Ekstraklasa

Cracovia-Piast. Starcie byłego i przyszłego selekcjonera.

Hubert Duplaga @DuplagaHubert

Fot: Premia, CC BY-SA 3.0

Tagi

ekstraklasa Cracovia Probierz Fornalik Piast

Przed meczem z Piastem Waldemara Fornalika nastroje wśród podopiecznych Michała Probierza są optymistyczne. Dziewiąte miejsce w tabeli Ekstraklasy i dobrze rozegrana końcówka rundy jesiennej dają nadzieje nawet na walkę w grupie mistrzowskiej.

Piast mając 31. punktów zajmuje szóste miejsce w tabeli. Tym samym jest bezpośrednim rywalem Cracovii o miejsce w premiowanej ósemce i możemy spodziewać się za to spotkania dosyć pragmatycznego. Wydaje się, że szkoleniowcy pozwolą swoim ekipom powoli rozwijać skrzydła, by ostateczne ciosy zadawać w końcówce spotkania.

Wiadomo, jak to jest z takim przewidywaniem – bardzo trudno jest skomentować wynik meczu przed podaniem składów. Praca Michała probierza i poczynione przez niego przygotowania wyglądają na przewidziane i przemyślane ruchy.

 Każdy kolejny krok Cracovii od końcówki zeszłego roku, aż do dziś możemy uznać za pomyślny. Zgrupowanie w Turcji? Dobre wyniki i sprawdzenie młodych zawodników. Rozpoczęta budowa drugiej drużyny? W obliczu zapisu o młodzieżowcu, jest to bardzo celny pomysł. Pojednanie prezesa Filipiaka z kibicami z 5. lutego br.? Nareszcie, bo trwało to tak długo, że nawet fani Bollywood mieli już dość.

Oprawa

Być może jutro wrócą opowieści o wielkiej Cracovii i nowym architekcie. Czy jednak jest inna opcja? Gdybym był Kazimierzem Gorskim, powiedział bym z pewna dozą kąśliwości, która pan Kaziu, jak nazywają go byli współpracownicy, niewątpliwie posiadał: jest. 

Oczywiście, że Cracovia może przegrać ze świetnie przygotowaną taktycznie drużyną z Gliwic. Problemem Cracovii jest zdobywanie bramek, a gra defensywna Piasta nie należy do najgorszych w lidze. 

Pasy zdobyły do tej pory 20 bramek, tracąc 21. Surową ofensywę wspiera rzetelna obrona, bo jest to trzeci wynik w lidze, jeśli chodzi o najmniej straconych bramek. Góruje nad nimi jedynie zmierzająca - na tym etapie – pewnym krokiem Lechia(17) i Legia. Z tym, że te zespoły równie dobrze prezentują się w ofensywie, a to zupełnie inna para kaloszy.

Wobec takich kłopotów jestem zmuszony odważnymi nazwać plany krakowian by wskoczyć do walki o puchary. Nikt przy zdrowych zmysłach nie może na chwilę obecną obronić takiej tezy – bo tej tezy w ogóle być nie powinno.

Są to na razie marzenia ściętej głowy, o tym co by było gdyby…Temat powróci na poważnie jeśli podopieczni szkoleniowca z Bytomia* wygrają pięć meczów z rzędu, strzelając, przyjmijmy – 10 bramek. Wtedy będzie to poważny sygnał, że zadanie domowe zostało odrobione, a piłkarze oprócz lata w zimę, mieli w Turcji również owocne treningi, które zaprocentują.

Ciekawy jestem, jak wyglądać będzie frekwencja w rundzie wiosennej na stadionie przy Kałuży 1. Zarząd klubu wraz z trenerem co rusz organizuje akcje, które miały by zachęcić kibiców do przyjścia na stadion. 

W ostatnich miesiącach, na przestrzeni dziesięciu spotkań rozegranych u siebie, średnia liczba które zakupiły bilety wyniosła niespełna 50. tysięcy. Łatwo policzyć, że jest to niecałe 5. tysięcy na spotkanie. Pojemność stadionu pozwalała by te liczbę powiększyć ponad trzykrotnie, ale nie pozwala na to gra zawodników w tym sezonie.

Jest to mankament, z którym trener Michał Probierz mężnie staje do walki. Siada na konia i atakuje z otwartą przyłbicą. Kolejne zaproszenia do zakupienia karnetów i biletów, choćby w sektorze rodzinnym nie przyniosą pełnego stadionu, jeśli spotkań takich, jak z…no właśnie z kim? 

Wygrana z Lechem może nie była piorunującym debiutem Adama Nawałki, ale wynik 1:0 pozostawił niedosyt. Ogólnie cztery zwycięstwa na dziesięć spotkań u siebie były zwycięstwami. Trzy to wygrane z przewaga jednej bramki. Jedno dwubramkową przewagą – ze zmęczonym już tym sezonem Górnikiem Zabrze.

Panowie dżentelmeni z Gliwic

Piast pod wodzą byłego selekcjonera prezentuje się przyzwoicie. W tamtym sezonie walczył o przetrwanie, a przed spadkiem uratował go jeden punkt. Nie zmienił się trener. Od pewnego czasu prezesów w Ekstraklasie, mówiąc delikatnie pogięło na głowę. 

Zamiast zwalniać trenerów po pierwszych niepowodzeniach, dają drugą szansę. Jest to ogromne wzmocnienie całej ligi, a sytuacja Piasta idealnym przykładem.

Rok temu Piast jednym punktem wyprzedził Termalicę, i tym samym uniknął relegacji. Dziś jest to już zupełnie inna drużyna. Zmiana zaszła przede wszystkim w mentalności zespołu.

I tutaj muszę złożyć gratulacje trenerowi, bo to jego zasługa. On dowodzi zespołem, i to dzięki niemu tak diametralna różnica jest dziś dostrzegalna. Praca na żywym organizmie powoli staje się domeną coraz starszego już Waldemara Fornalika.

Arbiter

Rozjemcą spotkania będzie sędzia Wojciech Myć. Jego kariera jest o tyle ciekawa, że przypomina doskonale zaplanowany szwajcarski zegarek. 

Jeszcze cztery lata temu zajmował się trzecią ligą, by dziś przeplatać sędziowanie w pierwszej i Ekstraklasie. Bardzo harmonijny rozwój pozwalał z sezonu  na sezon piąć się wyżej i zdobywać doświadczenie.

Stosunkowo młody, bo 31-letni arbiter będzie miał zadanie nie tle trudne, co ciekawe.

Naprzeciwko siebie stają dwaj rywale równie mocno potrzebujący trzech punktów. Dla Cracovii był by to wymarzony start rundy wiosennej na swoim stadionie. Dla Piasta, niepowtarzalna okazja utarcia nosa podopiecznym Probierz, bo w sierpniu ub. roku zwyciężyli 3:1.

Pozostaje nam odliczać godziny do pierwszego gwiazda, a młodemu arbitrowi życzyć powodzenia. Początek o 18.00.


Hubert Duplaga

@DuplagaHubert

Komentarze