Ekstraklasa

''Kończ waść, wstydu oszczędź''

Jonatan Niepogoda @Niepogodny

Fot: -, -

Tagi

Sa Pinto Legia Warszawa Kryzys Ekstraklasa

Legia Warszawa, mówiąc kolokwialnie, dostała lanie w Krakowie od tamtejszej Wisły 4:0. Czy w tej sytuacji Dariusz Mioduski powinien zareagować, zwalniając krewkiego szkoleniowca?

Czy prezes Legii powinien zwolnić Ricardo Sa Pinto? Moim zdaniem tak. Szkoleniowiec co prawda, może nie ma najgorszych statystyk (16 zwycięstw, 6 remisów, 6 porażek), ale patrząc obiektywnie, trzeba zauważyć, że jednak trenuje zespół, który co by nie mówić, co roku jest głównym kandydatem do tytułu. Dzięki Portugalczykowi, po trzech latach z rzędu, Legia może nie zdobyć mistrzostwa, na własne życzenie.

O ile porażka z Wisłą, kiedy byłaby jednorazowym przypadkiem, może i byłaby do wybaczenia, o tyle trzeba zwrócić uwagę na to, że zespół ze stolicy pogrążył się, chociażby odpadając z Rakowem Częstochowa z Pucharu Polski.

Powiedzmy, że pomimo wszystko, jeśli zdobyłby mistrzostwo, sportowo, jako-tako, się wybroni. Jednakże bardzo, hmm...’’inteligentne’’ wypowiedzi Pana trenera, sprawiają że większość kibiców ‘’Wojskowych’’, chce jego zwolnienia. Nie ma w sumie czemu się dziwić. Przepraszam za wyrażenie, ale tak jak pisze to większość kibiców: ‘’Gość jest odklejony od rzeczywistości’’.

Problem z Sa Pinto jest następujący: nie potrafi się przyznać do błędów, uważa że cały świat jest przeciwko niemu, a także nigdy nie widzi swojej winy.

Kolejną kością niezgody, między trenerem a kibicami, jest to, jak traktuje zasłużonych zawodników. Krzysztof Mączyński został potraktowany tragicznie, o czym sam zawodnik wspominał. Arkadiusz Malarz, został odsunięty od treningów z pierwszym zespołem, a Miro Radović, no cóż... ktokolwiek widział, ktokolwiek wie...

Zespół pod wodzą trenera, teoretycznie ma więcej punktów w lidze, niż rok temu, co menadżer lubi podkreślać, szczególnie po każdej porażce, nawet w pucharze kraju. Trzeba jednak jasno coś stwierdzić: to nie jest ładna dla oka gra, zespół Legii męczy oczy, nie potrafi ładnie rozgrywać piłki.

Argument przeciw Sa Pinto, numer już nie wiem, który? Proszę bardzo. Jest on oczywiście nieoficjalny, jednakże warto go poruszyć. Ponoć Malarz został odsunięty od zespołu za to, iż stanął po stronie jednego z pracowników klubu, którego trener potraktował karygodnie. Sytuacja wyglądała ponoć następująco: Portugalczyk po treningu, rzucił w stronę właśnie człowieka pracującego w Legii, brudnymi korkami, które chciał, aby ta osoba mu wyczyściła. Ponoć zareagował Arek, który oczekiwał trochę szacunku do pracowników, a następnie powiedział swojemu przełożonemu, by on sam sobie te buty wyczyścił.

Ogrom tych sytuacji pokazuje, że Sa Pinto jednak jest człowiekiem palącym mosty, nie umiejącym iść na kompromis, ciągle narzekającym na innych, nie dając nic od siebie. Ciągle widzi problemy w miejscach, w których ich nie ma, a także jego warsztat trenerski, jest po prostu... słaby.

Ważną kwestią, jest też osoba prezesa klubu - Dariusz Mioduski. Traktuje on klub raczej jako inwestycję, projekt biznesowy, który najważniejsze, aby był medialny, przynosił pieniądze z różnych umów sponsorskich, aniżeli walczył o najwyższe cele sportowe, na czym bardzo zależało Bogusławowi Leśnodorskiemu. Patrząc jednakże na Mioduskiego, można powiedzieć, że jedyną presją, pod jaką się ugina, jest ta ze strony kibiców, która w tym momencie, już jest ogromna, dlatego w tym momencie, pojawia się światełko nadziei na to, że Sa Pinto ''poleci ze stołka'', a w końcu po parunastu miesiącach stanowiska pierwszego trenera zajmie ktoś kompetenty, na co jednak za rządów obecnego prezesa Legii bym nie liczył.

Każdy może myśleć co chce, ale ja mam jeden apel do szkoleniowca, a także prezesa Legii Warszawa, parafrazując słynne słowa:

‘’kończ waść, wstydu oszczędź’’.


Jonatan Niepogoda

@Niepogodny

Kibic Liverpoolu, przede wszystkim oglądający Premier League i Serie A, choć nie gardzący żadnym dobrym meczem, niezależnie od poziomu rozgrywkowego.

Komentarze