Premier League

Brendan Rodgers w Leicester City

Victor Morawski @MorawskiVictor

Fot: culturenorthernireland.org, culturenorthernireland

Tagi

26 lutego 2019r. oficjalnie potwierdzono, że Brendan Rodgers zastąpi Claude'a Puela na stanowisku menadżera „Lisów”.W poniższym tekście przyjrzymy się postaci Irlandczyka z Północy, oraz poteoretyzujemy nad przyszłością Leicester pod jego wodzą.

Zaczynając od Rodgersa. Urodził się 26 stycznia 1973 roku w Carnlough. Karierę piłkarską rozpoczął w klubie Ballymena United, a w wieku 18 lat przeniósł się do Reading. Tam niestety kontuzja zmusiła go do zakończenia przedwcześnie kariery. Pozostał jednak w Reading, gdzie zaczął pracować z drużynami młodzieżowymi. W 2004 r. Jose Mourinho zaoferował mu prace z młodzieżą Chelsea. Rodgers przyjął ofertę i pracował w Londynie do 2008 r. kiedy to po raz pierwszy podjął się prowadzenia seniorskiej drużyny w 2-ligowym Watfordzie. Rodgers poprowadził „Szerszenie” do 13 miejsca w lidze, gwarantującego utrzymanie. Przed startem nowego sezonu Rodgers wrócił na stare śmieci - ku niezadowoleniu kibiców Watfordu - opuścił on Vicarage Road by zostać menadżerem Reading. Jego praca w ekipie „Królewskich” okazała się jednak krótką katastrofą. Odszedł dosyć szybko, bo w grudniu, zostawiając ich tuż nad strefą spadkową.

16 Lipca 2010 r. przejął on walijski lecz grający w angielskich ligach klub - Swansea City. W ekipie „Łabędzi” wykonał kapitalną pracę. W sezonie 2010/2011 poprowadził je do 3 miejsca w lidze, by w play-offach o awans do Premier League odprawić Nottingham Forest w półfinale, a w finale… a jakże klub, który ciągle miał z nim jakiś związek- Reading. W styczniu został wybrany menadżerem miesiąca Championship.

Sezon 2011/12 miał być dla Swansea ciężkim bojem o utrzymanie, jednak pod wodzą Brendana osiągnęli fantastyczne 11 miejsce z 11 punktami przewagi nad strefą spadkową. Ponownie w styczniu został wybrany menadżerem miesiąca.

Przed sezonem 2012/13 postanowiono mu zaufać w Liverpoolu. Pierwszy sezon nie zachwycił. „The Reds” zajęli 7 miejsce w lidze i nie zakwalifikowali się do europejskich pucharów. Rodgersa obdarzono jednak zaufaniem. Następny sezon był o niebo lepszy - choć z krajowymi pucharami na Anfield pożegnano się szybko, to w lidze udało się wywalczyć wicemistrzostwo. Rozczarowanie po przegranym 2 punktami tytule było wielkie, lecz z optymizmem patrzono w przyszłość. Niestety coś się popsuło i kolejny sezon to zaledwie 6 miejsce w lidze, porażki w półfinałach obu krajowych pucharów i kompromitacja w Lidze Mistrzów, gdzie za silne już w grupie okazało się Szwajcarskie FC Basel. Na Anfield liczono, że Brendan wyciągnie wnioski i poprawi wyniki w przyszłym sezonie, jednak po rozczarowującym początku, w dniu 4 października 2015 r., został zwolniony pozostawiają klub na 10 pozycji w lidze.

Przed sezonem 2015/2016 objął on szkocką potęgę - Celtic. Z ekipą „The Bhoys” osiągnął liczne sukcesy - 2 Mistrzostwa oraz Puchary Szkocji i 3 Puchary Ligi. W Szkocji zatem wygrał wszystko.

Styl zespołów Brendana Rodgersa

Zespoły Brendana Rodgersa starają się przeważać w posiadaniu piłki i wymieniają dużo podań oraz preferują grę pressingiem. Północnoirlandzki trener chce by jego piłkarze „grali w piłkę”.

Cytując samego Rodgersa

-„Jeśli przy piłce jesteś lepszy od przeciwnika, masz 79% szans na wygranie meczu”

-„Gdy ma się piłkę przez 65 czy 70 procent czasu, oznacza to futbolową śmierć rywala.”

Natomiast w książce „Premier League. Historia taktyki w najlepszej lidze świata” - Michael Cox opisuje grę jego Swansea tak:

-„Swansea grała w ustawieniu 4-3-3 lub 4-2-3-1, zawsze upychając trzech dobrych technicznie środkowych pomocników w środku pola[…] Gra podaniami zaczynała się od tyłu.”

Swansea chwalono wtedy za grę ofensywną - błędnie bo chodź „Łabędzie” utrzymywały się przy piłce, nie próbowały nadmiernie atakować, a jedynie odciąć przeciwnika od piłki.

Czego więc możemy oczekiwać od Leicester City pod wodzą Rodgersa? Wydaje mi się, że na razie… niczego. Nie zrozumcie mnie źle, chodzi o to, że do końca sezonu pozostało 9 kolejek i choć „Lisy” wciąż walczą o Ligę Europy, to nie ma co oczekiwać, że natychmiast przejmą styl gry Brendana Rodgersa.

Jednak już w przyszłym sezonie możemy spodziewać się wielu podań i wysokiego procentu posiadania piłki - nie będzie to jednak kopia Swansea City. Praca w Liverpoolu oraz Celticu nauczyła Brendana bardziej ofensywnego podejścia do futbolu i myślę, że na King Power Stadium zobaczymy dobrze zorganizowaną w obronie starającą się kontrolować mecz drużynę, która szuka okazji bramkowych. Grać będzie najpewniej swoją ulubioną formacją 4-2-3-1, choć niejednokrotnie pokazał, że potrafi ustawić zespół też w innych formacjach.

Jakie są cele w Leicester? Raczej ambitne, bo i Brendan Rodgers był jednym z najlepszych dostępnych kandydatów i to pokazuje, że „Lisy” tak jak Wolverhampton, West Ham czy Everton chcą rozpocząć kilkuletni projekt mający na celu atak na wielką szóstkę. Wydaje mi się, że o ile nie zaczną panoszyć się po dolnej części tabeli, Brendan Rodgers dostanie 3-4 lata na zbudowanie w Leicester drużyny na miarę Europejskich Pucharów.

Czy mu się to uda? Czy zawiedzie szybko i za pół roku znów będę pisał o nowym menadżerze Leicester? Na te pytania na razie nie znamy odpowiedzi. Ja z ciekawością będę patrzył na grę „Lisów” w przyszłym sezonie.

Jako kibic Liverpoolu dodam tylko:

Powodzenia Brendan! You’ll Never Walk Alone!


Victor Morawski

@MorawskiVictor

Kibic #LFC oraz reprezentacji Danii i maniak piłki nożnej. Uwielbiam kraje Nordyckie, ale Futbolem interesuję się na całym świecie.

Komentarze