Polacy za granicą

David Blacha po sześciu latach wraca do 2. Bundesligi

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: noz.de, noz.de

Tagi

Wiodący prym przez większość sezonu 3. ligi niemieckiej VfL Osnabrück, po wczorajszym zwycięstwie 2:0 z VfR Aalen wywalczył awans do 2. Bundesligi. W zespole Fiołków podstawowym zawodnikiem jest David Blacha, będący w czołówce najlepszych pomocników całej ligi. 28-letni zawodnik będzie miał zatem trzecią okazję występów na zapleczu niemieckiej elity.

David Blacha do klubu z Dolnej Saksonii trafił przed trwającym sezonem, po trzyipółletniej grze w SV Wehen Wiesbaden. Na ten transfer zapracował sobie bardzo udaną ostatnią kampanią w barwach klubu z Wiesbaden, z którym zajął czwarte miejsce, ze stratą jednego punktu do miejsca premiowanego barażami. W tym samym czasie Osnabrück męczył się w dole tabeli - ostatecznie na finiszu zajmując zaledwie siedemnastą pozycję.

Ten sezon to zgoła odmienna sytuacja w Osnabrück. Od samego startu sezonu było widać, że nieco przebudowany zespół będzie w stanie ponownie dobić do czołówki ligi i włączyć się do walki o awans. Fiołki prezentowały dobrą i przede wszystkim równą formę. Przez całą rundę jesienną doznali zaledwie jednej porażki (trzy w całym sezonie), w połowie września z Karsluher SC - także mającym duże aspiracje na awans. Blacha stał się bardzo ważnym elementem układanki trenera Daniela Thioune, przy którym złapał formę życia. Idealnie ukazują to liczby, ponieważ sumując oceny słynnego Kickera, Blacha jest trzecim najlepszym pomocnikiem całej ligi, do tego czterokrotnie był wybierany do najlepszej XI kolejki.

Osnabrück gdy już na dobre zadomowił się na pozycji lidera, złapał wiatr w żagle i wygrał ostatnich sześć spotkań z rzędu, a dzięki wczorajszemu triumfowi nad VfL Aalen zapewnił sobie powrót po ośmiu latach na zaplecze Bundesligi. Blacha opuścił do tej pory tylko jeden mecz na 34. kolejki i w każdym wychodził w podstawowym składzie. Grając na pozycji „8” strzelił dwa gole i zanotował trzy asysty.

Źródło: wn.de

Do trzech razy sztuka?

Kariera Davida Blachy zapowiadała się na zdecydowanie lepszą. Urodzony w Wickede zawodnik przez wiele lat szkolił się w Borussii Dortmund i w młodym wieku postanowił, że będzie reprezentował polskie barwy. Jego talent był zauważany przez sztab naszych młodzieżówek, dzięki czemu Blacha występował regularnie z orzełkiem na piersi, począwszy od kadry u16, kończąc na kadrze u19. W tzw. międzyczasie w sezonie 08/09 polski pomocnik prezentował bardzo dobrą formę w lidze juniorów, gdzie w 21 występach strzelił 5 goli i zanotował 10 asyst, a Borussia zaszła aż do finału juniorskiej Bundesligi oraz do finału młodzieżowego Pucharu Niemiec. Niestety oba te finały przegrała, odpowiednio w lidze z Mainz 05, a w pucharze z SC Freiburg.

Dosyć niespodziewanie po tak udanym sezonie Blacha odszedł z Borussii. Po niespełna 19-letniego zawodnika zgłosił się FC Rot-Weiß Erfurt, występujący wtedy w 2. Bundeslidze. Było to zatem pierwsze zderzenie polskiego pomocnika z dorosłą piłką, które zapewne niezbyt dobrze wspomina. Zespół z Erfurtu przez cały sezon prezentował się bardzo słabo, przez co zaliczył zapowiadany spadek z ligi, a Blacha zanotował zaledwie dziewięć występów. Po spadku sytuacja polskiego zawodnika się zmieniła i na trzecioligowych boiskach grywał już regularnie. Rot-Weiß po w miarę udanej jesieni, wiosną prezentował tragiczną formę i cudem udało im się wywalczyć utrzymanie w lidze.

Po tak trudnych dwóch latach przyszedł czas na kolejny etap w karierze i przenosiny w 2011 roku do SV Sandhausen. Blacha nieco już ograny w dorosłej piłce stał się z marszu podstawowym zawodnikiem i miał duży wkład w wywalczenie pierwszego w historii awansu do 2. Bundesligi. Niestety mimo wielkich nadziei na pokazanie swoich umiejętności szerszej publiczności, zarówno trener Gerd Dais, jak i jego następca Hans-Jurgen Boysen niezbyt chcieli na niego stawiać, także przez nie najlepszą grę całego zespołu. Sandhausen sezon ukończyło na pozycji spadkowej, jednak zdołali się utrzymać w lidze, ze względu na to, że MSV Duisburg nie otrzymał licencji na kolejny sezon.

Polski zawodnik zirytowany swoją pozycją w zespole postanowił wrócić na dobrze sobie znane boiska trzecioligowe i najpierw zaliczył dwa lata w Hansie Rostock - gdzie w kampanii 13/14 strzelił aż 10 goli w 35 spotkaniach. Następnie zadomowił się na dobre we wspomnianym wcześniej SV Wehen Wiesbaden, gdzie z miesiąca na miesiąc budował coraz silniejszą pozycję w zespole, przez co w kilkunastu spotkaniach miał zaszczyt zakładać opaskę kapitana.

David Blacha z opaską kapitanaŹródło: igol.s3.amazonaws.com

David Blacha ma na swoim koncie do tej pory aż 253 występy w ośmiu sezonach na trzecioligowych boiskach - z czego prawie połowę właśnie w barwach klubu z Wiesbaden. Na pewno nie jest to kariera na miarę jego talentu, jednak ciężką pracą i bardzo dobrymi występami na tym szczeblu, w końcu przyjdzie okazja by zaliczyć więcej występów w 2. Bundeslidze, a jego obecne umiejętności powinny spokojnie wystarczyć by dalej być czołową postacią w VfL Osnabrück.


Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze