Inne Ligi

Kluby naszych sąsiadów, których mogą zazdrościć Polacy

Bartosz Chołost @ChoBartosz

Fot: stadiumguide.com, stadiumguide.com

Tagi

Od 3 lat Polskie zespoły nie uczestniczą w fazach grupowych Europejskich pucharów, a co gorsza w eliminacjach odpadamy z coraz gorszymi przeciwnikami. W tym artykule chcę przybliżyć kluby piłkarskie z których dumni są nasi sąsiedzi oraz przybliżę metody funkcjonowania tych drużyn.

Szachtar Donieck

Obecnie klub z Doniecka jest jedną z silniejszych marek w Europie i potrafi pokonać takie kluby jak Manchester City lub Napoli. Główną siłą Szachtara są utalentowani brazylijscy zawodnicy, których klub sprzedaje później za ogromne jak na naszą ligę pieniądze. Klub doskonale łączy zawodników z Brazylii oraz Ukrainy i dzięki temu odnoszą oni bardzo duże sukcesy na arenie międzynarodowej. W 2009 roku jako jedyny Ukraiński zespół zdobyli Puchar UEFA. Także dobre szkolenie piłkarzy ma wpływ na dobre wyniki, Szachtar jako jedyny miał do niedawna najlepsze obiekty treningowe oraz nowoczesny stadion, jednak z powodu konfliktu w Donbasie klub musiał opuścić ten rejon i teraz mecze oraz treningi odbywają się w Charkowie. Mimo wojny Szachtar nadal ma się dobrze i osiąga dobre wyniki w Europie. Obecnie w klubie gra 9 zawodników z Brazylii, którzy doskonale rozumieją się z resztą zespołu i zapewniają Szachtarowi zwycięstwa.

Viktoria Pilzno

Moim zdaniem, klub z którego polskie zespoły powinny brać największy przykład. W składzie mistrzów Czech znajduję się zaledwie 8 zawodników zza granicy, strategią zespołu jest promowanie wychowanków oraz utrzymanie jak największej ilości Czechów w składzie. Dzięki tej strategi zespół z Pilzna osiąga sukcesy na arenie międzynarodowej i przynosi naszym sąsiadom powody do dumy. Tacy zawodnicy jak Krmencik czy Kolar stanowią trzon ekipy Viktorii. Doskonale wymieszana młodość z doświadczeniem to gwarancja sukcesu zespołu. Często mecze Viktorii są bardzo dynamiczne oraz zacięte a zawodnicy do końca walczą o każdą piłkę, pokazały to choćby spotkania z Realem czy Romą w lidze mistrzów w tym sezonie. Warto też zauważyć, że zawodnicy Viktorii nie zarabiają wielkich pieniędzy oraz sam klub nie jest bogaty, jednak już nie raz w sporcie okazało się, że pieniądze to nie wszystko.

Slavia Praga

Slavia już w tym sezonie Ligi Europy pokazuje swój wielki potencjał, mając na swoim koncie ogranie m.in Genku. W 2017 roku klub z Pragi za około 40 milionów euro kupiła chińska grupa CEFC, jednak po delikatnych problemach finansowych klub z Pragi przejął inny właściciel - czyli grupa Citic. Od tej pory Slavia regularnie walczy o mistrzostwo Czech i zapowiada się, że w tym sezonie skończy się to sukcesem. Jednak nie tylko pieniądze dały Slavii zastrzyk energii ale zrobiono w klubie rewolucje i w tym momencie wicemistrz Czech posiada w swoim składzie większość czeskich zawodników, a liderami są tacy zawodnicy jak: Milan Skoda czy Tomas Soucek. Ten sezon może być dla Slavii przełomowy ponieważ w tym momencie są w 1/8 ligi Europy oraz są liderem czeskiej ekstraklasy. Klubowi wyszło na dobre przejęcie przez bogatego właściciela i już zapowiadają transfery nawet za 10 milionów euro. Warto obserwować ten klub ponieważ już niedługo może być o nim głośno.

BATE Borysów

BATE na Białorusi jest piłkarską potęgą. Klub ten od 2006 roku regularnie wygrywa tamtejszą ekstraklasę oraz często melduje się w europejskich pucharach. Co stoi za sukcesem klubu z Borysowa? Oczywiście budowanie składu na piłkarzach z Białorusi. Obecnie większość składu stanowią Białoruscy zawodnicy, którzy regularnie grają również w reprezentacji. Jednym z bardziej znanych piłkarzy BATE jest obecnie Aljaksandr Hleb czyli były zawodnik min. Arsenalu oraz FC Barcelony. W obecnej drużynie jest także wielu wychowanków, ponieważ BATE ma jedną z najlepszych szkółek na Białorusi. Sukcesem klubu jest także dobre zarządzanie nim przez prezesa Anatola Kapskiego, który jest zdania, że lepiej grać wychowankami niż sciągać piłkarzy zza granicy.Kapski stara się także piłkarzy zatrzymywać w klubie dając im jak na białoruskie warunki ogromne pieniądze, chociaż sami zawodnicy cieszą się, że mogą reprezentować BATE i nie chcą zbytnio nigdzie odchodzić. Ostatnim głośnym transferem było odejście z BATE do Ferencvarosu Nikolai Signevicha.

Jak widzimy nasi sąsiedzi w piłce krajowej ciągle pną się w górę, podczas gdy polskie zespoły odpadają z drużynami z Luksemburga czy Mołdawii. Bardzo duże znaczenie w rozwoju klubów ma obecnie szkolenie młodzieży oraz stopniowe wprowadzanie wychowanków do pierwszego składu. Niestety w Polsce bardzo mało drużyn robi podobnie i zamiast tego inwestują pieniądze w mało efektywnych i często już podstarzałych zawodników zza granicy. Miejmy jednak nadzieję , że w najbliższych latach coś się zmieni i znowu ujrzymy nasze drużyny na arenie Europejskiej.


Bartosz Chołost

@ChoBartosz

Fan piłki nożnej z mniejszych lig europy, prywatnie kibic Realu Madryt oraz Sparty Praga.

Komentarze