Reprezentacje

Emocjonująco, ale też nudno. Mecz z Włoszkami zremisowany

Jan Gawlik @GawlikJan

Fot: własne, własne

Tagi

Polska Włochy piłka nożna kobiet

Reprezentacja Polski kobiet po raz pierwszy zagrała na Arenie Lublin. Rywalem podopiecznych Miłosza Stępińskiego była reprezentacja Włoch. Reprezentacja Squadra Azzurra po 20 latach zagra na Mistrzostwach Świata, więc taki sparing był dla Biało-czerwonych nie lada sprawdzianem umiejętności.

Gospodynie chciały od początku narzucić swój styl gry. Przyjezdne łatwo się domyśliły zamiarów Polek i ruszyły do kontry. Biało-czerwone popisały się jednak dobrą grą w defensywie. Po ciekawym początku tempo meczu momentalnie spadło. Obie drużyny próbowały ataków, ale nie mogły przedrzeć się pod pole karne. W 15.minucie niecelnym dośrodkowaniem popisała się Natalia Chudzik, a chwilę później bramkarkę Włoch próbowała zaskoczyć strzałem z dystansu Patrycja Balcerzak. Trzy minuty później pod bramką Italii znów zrobiło się groźnie, lecz Laura Giuliani nie musiała interweniować. W 23.minucie to przyjezdne oddały pierwszy celny strzał w tym meczu. Uderzenie Valentiny Bergamaschi pewnie chwyciła jednak Katarzyna Kiedrzynek. Kilkadziesiąt sekund później pięknym strzałem z rzutu wolnego popisała się Valentina Cernoia. Golkiperka Biało-czerwonych nie miała nic do powiedzenia. Polki po straconej bramce szybko przebudziły się. Akcję Dominiki Grabowskiej przy lewej stronie boiska zatrzymała Valentina Giacinti. Rzut wolny przy rogu boiska spowodował zamieszanie pod bramką Włoszek. Świetnie odnalazła się w nim Ewa Pajor, która znalazła właściwą drogę do siatki. Po zdobyciu wyrównującej bramki Polki złapały wiatr w żagle. Zawodniczki Azurrich skutecznie się wybroniły i skontrowały. W 37.minucie wywalczyły korner. Pod bramką gospodyń zakotłowało się, ale ekipa Miłosza Stępińskiego wyszła z tego starcia obronną ręką. Chwilę później akcję Polek zakończyła udanym wypiąstkowaniem piłki Giuliani. To jednak nie wszystko. Biało-czerwone zainicjowały kolejną akcję, którą zakończyła niecelnym strzałem Agnieszka Winczo. Włoszki nie pozostały dłużne i odpowiedziały niecelnym uderzeniem Barbary Bonansei. Tuż przed końcem pierwszej połowy gola na 2-1 mogła strzelić Weronika Zawistowska. Zawodniczka Górnika Łęczna wyszła na sam na sam z bramkarką, wcześniej jednak sędzia liniowa odgwizdała spalonego.

Po nieciekawym początku spotkania, mecz ożywił się po dwóch szybko zdobytych bramkach obydwu ekip. Zarówno Polki, jak i Włoszki dążyły do zwiększenia wyniku, co spowodowało, iż na drugą połowę mogliśmy spoglądać z dużymi nadziejami.

Druga połowa, podobnie jak pierwsza rozpoczęła się bez fajerwerków. W 52.minucie Biało-czerwone wywalczyły rzut wolny, którego nie wykorzystały. Włoszki ruszyły z kontrą, która zakończyła się uderzeniem z daleka Bonansei. Strzał zawodniczki przyjezdnych fantastycznie odbiła Kiedrzynek. Biało-czerwone odpowiedziały uderzeniem Dominiki Grabowskiej w boczną siatkę. Polki poczuły się pewniej na boisku, lecz nic z tego nie wynikło. Chwilę później do głosu doszły podopieczne Mileny Bertolini, czego efektem był rzut wolny w 67.minucie. Kilkanaście sekund później do interwencji zmuszona była Kiedrzynek. Golkiperka Paris-Saint Germain zdołała jednak odbić piłkę na rzut rożny. W 70.minucie indywidualną akcją popisała się Pajor. Napastniczka Vfl Wolfsburg nie zdołała jednak oddać strzału. Mimo to wywalczyła rzut wolny blisko bramki przyjezdnych. Stałego fragmentu gry nie wykorzystała Natalia Chudzik, która uderzyła ponad poprzeczką bramki strzeżonej przez Giuliani. W 74.minucie celnym, ale lekkim strzałem popisała się Patrycja Balcerzak. W 83.minucie Polki mogły stracić drugą bramkę. W polu karnym gospodyń zabrakło jednak zawodniczki Italii, która mogłaby zamknąć akcję. Ostatecznie defensorki Biało-czerwonych wybiły futbolówkę tak dobrze, że po chwili to one mogły wyjść na prowadzenie. Pajor miała stuprocentową okazję do zdobycia bramki na 2-1, lecz obrończynie reprezentacji Włoch zdołały uratować sytuację. W ostatnich minutach to Włoszki przycisnęły gospodynie. Podopieczne Miłosza Stępińskiego zdołały się uratować z opresji i dowiozły remis z uczestniczkami Mistrzostw Świata do końca.

Mecz miał dobre i złe momenty. Ostatecznie kibice, którzy licznie przybyli na Arenę Lublin mogli być jednak zadowoleni z końcowego wyniku oraz gry.


Polska 1-1 Włochy

Gole: 28' Pajor - 26' Cernoia

Żółte kartki: 66' Balcerzak - 18' Galli, 51' Bonansea

Polska: Kiedrzynek- Sikora, Grzywińska, Mesjasz, Chudzik - Matysik, Balcerzak (77' Zdunek), Grabowska (85' Jaszek), Zawistowska (62' Olszewska) - Winczo, Pajor

Włochy: Giuliani - Gama, Linari, Giugliano (75' Alborghetti), Mauro (82' Tarenzi) - Bartoli (81'Serturini), Giacinti (62' Sabatino), Bonansea (82' Boattin), Galli - Cernoia, Bergamaschi


Jan Gawlik

@GawlikJan

Na Sofie z roczną przerwą jestem od początku jej istnienia. Pisanie łączę z pracą dziennikarza Radia Centrum

Komentarze