Inne Ligi

Podsumowanie 1. Kolejki estońskiej Premium Liigi

Dawid Czemko @CzemkoDawid

Fot: stadiumguide.com, stadiumguide.com

Tagi

W piątek wystartował kolejny sezon estońskiej Premium Liigi. Tytułu w tym roku broni Nomme Kalju, jednak dwie mocne ekipy ze stolicy kraju - Levadia i Flora mają wielką chrapkę powrotu na tron. Zapraszamy do podsumowania I rozegranej kolejki.

08/03/2019 - Piątek

Nomme Kalju 0-2 Paide (Allesane Jatta 38’, Kevin Kauber 57’)

Skrót meczu:

Mistrzowie Estonii w inauguracyjnym spotkaniu nowego sezonu estońskiej ekstraklasy podejmowali u siebie zespół Paide. Przed meczem stawiano na zdecydowane zwycięstwo „Różowych Panter”. Jednak jak wiadomo futbol bywa przewrotny, a potwierdziła to pierwsza połowa spotkania rozgrywanego w Tallinie, w której to goście niespodziewanie przejęli inicjatywę. „Estońska Barcelona” grała ofensywnie i odważnie. Do tego przeważała w starciach powietrznych i właśnie po wygranym pojedynku główkowym Karl Mööl dograł piłkę w stronę nastoletniego Gambijczyka Allessany Jatty. Młody snajper wygrał pojedynek biegowy z Reintamem, po czym zszedł na lewą nogę i mocnym strzałem po ziemi pokonał Pavla Londak’a. Jeszcze w 41. minucie Nomme Kalju mogło strzelić gola wyrównującego, jednak Lilliu po bardzo dobrym dośrodkowaniu Reginalda Mbu Abdilora nie zdołał pokonać Maita Tooma. Już dziesięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy spotkania, Paide podwyższyło prowadzenie na 2-0. Toom wybił futbolówkę z własnego pola karnego na połowę przeciwnika, do piłki doszedł Henri Välja, strzelił prosto w bramkarza rywali, jednak piłkę dobił Kevin Kauber, który bez najmniejszych pokonał ofiarnie broniącego golkipera. Dla 24-letniego napastnika był to pierwszy gol w krajowych rozgrywkach po blisko 3 letnim pobycie za granicą. Po stracie drugiego gola gospodarze próbowali za wszelką cenę, strzelić choć jednego gola, mimo to goście świetnie grali w defensywie i nie oddali prowadzenia aż do końca spotkania.

ZAWODNIK MECZU: Allessana Jatta (Gambia, Paide)

Widzów: 416

09/03/2019 - Sobota

JK Narva Trans 0-0 FC Kuressaare

Skrót meczu:

Drużyna z Narwy przed sezonem dokonała wielu ciekawych transferów. Wszystko po to, by dogonić wielką trójkę ze stolicy i pierwszy raz w historii klubu sięgnąć po mistrzostwo kraju. W pierwszym meczu nowego sezonu drużyna Dmitrijsa Kalasnikovsa zmierzyła się z jednym z najgorszych zespołów ligi – FC Kuressaare. Drużynie „Kure” nie dawano żadnych szans na zwycięstwo, mimo tego trener wyspiarzy Jan Vazinski podczas konferencji przedmeczowej otwarcie zapowiadał, że jego zespół przyjechał na wschód Estonii po dobry rezultat. Najwyraźniej piłkarze z Kuressaare mocno wzięli sobie do serca słowa swojego menadżera, bo przez cały mecz dzielnie odpierali ataki gospodarzy, co przełożyło się na bezbramkowy remis. Narva Trans napierała przez całe spotkanie i oddała, aż 18 strzałów, jednak większość z nich została oddana z okolicy 20 metra. Gdy nadarzała się już jakaś dogodna sytuacja do objęcia prowadzenia to na wysokości zadania stawał golkiper gości, Magnus Karofeld. Narwa Trans nie zdołała strzelić gola na wagę zwycięstwa nawet po tym jak boisko po bardzo brzydkim faulu na Dmitrim Proshinie, opuścił Märten Opp.

ZAWODNIK MECZU: Magnus Karofeld (Estonia, FC Kuressaare)

Widzów: 283

Levadia Tallin 5-1 JK Tallinna Kalev (Zhurakhovskyi 18’, Gando 28’, Andreev 57’, Roosnupp 59’, Budnik 70’ – Vaherna 32’)

Skrót:

