Blaugrana od rana

Blaugrana od rana #23: Old Trafford zdobyte. Jović nie dla Barcelony.

Łukasz Wąchała @luk_wac

Fot: własne, własne

Tagi

Barcelona Manchester United Jović

Miniony tydzień był bardzo udany dla FC Barcelony. Dwa ważne zwycięstwa sprawiły, że Duma Katalonii jest w dobrej sytuacji i może skupić się na postawieniu kropki nad „i” we wtorkowym rewanżu z Manchesterem United. Zapraszam na cotygodniowe podsumowanie sytuacji z perspektywy kibica Barcy.

Campeones?

Starcie z Atlético Madryt było najprawdopodobniej kluczowym momentem obecnego sezonu w hiszpańskiej lidze. Ewentualna wygrana piłkarzy prowadzonych przez Diego Simeone mogłaby oznaczać, że walka o mistrzostwo kraju wciąż trwa. Trzy punkty zostały jednak na Camp Nou, a Duma Katalonii odskoczyła wiceliderowi aż na jedenaście oczek. Co prawda dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe, ale szczerze wątpię, by zawodnicy Ernesto Valverde nie obronili tytułu mając taką przewagę w tabeli. Jest to dobra wiadomość, gdyż Barca może skupić się teraz na rozgrywkach, w których triumf jest wymagany bardziej, niż cokolwiek innego.

Zwycięstwo nad Manchesterem.

W środę FC Barcelona odniosła historyczne zwycięstwo, po raz pierwszy zwyciężając na Old Trafford. Najlepszym występem na deskach „Teatru Marzeń” popisał się Gerard Pique, który wiele lat temu grał w barwach „Czerwonych Diabłów” u boku… Ole Gunara Solskjæra, czyli obecnego trenera angielskiego klubu. Bliski przełamania się w wyjazdowych spotkaniach w Lidze Mistrzów był Luis Suárez, jednak jedyną bramkę w meczu zapisano na konto obrońcy gospodarzy, Luke`a Shawa. Urugwajczyk w dalszym ciągu czeka na trafienie do siatki na terenie przeciwnika. Niewątpliwie El Pistolero jest kluczowym zawodnikiem Barcy, ale każdy musi zdawać sobie sprawę, że czas rozejrzeć się za nową „dziewiątką”. Myślę, że Suárez pozostanie ważnym ogniwem drużyny, ale nie wyobrażam sobie, że kolejny sezon Duma Katalonii rozpocznie bez drugiego napastnika będącego na światowym poziomie. Głównym kandydatem był Luka Jović, ale zawodnik odrzucił ofertę Barcy.

Za wysokie progi.

Ostatnio dużo mówiło się o tym, że Serb, który jest rewelacją obecnego sezonu w Bundeslidze nie zdecydował się na transfer do FC Barcelony. Informacje te potwierdził ojciec napastnika Eintrachtu Frankfurt, który powiedział:

„Luka rzeczywiście ma oferty. Także od Barcelony, ale nie jest nią zainteresowany. Nie wie, czy miałby tam okazję grać w piłkę. Był tutaj parę dni temu i powiedział: "Tato, nie chodzi mi o pieniądze. Chcę grać w piłkę". Chciałby dalej grać w Eintrachcie w Lidze Mistrzów.”

Cóż mogę powiedzieć, życzę Serbowi wielu sukcesów w karierze, jednocześnie przykro mi, że zawodnik ten nie czuje się na siłach by skorzystać z życiowej szansy, jaką jest zostanie następcą Luisa Suáreza. W tej sytuacji nasuwa się jedno pytanie: kogo Barcelona pozyska latem? Serce mówi Krzysztof Piątek, ale czy polski napastnik opuści AC Milan? Włoski klub nie będzie chciał pozbyć się swojego gwiazdora, a ciężko stwierdzić, czy Barca będzie na tyle zdeterminowana by zakontraktować Polaka składając bardzo wysoką ofertę. Wszakże nie tylko Krzysztof jest pod obserwacją klubu z Katalonii. Poważnym kandydatem jest także chociażby Maxi Gómez z Celty Vigo, lub Timo Werner z RB Lipsk. Osobiście będę trzymał kciuki za transfer Piątka, ale boję się, że takowy ruch pozostanie wyłącznie w mojej sferze marzeń.

Odpocząć przed wtorkiem.

Dzisiejszy mecz z Huescą jest okazją do rotacji składem i umożliwienia odpoczynku kluczowym zawodnikom, którzy będą niezbędni we wtorkowym rewanżu z Manchesterem. Na pewno nie zagra Luis Suárez, pauzujący za kartki. Najprawdopodobniej spotkanie na ławce rezerwowych rozpocznie Lionel Messi, który na szczęście nie odniósł poważnej kontuzji w środowym meczu. Argentyńczyk, mimo tego, że według doniesień prasowych jest zdolny do gry, powinien odpocząć, ponieważ we wtorek czeka go jedno z ważniejszych spotkań w tym sezonie: druga odsłona walki o półfinał Champions League.

Nie zrobić z siebie PSG.

Do rewanżowego pojedynku z Manchesterem United Barcelona podchodzić będzie znajdując się na uprzywilejowanej pozycji. Bramka zdobyta na wyjeździe jest cenną zaliczką, ale na nic się nie zda, jeżeli „Czerwone Diabły” odnajdą drogę do siatki Ter Stegena. We wtorek ważnym będzie, aby nie pozwolić gościom na zbyt wiele. Barca mieć będzie przewagę swojego stadionu i nie wyobrażam sobie, aby angielska drużyna zdołała odrobić straty i awansować do półfinału Ligi Mistrzów.
Na dziś to już wszystko, dziękuję za lekturę mojego cyklu i zapraszam na kolejną odsłonę już za tydzień.

Visca el Barca y Visca Catalunya!


Łukasz Wąchała

@luk_wac

Studiuję ekonomię. W wolnym czasie uwielbiam czytać książki (głównie fantasy) i oczywiście oglądać mecze. Jestem koneserem rodzimej Ekstraklasy. Z zagranicznych klubów kibicuję FC Barcelonie i Liverpoolowi.

Komentarze