Ekstraklasa

Transfer bez przyszłości?

Jan Gawlik @GawlikJan

Fot: zaglebie.com, zaglebie.com

Tagi

Patryk Szysz Zagłębie Lubin Górnik Łęczna Ben van Dael Patryk Tuszyński Bartłomiej Pawłowski Damian Bohar

Do stolicy polskiej Miedzi przychodził jako jeden z najlepszych piłkarzy 2.ligi i zawodnik rokujący na przyszłość. By się ogrywać, a także pomóc swojej macierzystej drużynie Zagłębie zgodziło się na półroczne wypożyczenie do Łęcznej. W styczniu tego roku Patryk Szysz w końcu stał się pełnoprawnym zawodnikiem Miedziowych. Wiosną nie pokazał jednak swoich umiejętności.

W momencie pisania tego tekstu Patryk Szysz ma na koncie 3 mecze w barwach Zagłębia Lubin. W sumie na ekstraklasowych boiskach spędził 21 minut, co daje 7 na każdy mecz. Trener Ben van Dael dał pograć wychowankowi Górnika Łęczna w meczach z Pogonią Szczecin (6 minut), Arką Gdynia (11 minut) i Jagiellonią Białystok (4 minuty). W pięciu meczach znalazł się poza kadrą, a dwa oglądał z ławki rezerwowych. Ponadto dwukrotnie wystąpił w spotkaniach rezerw Zagłębia, występujących w 3.lidze Grupie III. Zagrał w nich od pierwszej do ostatniej minuty, jednak nie przekonało to van Daela do tego, by dawał więcej okazji do pogrania zawodnikowi z Lubelszczyzny.

Mateusz Perzyński, mój redakcyjny kolega, lubinianin, kibic Zagłębia uważa, że Szysz nie wykorzystał danych mu szans. - Nie pokazał praktycznie nic konkretnego. Biega więcej niż Tuszyński. Stara się więcej ruszać, ale nic z tego nie wynika. W meczu z Arką miał piłkę meczową i kopnął wprost w bramkarza. Wydaje mi się, że Van Dael uważa, że nie jest jeszcze gotowy na grę w Ekstraklasie. Póki co pewne miejsce w składzie mają Tuszyński i Mares mimo, że ani jeden ani drugi nie dają nic konkretnego. Perzyński uważa też, że najlepszym rozwiązaniem dla Szysza będzie ponowne wypożyczenie, ale do innego klubu niż Górnik.

- Myślę, że gra w beniaminku lub spadkowiczu z Ekstraklasy będzie idealną okazją na pokazanie, że chłopak ma talent i jeszcze będą z niego ludzie. Trudno się nie zgodzić z tymi opiniami. Szysz jest piłkarzem mogącym grać na lewym skrzydle oraz na środku ataku. Te pozycje w Zagłębiu są zagospodarowane. Na bokach grają Damian Bohar, nominalny lewoskrzydłowy i Bartłomiej Pawłowski, który może grać zarówno jako prawo, jak i lewoskrzydłowy. Na środku ataku pewne miejsce ma Tuszyński. Pierwszym wchodzącym jest Jakub Mares. Szysz nie ma więc co liczyć na miejsce w podstawowym składzie. Samo załapanie na ławkę rezerwowych już jest sukcesem, biorąc pod uwagę, że w ekipie Miedziowych jest jeszcze jeden lewoskrzydłowy, Vladislav Sirotov.

W ostatnich dwóch sezonach spędzonych w Łęcznej Szysz pokazał, że ma umiejętności i nie boi się wziąć na siebie odpowiedzialności. W ekipie Zielono-czarnych był etatowym wykonawcą rzutów karnych. Z postawionego zadania wywiązywał się wzorowo (może z wyjątkiem zeszłego sezonu, gdzie nie wykorzystał jedenastki w meczu z Pogonią Siedlce). W Zielono-czarnych barwach zdobył w sumie 21 bramek, z czego 12 z rzutów karnych! To tylko pokazuje potencjał tego zawodnika przy egzekwowaniu stałych fragmentów gry i wzięcia na siebie odpowiedzialności. Warto wspomnieć, że w zespole z Łęcznej grali i grają do dziś doświadczeni zawodnicy z bogatą przeszłością w Ekstraklasie, tacy jak Grzegorz Bonin, Przemysław Pitry, Paweł Sasin czy Dariusz Jarecki. A jednak to Szysz był liderem zespołu, który w ubiegłym sezonie do ostatniej kolejki walczył o utrzymanie w 1.lidze. Podobnie było w tym sezonie. W 21 meczach dla Zielono-czarnych strzelił 11 goli. Na cztery kolejki przed końcem wciąż jest najlepszym strzelcem drużyny! Wiosną łęcznianie spisują się znacznie gorzej niż jesienią. Ze stratą dla Szysza, który nie gra w Zagłębiu, a jeśli już jest na boisku, to pojawia się na nim na kilka ostatnich minut.

Sezon 2018/19 powoli się kończy. Zagłębie skończy go w górnej ósemce. Jeśli lubinianom uda się zatrzymać Pawłowskiego, czy Bohara, Szysz po raz drugi będzie musiał udać się na wypożyczenie. Bo w Lubinie nie ma dla niego miejsca. I pewnie nie będzie.


Jan Gawlik

@GawlikJan

Na Sofie z roczną przerwą jestem od początku jej istnienia. Pisanie łączę z pracą dziennikarza Radia Centrum

Komentarze