Już w pierwszej kolejce owego sezonu mieliśmy okazję obejrzeć derby stolicy. W-ce mistrzostwie z poprzedniego sezonu podejmowali jeden z najstarszych klubów w kraju - Tallinne Kalev. Oczywiście faworytem, w tym pojedynku była drużyna trenera Aleksandra Rogicia. Piłkarze Levadii od pierwszych minut spotkania przejęli inicjatywę. Ofensywna i odważna gra zaowocowała golem na 1-0 w 18 minucie. Biegnący prawą flanką Gando, zacentrował w pole karne, gdzie po małym zamieszaniu Ihor Zhurakhovskyi pokonał bramkarza gości. Na kolejną bramkę przyszło nam czekać ledwie dziesięć minut. Tym razem z prawej strony zacentrował Podhjoluzin, piłkę przedłużył głową Andreev, gola strzelił Kameruńczyk Gando. W tym momencie przyjezdni wzięli się w garść i zaczęli grać trochę odważniej, co poskutkowało golem na 2-1. Kevin Rääbis przytrzymał piłkę na dwudziestym metrze i podał piłkę na lewo do Markusa Vahremy, który strzałem z ostrego kąta pokonał Sergeia Lepmetsa. Na tym niestety Tallina Kalev poprzestała i przez ostatni kwadrans pierwszej połowy nie mieli prawie nic do powiedzenie. Druga połowa spotkania jeszcze bardziej potwierdziła przewagę Levadii. Wpierw w 57 minucie Nikita Andreev wykorzystał centrę z lewej strony i wślizgiem skierował piłkę do siatki. Już dwie minuty później kibice gospodarzy cieszyli się po raz kolejny ze zdobytego gola przez swoich ulubieńców. Kolejne dośrodkowanie i kolejny gol. Gando dograł futbolówkę z prawej strony do Roosnuppa, a ten strzałem z wyskoku pokonał Karla Vallnera. Kropkę nad i w 70 minucie postawił Yevhen Budnik. Ukraiński napastnik strzelił pierwszego gola na estońskich boiskach po asyście Rossnuppa, który wyłożył mu piłkę na pustą bramkę.

ZAWODNIK MECZU: Ihor Zhurakovskyi (Ukraina, Levadia)

Widzów: 269

10/03/2019 - Niedziela

Tartu Tammeka 2-2 Maardu LM (M. Jogi 54’, T. Tekko (K) 95’ – V. Gussev 37’, A. Sairinen 85’ (S) )

Skrót:

Studenci z Tartu na rozpoczęcie sezonu podjęli beniaminka Maardu LM. Tammeka, co prawda już bez Tristiana Koskora, ale z Albertem Prosą mieli zmiażdżyć rywali, którzy są uważani za kompletnych outsiderów tych rozgrywek. Jednak mistrz Esiiligi z poprzedniego roku bez kompleksów podszedł do spotkania z dużo silniejszym rywalem i sprawił mu wiele problemów. Przez całą pierwszą połowę gry dominował w każdym aspekcie gry. Jednak dopiero w 37. minucie Maardu LM wyszło na prowadzenie po strzale głową Vitalija Gusseva. W drugiej części spotkania gospodarze wzięli się za odrabianie strat. Martin Jogi po podaniu Sandra Kappera pokonał golkipera rywali strzałem z bliskiej odległości. Gospodarze nabierali tempa, jednak w 20 minut prawie wszystko zaprzepaścili. Kevin Aloe w 62 minucie spotkania obejrzał drugą żółtą kartkę, przez co musiał zejść z boiska. Tuż przed końcem spotkania Gussev po swoim rajdzie prawą stroną nabił fińskiego stopera Akima Sairinena, a ten pokonał własnego bramkarza. Wydawało się, że wynik końcowy jest już znany, lecz w 95 minucie gry sędzia podyktował jedenastkę po faulu na Tekko. Poszkodowany podszedł do karnego i pewnie pokonał Illje Kassantsjuka strzelając w prawy róg bramki.

ZAWODNIK MECZU: Vitalij Gussev (Estonia, Maardu LM)

Widzów: 313

Flora Tallin 2-0 Viljandi Tulevik (Frank Liivak 32’, Herol Riiberg 88’)

Skrót:

W ostatnim meczu kolejki Flora podejmowała Viljandi Tulevik. Drużyna Jurgena Henna podczas okienka transferowego została pozbawiona swoich największych gwiazd. W ich miejsce włodarze nie sprowadzili nikogo, kto na pierwszy rzut oka mógłby ich godnie zastąpić. Mimo tego, tzw. Kaktusy z Konstantinem Vassiljevem dalej są jednym z kandydatów do zdobycia mistrzostwa. Swoją wartość zaczęli udowadniać już od pierwszych minut spotkania. Frank Liivak już w 7. Minucie spotkania dograł do Rauno Allilku na piąty metr, niestety ten nawet nie trafił w bramkę. Jednak co się odwlecze to nie uciecze. W 32. Minucie Gert Kams popędził prawą stroną w pole karne, oddał strzał prosto w Nomma, jednak ten odbił piłkę, ta wpierw od słupka, a następnie od klatki piersiowej odbiła się w stronę pustej bramki. Flora poszła za ciosem i grała jeszcze ofensywniej, tyle że nie skutecznie. Po wielu ładnych akcjach dopiero w 88 minucie podwyższyła prowadzenie. Sinyavski dograł futbolówkę z lewej strony do Herola Riiberga, ten mocnym strzałem pokonał golkipera gości.

ZAWODNIK MECZU: Vlasiy Sinyavskyi (Estonia, Flora)

Widzów: 418

Zestaw wyników I kolejkiŹródło:Facebook Premium Liiga

Pełna tabela po 1. kolejce: Tabela Premium Liigi

Najlepszy strzelec: 13 zawodników z 1 golem
Najlepszy asystent: 2 asysty – Marcelin Gando (Kamerun, Levadia)
Lider klasyfikacji kanadyjskiej: 3 pkt - Marcelin Gando (Kamerun, Levadia)
Najwięcej czystych kont: 4 golkiperów z 1 czystym kontem
Zawodnik kolejki: Ihor Zhurakovskyi (Ukraina, Levadia)
Najlepsza frekwencja : Flora – Viljandi, 418 widzów, Sportland Arena w Tallinie


Dawid Czemko

@CzemkoDawid

Jedyny 14-letni fan Estońskiej Piłki w Polsce ???? http://estonskifutbol.blogspot.com/?m=1

Komentarze