Serie A

Arkadiusz Milik na właściwych torach kariery

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: gettyimages, gettyimages

Tagi

Za Milikiem dwie poważne kontuzje, które wywróciły mu całą karierę do góry nogami. Mimo to nasz napastnik zdołał wrócić do pełni dyspozycji i zaczyna zachwycać swoją grą, a co najważniejsze - skutecznością. Przez wielu niesłusznie wyśmiewany zawodnik, udowadnia że kwestie psychiki są u niego na bardzo dobrym poziomie.

Kibice w naszym kraju, w dużej mierze słyną ze sporej krytyki jakiej dopuszczają się w sieci. Każdy w swoim życiu miał taki moment, w którym wygłaszał na publicznych forach, bądź pod postami m.in na facebooku nieprzyjemne komentarze dotyczące danego meczu, czy też gry zawodnika. Najbardziej w moim odczuciu krytykowanym polskim zawodnikiem od wielu miesięcy jest Arkadiusz Milik, który jak dobrze wiemy ma za sobą dwie bardzo poważne kontuzje - po których zdołał wrócić na bardzo dobry piłkarski poziom. Zapewne negatywnie zaskoczę niektóre osoby, jednak uważam że złe słowa wygłaszane o tym zawodniku są kompletnie beznadziejne i w tym tekście nie będzie wspominek o marnowanych sytuacjach, które zdarzają się najlepszym zawodnikom globu.

” Asysta Piszczka, gol Milika, tak to jest prawda! W 52 minucie na Stadionie Narodowym w Warszawie prowadzimy z Niemcami! „

11 października 2014 roku. Wielka radość znanego komentatora na kanale Polsat Sport, Mateusza Borka, po strzeleniu gola przez Milika w meczu z Niemcami, który wygraliśmy ostatecznie 2:0.

Moment strzału Arkadiusza Milika Źródło: sport.pl

To były cudowne początki 20-letniego wtedy napastnika w polskiej kadrze, strzelającego w eliminacjach jak na zawołanie. Cały jego dorobek zatrzymał się na sześciu trafieniach w dziewięciu rozegranych spotkaniach.

Gdy przyszedł czas turnieju we Francji, pojawiły się także pierwsze krytyczne komentarze o jego grze. Patrząc na fakty, Milik był strzelcem pierwszego gola na turnieju - dającego zwycięstwo z Irlandią Północną i zaliczył asystę w drugim wygranym meczu w grupie z Ukrainą, także 1:0.

Strzał dający zwycięstwo na otwarcie mistrzostw Źródło: futbolfejs.pl

Pechowe kontuzje

Kariera Arkadiusza Milika z miesiąca na miesiąc nabierała rozpędu. Po tym jak stał się mocnym punktem reprezentacji i zaliczył kapitalny sezon w Ajaxie, gdzie strzelił w całej kampanii 15/16 aż 24 gole - z czego 21 w Eredivisie, przeniósł się za 32 miliony euro (!) do SSC Napoli. Start we włoskim klubie miał bardzo dobry. Pamiętamy przecież jego dwa trafienia przeciwko Milanowi i także dwa przeciwko Bologni. Kibice zaczęli łapać wiarę, że to będzie napastnik na lata który będzie w stanie prowadzić klub do sukcesów. Milik także bardzo szybko złapał wspólny język z Driesem Mertensem i było widać ich znakomitą współpracę na boisku. Niestety w październikowym meczu naszej reprezentacji przeciwko Danii w jednym ze sprintów Milik poczuł ból w kolanie, po czym musiał chwilę później zakończyć swój udział w meczu. Późniejsze badania wykazały... zerwanie więzadeł krzyżowe przednich w kolanie. Co ciekawe na tym właśnie skorzystał sam Mertens, stając się świetnym snajperem, na którym opierała się większa część zdobyczy bramkowej przez cały sezon.

