimo wszystko, to zobowiązuje.

Czas pokaże, jak spisze się nowy nabytek. Jego aspiracje w ostatnich latach topniały, niczym marzenia Cezarego Baryki o szklanych domach. Miejmy nadzieje, że ostatnie iskry płoną jeszcze w jego głowie i zaprezentuje najwyższy osiągalny w tym momencie pułap. Gdyby okazał się silnym wzmocnieniem, pewnie długo nie zagrzałby miejsca w Legnicy. Za to na pewno ewentualne spieniężenie jego talentu pozwoliło by Miedzi na stabilizację.

Starcie. 8 luty, 2019 rok.

Ziemia dopiero odmarza, a przebiśniegi jeszcze nie zakwitły. Boiska są w stanie umiarkowanym – zamarznięty grunt nie pomaga pracownikom. Na szczęście obu ekip gospodarzem nie jest Jagiellonia. Na stadionie Dumy Podlasia zazwyczaj temperatura daje odczuć swoje chłodne serce.

Jaga walczy o mistrza, dla miedzi mistrzostwem była by grupa od ósemki w górę. Coś co łączy dwie ekipy to na pewno słabe mecze u siebie i dosyć nierówna gra w obronie. Miedź straciła 35 bramek, czyli o jedną więcej niż Jagiellonia strzeliła. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że to podopieczni Ireneusza Mamrota sięgną po trzy punkty. Mimo to, nie mogą być pewni zwycięstwa. Miedź już kilkukrotnie udowadniała, że ma papiery na grę w Ekstraklasie.

Chęć odwetu może wzrastać z każdą sekundą przybliżającą nas do pierwszego gwizdka w sercach zawodników Jagi. Porażka 2:3 na stadionie przy Słonecznej 1 nie mogła odejść w zapomnienie. Jeśli mówimy o odwecie – to takim zdecydowanie powinien być zainteresowany Rafał Augustyniak, niegdyś zawodnik Jagiellonii. W żółto-czerwonych barwach rozegrał niewiele minut, za to w Legnicy się odbudował. W pierwszoligowych zmaganiach był niezastąpiony. Mniej szans dostaje Ekstraklasie, ale walczy o swoje. Dwie bramki i asysta w 552 minuty to jak na defensywnego pomocnika niezły wynik.

Ja po obu zespołach spodziewam się futbolu, który przyniesie radość kibicom – i obym się nie pomylił.


Hubert Duplaga

@DuplagaHubert

Komentarze