Ekstraklasa

Wiślacy podejmą Legionistów...

Arkadiusz Warchał @a_warchal

Fot: Piotr Tomaszewski, fly4pix.pl (CC 4.0)

Tagi

Wisła Kraków Legia Warszawa

Już w najbliższą niedzielę o godzinie 18:00 na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana w Krakowie rozpocznie się mecz w którym naprzeciw siebie staną dwa zespoły, których przedstawiać nikomu nie trzeba. Biała Gwiazda podejmie Mistrza Polski - Legię Warszawa. Kto wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko?

To spotkanie będzie miało duży wpływ na to, jak wyglądać będzie tabela Lotto Ekstraklasy. Można powiedzieć, że zwycięstwo obu drużynom jest potrzebne jak tlen człowiekowi do życia. Patrząc na to, ile kolejek zostało do momentu rozdzielenia tabeli na dwie części, można wysnuć opinię, że bardziej wygranej potrzebują krakowianie, gdyż to oni walczą o to, by znaleźć się po 30. kolejce w górnej części tabeli. I słusznie, jednak trzeba pamiętać o tym, że Legia Warszawa broni mistrzostwa kraju i każdy inny rezultat niż wygranie ligi przez podopiecznych Ricardo Sa Pinto będzie lekkim rozczarowaniem. A patrząc na tabelę Ekstraklasy można odnieść wrażenie, że to właśnie klub z Warszawy będzie głównym rywalem Lechii Gdańsk w walce o miano najlepszej polskiej drużyny obecnego sezonu. Po zwycięstwie gdańszczan nad Piastem Gliwice, Legioniści do lidera tracą w tym momencie 5 punktów. Nie jest to duża liczba, jednak biorąc pod uwagę dobrą formę piłkarzy prowadzonych przez Piotra Stokowca, Legia na stratę punktów raczej nie może sobie pozwolić.

Powroty na Reymonta 22

Mecz Wisły Kraków z Legią Warszawa od zawsze budzi sporo emocji wśród wszystkich fanów piłki nożnej w Polsce. Przez lata to właśnie te spotkania były decydujące chociażby o tym, która drużyna zdobędzie mistrzostwo. Przez wiele lat to Wisła była tą drużyną, która wygrywała te pojedynki, jednak w ostatnich latach ta tendencja zdecydowanie się zmieniła i to Legia odnosi z Wisłą lepsze rezultaty. Tak jest na pewno przy Remonta 22, gdzie Wiślacy nie potrafią zwyciężyć z tą drużyną już od wielu lat i jak zapewniają, niedzielny mecz jest idealnym momentem, by zmienić tę statystykę. Jednym z piłkarzy, którzy będą chcieli zepsuć Białej Gwieździe te plany będzie z pewnością Carlitos. Były piłkarz 13-krotnego Mistrza Polski. Człowiek, który będąc w Wiśle miał zdecydowanie najwyższą formę spośród całego swojego pobytu w Polsce. Drugim piłkarzem z przeszłością w krakowskim zespole, który obecnie reprezentuje barwy Legii Warszawa jest Radosław Cierzniak. Bramkarz, który przez długi czas ustępował pola innym golkiperom w obecnym zespole, jednak wobec różnych zdarzeń w końcu dostał swoją szansę i prawdopodobnie swoją szansę otrzyma także w Krakowie. Jak wytrzyma presję związaną z meczem przeciwko Wiśle na jej stadionie? Czas pokaże. Historia zna takie przypadki, gdzie przejście do rywala skutkowało mało przychylną opinią kibiców zgromadzonych na stadionie. I niektórzy z tą presją sobie nie radzili.

Zespoły będą osłabione

Jeśli chodzi o zawodników, którzy nie zagrają w niedzielnym meczu w Krakowie, to tutaj można zaryzykować stwierdzeniem, że w gorszej sytuacji jest Legia Warszawa. To ona prawdopodobnie nie będzie mogła skorzystać z większej liczby piłkarzy, po drugie są to piłkarze mający duże znaczenie przy budowaniu składu przez portugalskiego trenera, Ricardo Sa Pinto, jak chociażby Cafu, którego występ jest wykluczony. Z kolei piłkarzem, który może być nieobecny w szeregach Wisły na to spotkanie może być Vullnet Basha. I to jego nieobecność Wiślacy mogą odczuć najbardziej. Oprócz niego na pewno na boisku i na ławce rezerwowych nie pojawią się chociażby Michał Buchalik, który w ostatnim meczu musiał zejść z boiska z powodu kontuzji, czy Jakub Bartosz, który od dłuższego czasu zmaga się z kontuzją.

Kto zwycięży? Nie wiadomo. Wiadomo jednak, że na trybunach zasiądzie ponad 30 tysięcy fanów Wisły Kraków. Wyłącznie Białej Gwiazdy, gdyż fani przyjezdnych nie mogą pojawić się na Reymonta 22 w niedzielny wieczór. Miejmy nadzieję, że nie będą żałować pieniędzy wydanych na bilet i zobaczą kawałek futbolu na przynajmniej przyzwoitym poziomie. Zarówno z jednej, jak i z drugiej strony.


Arkadiusz Warchał

@a_warchal

Fan piłki nożnej

Komentarze