Blaugrana od rana

Blaugrana od rana #25: Kluczowe mecze sezonu.

Łukasz Wąchała @luk_wac

Fot: własne, własne

Tagi

Barcelona Levante Liverpool Tito Vilanova

Już w dzisiejszym starciu z Levante FC Barcelona może zapewnić sobie mistrzostwo Hiszpanii. Ernesto Valverde wystawiając skład na to spotkanie musi jednocześnie myśleć o środowym meczu z Liverpoolem, który należeć będzie do jednego z najważniejszych w tym sezonie. Sezon wkroczył w końcową i decydującą fazę, która będzie obfitować w emocje. Zapraszam do lektury kolejnej części mojego cyklu, w którym raportuję bieżącą sytuację Blaugrany.

Kolejne zwycięstwo.

Real Sociedad nie zdołał „urwać” Mistrzowi Hiszpanii chociażby jednego punktu. Tym razem to nie Messi, czy Suárez strzelali bramki, a… obrońcy. Zdobywanie goli rozpoczął po rzucie rożnym w końcówce pierwszej połowy Lenglet, który wielokrotnie w tym sezonie udowadniał, że przy stałych fragmentach piłka go „szuka” i rywale muszą się z nim liczyć. Goście zdołali wyrównać w 62 minucie, ale ich radość z remisu trwała zaledwie dwie minuty, gdyż właśnie po takim czasie Jordi Alba z zimną krwią ustalił wynik na 2:1. Zawodnicy Ernesto Valverde z dobrymi nastrojami rozpoczęli przygotowania do 34 kolejki La Ligi.

Coraz bliżej tytułu.

Komplet punktów zawodnicy Dumy Katalonii zdobyli także we wtorkowym meczu z Deportivo Alaves. Do przerwy utrzymywał się wynik bezbramkowy, ale potem, w 54 minucie do siatki trafił rozgrywający świetne spotkanie Carles Aleñá, a kilka chwil później prowadzenie na 0:2 podwyższył Luis Suárez. Spotkanie na ławce rezerwowych rozpoczęli tacy piłkarze jak: Arthur, Jordi Alba czy Lionel Messi. Zawodnicy ci będą potrzebni w Lidze Mistrzów, wobec czego trener zdecydował się dać im trochę odpoczynku. Prawdopodobnie dzisiaj również w pierwszej jedenastce zajdzie pewna rotacja, aby piłkarze podtrzymali rytm meczowy, jednocześnie nie przemęczając tych, którzy grają najwięcej i będą kluczowi w środę.

Daj mi te punkty człowieku.

Czy FC Barcelona zostanie Mistrzem Hiszpanii w obecnym sezonie? Pytanie nie brzmi „czy”, a „kiedy”. Już dzisiaj Lionel Messi może podnieść ligowe trofeum, jeżeli Barcy uda się wygrać z Levante. Dzisiejszy mecz z pewnością przyniesie wiele emocji, ale bądźmy szczerzy – wszyscy czekamy na środę i pierwsze spotkanie w ramach półfinału Ligi Mistrzów z Liverpoolem. Starcie z ekipą Jürgena Kloppa będzie prawdziwą próbą sił i testem dla obu drużyn.

Mały finał.

Zarówno Barcelona jak i Liverpool należą do zespołów, które można określić mianem godnych pretendentów do triumfu w Champions League. Angielski klub zameldował się w finale w zeszłym roku, jednak nie dał rady Realowi Madryt (swoją rolę w tamtym meczu odegrał Loris Karius, który podarował przeciwnikom dwie bramki). W tym sezonie defensywa drużyny z miasta Beatlesów wygląda znacznie lepiej, a Virgil Van Dijk jest przez wielu nazywany najlepszym środkowym obrońcą na świecie. Barcelona ma w swoich szeregach największego piłkarza w historii futbolu, co uczyni ten dwumecz niezwykle ekscytującym. Zachęcam do obejrzenia tego meczu, tym bardziej, że będzie go mógł obejrzeć każdy, czy to w telewizji publicznej, czy na stronie TVP Sport.

Spoczywaj w pokoju, Tito.

Nie mogę nie wspomnieć o wydarzeniu, którego piątą rocznicę przeżyliśmy przedwczoraj. Mowa tutaj oczywiście o śmierci Tito Vilanovy. Asystent Josepa Guardioli objął posadę trenera pierwszej drużyny, gdy Pep odszedł z klubu. Piłkarze pod wodzą Tito wygrali Mistrzostwo Hiszpanii zdobywając rekordową liczbę stu punktów. Niestety następcy Guardioli nie było dane poprowadzić ukochany klub do kolejnych sukcesów. 25 kwietnia 2014 roku Villanova przegrał najważniejszy mecz w swoim życiu – nierówną walkę z nowotworem. Jego śmierć zszokowała wszystkich, nie tylko kibiców Barcelony. Jego ostatnim prezentem dla katalońskiego klubu było zatrzymanie w Barcy Lionela Messiego, który na kilka dni przed śmiercią trenera odwiedził go w szpitalu. Argentyńczyk przeżywał wówczas ciężki okres w swojej karierze i rozważał opuszczenie Dumy Katalonii, jednak po rozmowie z Tito Vilanovą pozostał wierny Blaugranie.

Gracias por Todo, Tito. Descanse en paz.


Łukasz Wąchała

@luk_wac

Studiuję ekonomię. W wolnym czasie uwielbiam czytać książki (głównie fantasy) i oczywiście oglądać mecze. Jestem koneserem rodzimej Ekstraklasy. Od dzieciństwa kibicuję FC Barcelonie.

Komentarze