Milik do treningów wrócił zaledwie po czterech miesiącach i pod koniec lutego udało mu się powrócić także na plac gry, w meczu przeciwko Chievo. Następnie do końca sezonu był wprowadzany tylko na końcówki kilku spotkań, by łapać jakiekolwiek ogranie. W klubie wierzyli, że po letnim okresie przygotowawczym zdoła on wrócić do pełnej sprawności. Niestety początek sezonu 17/18 pokazywał, że dalej z Milikiem jest coś nie tak, a na dodatek 23 września w meczu ze SPAL, pojawiając się na placu gry z ławki, doznał kontuzji zerwania więzadła w drugim kolanie, które jak się okazało nie wytrzymało większych nacisków, przez mniejsze przesilanie nogi po poprzedniej kontuzji. Tym razem przerwa naszego reprezentanta trwała tyle ile powinna, czyli ponad pięć miesięcy i po powrocie można było dostrzec odpowiednio przygotowanego do powrotu na boisko zawodnika, mającego za cel systematyczny powrót do formy.

” Powrót do grania trochę kosztuje, bo nawet czasami jesteś na boisku ale to jeszcze nie jest to co byś chciał „

Słowa z niedawnego wywiadu z Pawłem Wilkowiczem ze sport.pl.

Skuteczny powrót do pełni formy

Bieżący sezon, w którym można stwierdzić że Milik wrócił do pełni dyspozycji - jest w moim odczuciu najlepszym w jego karierze. Co prawda nie dobił jeszcze do wyniku strzeleckiego we wspomnianym sezonie 15/16 w barwach Ajaxu, jednak regularna gra i podnoszenie umiejętności pod okiem Carlo Ancelottiego zaowocowało dotychczas 18 trafieniami i jestem przekonany, że ten dorobek zwiększy się jeszcze o kilka bramek. Formą Polaka jest także zachwycony Dries Mertens, nieco żartobliwie zazdroszczący takiej skuteczności.

” So you’ve got a nose for goals, huh? Can I borrow it? „ - taki post Belg niedawno wstawił na swoim Twitterze, co w tłumaczeniu oznacza 
„ A więc masz nosa do bramek? Mogę go pożyczyć? „

Zdjęcie z postu na Twitterze Driesa MertensaŹródło: @dries_mertens14

Wielka w tym wszystkim rola włoskiego trenera, od początku mającego pewność że Milik będzie stanowił o sile jego zespołu i nawet przy kilkukrotnym odstawianiu go od pierwszego składu jesienią, koniec końców to co sobie założył zaczęło w pełni się sprawdzać. Dzięki temu właśnie gra Milika może zdecydowanie cieszyć oko i jest coraz mniej powodów do jakiejkolwiek krytyki.

Warto też wspomnieć o statystykach Milika w barwach Napoli. 32 gole w 75 spotkaniach, mimo dwóch ciężkich kontuzji, to wynik bardzo dobry i pokazujący że przeciwności losu go nie złamały, przez co może dalej stawać się coraz lepszym napastnikiem. Zdaniem kibiców Napoli, Milik już dobija się do tych najlepszych w piłce europejskiej.

” To ultranowoczesny środkowy napastnik. Ma metr dziewięćdziesiąt, a tańczy jak chce. Jak wychodzi do główki, sięga tam, gdzie inni nie mogą. Jakby był w tym w czołówce najlepszych piłkarzy świata „

Najważniejszą kwestią dla samego zawodnika jest teraz powrót do regularnego strzelania w meczach reprezentacji. Mając jednak na uwadze drogę jaką przebył i to jak się rozwinął na przestrzeni tego sezonu, jestem przekonany że niedługo doczekamy się popisów strzeleckich w jego wykonaniu w meczach eliminacyjnych. Kto wie czy Milik nie stanie się bardzo ważną częścią naszej kadry, a predyspozycje ma do tego duże, bo uważam że do piłkarza kompletnego brakuje mu jedynie lepiej funkcjonującej prawej nogi. To jest jednak nadal do wyćwiczenia. 

Na koniec. Panie Arkadiuszu, złapać taką formę po dwóch poważnych kontuzjach to coś fenomenalnego, i pokazującego jak wielkim jest Pan piłkarzem. Za to należy się wielki szacunek. 


Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze