Piłka nożna

Największe błędy sędziowskie

Jonatan Niepogoda @Niepogodny

Fot: Lasy, GNU

Tagi

Piłka nożna Sędziowie Błędy Mistrzostwa Świata Liga Mistrzów

Bardzo odpowiedzialna rola, jaką podczas meczu mają sędziowie, niektórych chwilami przytłacza. Czasem zdarza się, że robią oni błędy, których raczej nikt nie zauważa, jednak zdarzają się też takie, które zapisują się w annałach historii. Niektóre z nich są przypadkowe, z kolei innych nie można tak nazwać. Dziś postaram się parę z nich przypomnieć.

Zaczniemy od ‘’mocnego uderzenia’’. Starcie ćwierćfinałowe mundialu w 1986, pomiędzy Argentyną, a Anglią. Dopiero co zaczęła się druga połowa, a dokładniej 51 minuta. Dośrodkowanie, do którego wyskakuje mierzący 165 centymetrów Diego Maradona, a także niemal o 20 centymetrów wyższy bramkarz Anglików- Peter Shilton. Okazuje się jednak, że to Maradona wygrywa pojedynek z golkiperem, który przecież może dodatkowo użyć rąk, by powiększyć swój zasięg. Na nieszczęście reprezentacji z Europy, Tunezyjski sędzia Ali Bin Nasser nie zauważył, iż ‘’Boski Diego’’ do zwycięstwa w powietrznym pojedynku użył później nazwanej przez strzelca, ‘’ręki Boga’’. Całe starcie zakończyło się zwycięstwem Argentyny 2:1, czego długo przegrani nie mogli przeboleć. Maradona za swoje zagranie, przeprosił dopiero 22 lata później.

Przenieśmy się 16 lat później, na mundial w Japonii i Korei Południowej. Dwa największe skandale, a pierwszy z nich miał miejsce w starciu 1/8 finału, w którym współgospodarze - Korea Południowa, podejmowała Włochy. Można to spotkanie nazwać jednym z największych skandali sędziowskich w historii. Byron Moreno przeszedł samego siebie w tamtym starciu, a dokładniej w dogrywce. O ile już niespodzianką było 1:1 w regulaminowym czasie gry, o tyle Włosi zdominowali dogrywkę, w której jednak przegrali. Najpierw sędzia pod koniec pierwszej połowy dogrywki nie podyktował ewidentnego rzutu karnego, za faul na Francesco Tottim, a następnie za ‘’symulkę’’, która nie miała miejsca, wyrzucił go z boiska. Włosi jednak nie poddali się, w 108 minucie kierując piłkę do siatki reprezentacji prowadzonej przez Guusa Hiddinka. Tej bramki też nie uznał arbiter, gdyż dopatrzył się spalonego, którego (a jakżeby inaczej) nie było. W 117 minucie Korea zdobyła bramkę, która przesądziła o awansie Azjatów. Co ciekawe, arbiter rok po tym meczu zakończył karierę, a w 2011 roku trafił do więzienia za... przemyt kokainy.

Największym ‘’bohaterem’’ następnego starcia Koreańczyków na mundialu, został... Ghamal Ghandour. Egipski sędzia nie uznał bramki Rubena Barajy, którą zdobył w sposób prawidłowy w regulaminowym czasie. Ponadto, w dogrywce znowu bramka zdobyta przez drużynę z Europy nie została uznana. Tym razem sędzia za nieprawidłowe trafienie uznał bramkę Fernando Morientesa. W karnych lepsi okazali się Koreańczycy, którzy awansowali do półfinału.

Mundial w 2010 roku. Mecz 1/8 finału, pomiędzy Niemcami, a Anglią. Sędzia z Urugwaju- Jorge Larrionda, nie uznaje bramki Franka Lamparda, co jak pokazały powtórki, nie było słuszną decyzją. Bramka padła w 39 minucie, przy stanie 2:1 dla Niemców. Całe spotkanie nasi zachodni sąsiedzi wygrali 4:1, jednakże gdyby wtedy bramka legendy Chelsea została uznana, mielibyśmy remis, a cały mecz mógłby potoczyć się zupełnie inaczej.

Zakończmy ten tekst, najświeższymi wydarzeniami, a więc sezon 2017/18 i półfinał pomiędzy Liverpoolem i Romą, a dokładniej starcie rewanżowe. Najpierw Loris Karius zahaczył rękami nogi, mijającego go Edina Dzeko, jednakże Damir Skomina nie zauważył w tym nic pozwalającego podyktować rzut karny. Następnie w 66 minucie, Trent Alexander-Arnold zagrał ręką, jednakże sędzia spotkania też nie dopatrzył się nic nieprzepisowego. Roma wygrała 4:2, jednakże jeśli wykorzystałaby chociaż jeden, z niepodyktowanych rzutów karnych, miałaby jeszcze 30 minut na przechylenie szali na swoją korzyść, w dogrywce.

Jak więc widzimy, sędziowie niejednokrotnie potrafią zmienić losy spotkania, bardziej lub mniej umyślnie, co sprawia, że jeszcze bardziej emocjonuje nas piłka. W coraz większej jednak ilości spotkań wprowadza się VAR, co ma sprawić, by piłka była sprawiedliwsza, co jednak wydaje się dobrym rozwiązaniem, jednakże dopiero za parę lat będzie można to ocenić obiektywnie.


Jonatan Niepogoda

@Niepogodny

Kibic Liverpoolu, przede wszystkim oglądający Premier League i Serie A, choć nie gardzący żadnym dobrym meczem, niezależnie od poziomu rozgrywkowego.

Komentarze