Serie A

San Siro - legendarny stadion legnie w gruzach?

Sebastian Warowny @S_Warowny

Fot: nobbiwan CC 2.0

Tagi

Jak informuje portal La Repubblica, Milan i Inter są blisko porozumienia w kwestii budowy nowego stadionu. Fani, którzy chcieliby zwiedzić zabytkowy stadion w obecnej formie powinni się pośpieszyć, gdyż wkrótce może zostać on zburzony. Władze planują postawić nowy obiekt w bliskiej okolicy na wzór amerykańskiego stadionu Mercedes Benz Arena w Atlancie. Czy to na pewno dobry pomysł, aby burzyć stadion, który zapisał się wielokrotnie z wielkich emocji w kartach historii piłki nożnej?

San Siro swoją historię pisze już od 1926 roku. Pierwszym meczem jaki tam rozegrano były derby Mediolanu, które zakończyły się zwycięstwem Interu 6:3. Początkowo na stadionie grała tylko drużyna rossonerich, a dopiero po II wojnie światowej w 1947 roku arena stała się również domem dla piłkarzy Interu. Stadion gościł wiele meczów wysokiej rangi takich jak Mundial w 1934 roku oraz w 1990 roku. Na San Siro czterokrotnie rozgrywano też finał Ligi Mistrzów (wcześniej Pucharu Europy). Po raz ostatni w 2016 roku, gdy Real po rzutach karnych pokonał Atletico.

Patronem projektu jest Paolo Scaroni - Prezydent Milanu, który twierdzi, że koszt budowy szacuje się na 600 mln euro. Stadion miałby zostać oddany do użytku do 2023 roku. Włoskie media szacują, że prawa do nazwy stadionu będą kosztować co najmniej 25 mln euro rocznie, co pomoże klubom w finansowaniu projektu. Włodarze obu klubów przebywali ostatnio w USA na spotkaniach z konsultantami Goldman Sachs, którzy doradzają w kwestiach finansowania budowy.

Projekt nowego stadionu przewiduje budowę najnowocześniejszego obiektu w Europie, mogącego pomieścić 60 tysięcy widzów. Czy to aby na pewno dobry pomysł? Aktualny stadion Milanu oraz Interu mieści ponad 80 tysięcy widzów. Na ostatnim meczu rossonerich z drużyną Sassuolo frekwencja wynosiła ponad 61 tysięcy widzów. Derby elektryzują cały Mediolan i na stadionie ciężko doszukać się wolnych miejsc. Za wybudowaniem nowego obiektu idzie możliwość straty zarobków za sprzedaż biletów.

Stadion stanąłby w odległości 100 metrów od aktualnego, na terenie obecnych parkingów, wyposażony byłby w rozsuwany dach, trybuny znajdowałyby się dużo bliżej boiska, aby widz mógł delektować się widowiskiem z bliższej perspektywy. Nowy stadion będzie miał osobne wejścia dla kibiców Milanu i Interu, kluby podzielą się lożami oraz przeniosą swoje muzea i sklepy. Tereny przyległe zostałyby objęte modernizacją.

Władze miasta zgodziły się na budowę nowego stadionu. Nic dziwnego, gdyż Mediolan oraz Cortina d’Ampezzo starają się o możliwość zorganizowania Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2026 roku. Inauguracja miałaby mieć miejsce już na nowym obiekcie Milanu i Interu.

Z jednej strony San Siro to świątynia, grzechem byłoby ją zburzyć. Koszty inwestycji, renowacji i samego utrzymania są i będą ogromne. Z drugiej strony jak to pisał Andrzej Sapkowski "Coś się kończy i coś się zaczyna". Może to już ten czas, aby w miejsce starej twierdzy powstała nowa, z której byłby dumny cały Mediolan.


Sebastian Warowny

@S_Warowny

Głównie Serie A i Premier League. Sympatyk Lecha, Realu i Milanu. Nieobojętny na inne ligi czy dyscypliny sportowe.

Komentarze