Reprezentacje

Mecz z Austrią na start eliminacji

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: wikimedia.org, wikimedia.org

Tagi

Już w czwartkowy wieczór, nasza reprezentacja pod wodzą selekcjonera Jerzego Brzęczka stanie naprzeciw zawsze solidnej reprezentacji Austrii. Będzie to pierwsze, za razem najważniejsze starcie dla nas w tej grupie, patrząc na fakt że jest to mecz wyjazdowy. Rywal z pewnością ma mniej gwiazd od nas, jednak jest bardzo dobrze zgrany i możemy się spodziewać bardzo trudnej przeprawy.

Reprezentacja Austrii, dokładnie tak samo jak i nasza reprezentacja, na mistrzostwach Europy zadebiutowała w 2008 roku. Austriakom w tym debiucie pomógł jednak fakt bycia współgospodarzem turnieju wraz ze Szwajcarią. Nasz czwartkowy rywal, dopiero na turniej we Francji w 2016 roku dostał się poprzez kwalifikacje, wygrywając w świetnym stylu grupę w której była m.in Rosja i Szwecja. Sam występ na mistrzostwach okazał się totalną porażką i Austria zajęła tam ostatnie miejsce w grupie, zdobywając zaledwie punkt z późniejszym triumfatorem - Portugalią.

Porównując obie kadry, od razu rzuca się w oczy fakt że to u nas można ujrzeć więcej gwiazd europejskiego formatu. W Austrii na ten moment za takich można uznawać - Davida Alabę i Marko Arnautovicia. Byłoby to jednak bardzo zgubne, gdyby na podstawie papieru uznawać nas za faworyta tego spotkania. Dlaczego? Austria słynie z tego, że ma bardzo równy zespół oraz szeroki wybór zawodników na każdą pozycję. W przypadku urazów, są w stanie zastąpić prawie każdego kimś o zbliżonym poziomie - nawet powołując kogoś z czołowych klubów swojej ligi. W powołanej kadrze na Polskę, jest pięciu zawodników z austriackiej Bundesligi - z czego aż czterech z Red Bull Salzburg.

Skupmy się bardziej na stylu gry naszego rywala. Sercem drużyny i za razem kapitanem jest 31-letni Julian Baumgartlinger. Przez zawodnika Bayeru Leverkusen przechodzi większość akcji, ponieważ nie tylko idealnie potrafi utrzymać się przy piłce, ale także często schodzi między środkowych obrońców oczekując podania do niego. Podstawowym zadaniem dla naszych środkowych pomocników będzie odcięcie go od gry, w innym przypadku dzięki jego mądrzej grze będzie w stanie stwarzać partnerom z ataku bardzo dobre sytuacje pod naszą bramką.

Kluczową kwestią będzie też ustawienie na boisku Davida Alaby. Zapewne ponownie zagra na lewym skrzydle, a na prawe zostanie przesunięty nieobliczalny Konrad Laimer. Przez to stworzy się bardzo dobry obszar do luźnego grania dla Marko Arnautovicia. Nieokrzesany Arnautović potrafi chwilami zrobić z piłką niespodziewane rzeczy, ale podstawą jest to że idealnie zastawia futbolówkę i dysponuje bardzo dobrą techniką użytkową. Ponadto jego ściąganie na siebie uwagi obrońców często pozwala mieć dużo miejsca ofensywnie nastawionym partnerom nie tylko na skrzydłach. Musimy się spodziewać ich gry w ofensywie przez większość meczu na dużej intensywności - mając na uwadze ich znakomite wybieganie i dobrą kondycję. Cała ich gra w ofensywie jest efektem długoletniego szkolenia nad wspomnianą techniką użytkową, dzięki pracy wielu znakomitych trenerów w ich kraju.

Osobiście jeszcze obawiam się wschodzącej gwiazdy austriackiej piłki - Xaviera Schlagera. 21-letni środkowy pomocnik ma inklinacje do gry ofensywnej i już rok temu zadebiutował w reprezentacji, mając do tej pory rozegranych w niej 8 spotkań. Schlagerowi baczniej przyjrzałem się oglądając występy Salzburga w Lidze Europy i muszę przyznać że z całą pewnością będzie z niego klasowy zawodnik. Mam jednak nadzieję, że w meczu z Polską będzie miał gorszy dzień, bo zapewne wyjdzie w pierwszym składzie ustawiony tuż za napastnikiem.

Ofensywa mocna, defensywa... nieco mniej

Dużo można pisać o możliwościach ofensywnych Austrii, jednak warto pochylić się nad ich grą w defensywie - która nie oszukujmy się do najlepszych nie należy. Mimo z reguły stałej pary stoperów - którą tworzą Martin Hinteregger i Aleksandar Dragović, nie zapewniają oni wielkiego spokoju w obronie przy atakach rywala. O ile o Hintereggerze można mówić pozytywnie w kwestii rozgrywania piłki od tyłu i rozgrywania jej zarówno górą jak i dołem z dużą dokładnością, to jednak w wielu spotkaniach jego zrozumienie z Dragoviciem było dalekie od ideału. Do tego Dragović bardzo często gubi się przy prostopadłych piłkach i stałych fragmentach gry, zatem mam nadzieję że będziemy mogli to w pełni wykorzystać.

Mały kamyczek do ogródka można wrzucić do kwestii ich rozgrywania piłki. Chwaliłem wcześniej możliwości w tej kwestii szczególnie Baumgartlingera, jednak przy bardziej intensywnym pressingu nie wygląda to u nich już tak kolorowo, przez co często ta piłka jest wycofywana do bramkarza, który nie zawsze radzi sobie dobrze z długimi wykopami pod presją. Jeśli już mowa o bramkarzu, to tam Austriacy mają największy problem, ponieważ nie mogą od dawna znaleźć nikogo kto zapewni im długotrwałą jakość. Niekwestionowaną jedynką na chwilę obecną jest 28-letni Heinz Lindner ze szwajcarskiego Grasshopersu Zurych, będącego... na ostatnim miejscu w tabeli. To dosadnie pokazuje jak mizernie wygląda pozycja bramkarza u naszego rywala. Być może szansę dostanie w końcu 26-letni Cican Stanković, będący podstawowym golkiperem Salzburga, co bardzo dziwne nie mający jednak do tej pory żadnego występu w dorosłej reprezentacji.

Podsumowując. Fakt iż Austria zagra u siebie, stawia ich w komfortowej sytuacji przy dobrej organizacji gry w ofensywie, jednak jesteśmy w stanie ugrać tam dobry wynik, jak nie odpuścimy szczególnie pressingu - który może skutecznie odciąć Austriaków od tego co lubią, czyli płynnego rozgrywania piłki. Z obserwacji ich gry w Lidze Narodów, wiele wskazuje na to że ich skład może wyglądać następująco;

1-4-2-3-1: Heinz Lindner - Andreas Ulmer, Martin Hinteregger, Aleksandar Dragović, Konrad Laimer - Stefan Ilsanker, Julian Baumgartlinger - David Alaba, Xavier Schlager, Valentino Lazaro - Marko Arnautović.


Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze